Bez kategorii

Kryzys parlamentarny czy „ciamajdan”?

W związku z bezprecedensowymi wydarzeniami, które miały miejsce w ubiegły weekend w parlamencie, poseł Dariusz Starzycki zorganizował w poniedziałkowe południe konferencję prasową w swoim jaworznickim biurze poselskim. – Polska jest wolna i demokratyczna. Skłócanie Polaków i zaognianie konfliktu stanowi przykład działania na szkodę państwa. Nie wolno stawiać interesu politycznego wąskiej grupy nad dobro wspólne – przestrzegał Dariusz Starzycki z PiS.

Wydarzenia ubiegłego weekendu, kiedy posłowie opozycji blokowali sejmową mównicę oraz fotel Marszałka Sejmu, okupowali salę obrad, a pod budynkiem Sejmu zgromadziła się pikietująca grupa polityków Platformy Obywatelskiej wraz z sympatykami i KOD-em, nie miały dotąd precedensu w historii Polski po roku 1989. Zdarzało się niegdyś, że posłowie Samoobrony blokowali mównicę, ale miało to charakter krótkotrwałych manifestacji, po których wracali do dalszego obradowania. Te działania spotykały się zresztą z ostrą krytyką, a działacze Samoobrony określani byli mianem „warchołów”, „awanturników” czy „pieniaczy”.
W czerwcu 2002, będący wówczas wicemarszałkiem, Donald Tusk wykluczył z obrad Andrzeja Leppera, gdyż ten wszedł na mównicę i prowadząc swój wywód  nie chciał jej opuścić. Leppera dodatkowo ukarano za incydent dwumiesięcznym obcięciem uposażenia poselskiego o połowę. Działacze Samoobrony nie posunęli się wówczas do aktów, które obserwujemy obecnie.
– Nawet Samoobrona nie dopuszczała się takich karygodnych aktów agresji, prób całkowitej obstrukcji pracy Sejmu i godzenia w autorytet władzy ustawodawczej jaką jest parlament – zauważał Dariusz Starzycki. – Blokada mównicy, koczowanie w Sali Plenarnej, wybryki niegodne parlamentarzysty, które obserwujemy po stronie posłów opozycji, to nie są standardy zachodnich demokracji.
Czy demokracja w Polsce jest zagrożona? – Istotnie zagrożenie dla demokracji zarysowuje się coraz wyraźniej – potwierdza poseł Starzycki. – Skoro większość wyborców udzieliła mandatu zaufania Prawu i Sprawiedliwości, a dotychczas rządzący nie potrafią zaakceptować werdyktu obywateli i posuwają się aż do prób blokowania pracy Sejmu, mamy do czynienia z godzeniem w podstawy demokracji. Czy to oznacza, że Polacy mają prawo do wybierania swych przedstawicieli wyłącznie pod warunkiem, że przy władzy pozostaną ci, którzy rządzili przez poprzednie osiem lat? Czyżby opozycja komunikowała Polakom, że mogą sobie wybierać większość parlamentarną, ale wszystko i tak musi „zostać po staremu”? Opozycja i środowiska z nią związane robią wszystko, by podważyć suwerenny wybór obywateli.
Zarzewiem awantury, którą rozpętali posłowie PO i Nowoczesnej podczas 33. posiedzenia Sejmu, były propozycje uregulowania kwestii relacjonowania obrad parlamentu przez dziennikarzy oraz kara regulaminowa dla posła Szczerby z PO. – To były tylko preteksty. Przecież marszałek Kidawa-Błońska z Platformy  wielokrotnie wykluczała z obrad posłów za obraźliwe uwagi i nikt nie robił z tego powodu awantury – zwraca uwagę jaworznicki poseł PiS. – Dla mnie jest oczywiste, iż skoordynowana i zorganizowana akcja opozycji miała na celu nie dopuszczenie do uchwalenia budżetu na rok 2017 i doprowadzenie w ten sposób do paraliżu całego państwa. Drugą ustawą, do której uchwalenia miało nie dojść była ustawa dezubekizacyjna.
Tak zwana ustawa dezubekizacyjna ma na celu ukrócenie przywilejów emerytalnych byłych funkcjonariuszy komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. – Przecież czymś głęboko niemoralnym i przeczącym zasadom sprawiedliwego państwa jest sytuacja, gdy ofiary prześladowań otrzymują niskie emerytury, natomiast świadczenia emerytalne ich prześladowców i oprawców wynoszą grubo ponad 6 tys. zł, a części nawet powyżej 12 tys. zł. Ustawa sprowadza ich wysokość do poziomu średniego świadczenia na poziomie 2.050 zł – precyzuje Dariusz Starzycki.
– Co do kwestii wolności słowa i dostępu do informacji, to nie zauważyłem, by dziennikarze, nawet ewidentnie stronniczy i negatywnie nastawieni do Prawa i Sprawiedliwości, byli w jakikolwiek sposób cenzurowani czy „kneblowani” – wskazuje poseł Starzycki. – A przypomnę, że za rządów obecnych obrońców wolności słowa z Platformy Obywatelskiej ABW weszła do redakcji „Wprost” i rekwirowała nośniki, funkcjonariusze weszli do mieszkania redaktora portalu satyrycznego „Antykomor”, gdzie także zarekwirowali wszystkie nośniki cyfrowe, a służby specjalne prowadziły szeroko zakrojoną akcję inwigilacji dziennikarzy. To tylko kilka przykładów hołdowania zasadom wolności słowa w stylu Platformy Obywatelskiej.
Zarówno ustawa dezubekizacyjna jak i budżet państwa na rok 2017 zostały uchwalone po przeniesieniu posiedzenia z okupowanej Sali Plenarnej do Sali Kolumnowej.
– Jesteśmy w Sejmie po to, by pracować. Polacy nam zaufali i dzięki temu wygraliśmy wybory. My nie zawodzimy ich zaufania i sukcesywnie realizujemy obietnice z okresu kampanii – podkreśla Dariusz Starzycki. – W przyszłorocznym budżecie zarezerwowano 40 mld zł na świadczenia rodzinne w tym także program 500 plus. Podwyższyliśmy płace minimalną i minimalne godzinowe stawki wynagrodzenia. Przywróciliśmy poprzedni wiek emerytalny. Wprowadziliśmy pilotaż programu Mieszkanie Plus. To tylko część zapowiedzi, które udało się zrealizować. Jesteśmy orędownikami państwa przyjaznego obywatelowi i państwa równych szans. A nie jak było do niedawna – państwa teoretycznego, w którym różnego rodzaju „interesy” robi przy stole z ośmiorniczkami kasta uprzywilejowana.
Kryzys parlamentarny i pikieta KOD wraz z opozycją na Krakowskim Przedmieściu zyskały wśród użytkowników internetu miano „ciamajdanu” w nawiązaniu do Majdanu na Ukrainie. Poseł Dariusz Starzycki daleki jest jednak od lekceważenia sytuacji.
– Te wydarzenia w części mediów przedstawione zostały zdecydowanie bardziej okazale i dramatycznie niż było w rzeczywistości. Jednakże nie można całkowicie lekceważyć akcji, których zasadniczym celem jest destabilizacja struktur państwa i próba obalenia legalnie wybranego rządu. Nie można przechodzić obojętnie obok pobudzania coraz większych animozji między Polakami, niejednokrotnie metodami manipulacji. To są nieodpowiedzialne i haniebne działania – podsumowuje Dariusz Starzycki.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top