Bez kategorii

Drożej na A4

Od 1 marca br. opłata za przejazd płatnym odcinkiem autostrady A4 wzrośnie dla ciężarówek i samochodów dostawczych (kategorie pojazdów 2, 3, 4 i 5) do 30 zł na obu bramkach (Mysłowice i Balice). Z końcem ubiegłego roku koncesjonariusz – Stalexport Autostrada Małopolska – złożył stosowny wniosek w GDDKiA.

Sprawa jest w zasadzie przesądzona, gdyż opinia Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie ma mocy wiążącej dla koncesjonariusza. Działa on na podstawie umowy koncesyjnej i w jej ramach. Stalexport nie uzasadnił propozycji podwyżki bieżącymi potrzebami ekonomicznymi, a jego rzecznik ogólnikowo wskazał w mediach na „długofalowe plany inwestycyjne” oraz na fakt, iż spółka ani raz od rozpoczęcia poboru opłat za przejazd nie wypłaciła dywidendy swoim akcjonariuszom.
Na razie nie wiadomo, co stanie się z obecnie obowiązującą bonifikatą dla pojazdów kategorii 2 i 3. Dotychczas dla ich użytkowników podstawowa stawka wynosiła 26,50 zł, ale opłata ta była objęta bonifikatą w wysokości 10 zł (w rezultacie po uwzględnieniu bonifikaty opłata wynosiła 16,50 zł na każdym punkcie poboru opłat). Czy bonifikata zostanie utrzymana oraz jej wysokość, będzie zagadnieniem do dalszej konsultacji.
W mediach pojawił się komunikat, który sugerował, iż GDDKiA nie sprzeciwia się propozycji podniesienia stawek za przejazd przedstawionej przez Stalexport. Doniesienia te sprowokowały natychmiastową reakcję GDDKiA. Wczoraj (17 stycznia) GDDKiA opublikowała sprostowanie, w którym podkreśla, iż w tekstach zamieszczonych 16 stycznia w serwisach internetowych znalazły się informacje nieprawdziwe i wprowadzające w błąd.
W oficjalnym stanowisku GDDKiA czytamy: „GDDKiA w piśmie do SAM wyraźnie podkreśla, że w opinii GDDKiA wobec trwających prac remontowych na autostradzie oraz planowanych kolejnych robót, decyzja o podwyższeniu opłaty dla pojazdów ciężarowych jest w opinii GDDKiA wątpliwa z punktu widzenia przychodów Projektu. Może prowadzić ona natomiast do przeniesienia się części ruchu ciężkiego na drogi alternatywne do autostrady A4, co stoi w sprzeczności z rolą jaką mają pełnić autostrady w systemie komunikacyjnym. GDDKiA zwraca uwagę, że już teraz część dróg określonych w załączniku do umowy koncesyjnej jest w sposób bardzo istotny obciążona ruchem i posiada znikome rezerwy przepustowości. Zwiększenie udziału ruchu ciężkiego na tych drogach może istotnie negatywnie wpłynąć na możliwości obsługi przez nie ruchu lokalnego. Podniesienie stawki do zaproponowanych przez SAM poziomu jest autonomicznym uprawnieniem koncesjonariusza co do którego GDDKiA nie posiada realnych uprawnień sprzeciwu jednak niezależnie od tego GDDKiA wyraża dezaprobatę dla proponowanej zmiany stawek opłat.” [wszystkie podkreślenia redakcji]
Stanowisko GDDKiA bardzo wyraźnie akcentuje ryzyko przeniesienia się ruchu ciężkiego na drogi alternatywne dla autostrady (m.in. na DK79 przebiegającą przez Jaworzno), co poddaje w wątpliwość rolę autostrady A4 w systemie komunikacyjnym regionu.
Warto w tym momencie sięgnąć do Planu Zrównoważonej Mobilności Miejskiej Jaworzna opracowanego dla Jaworzna w grudniu 2015 roku i przytoczyć zaledwie jeden ustęp z tego strategicznego dokumentu.
„W latach 70. rozpoczęto budowę autostrady między Krakowem a Katowicami. Pod koniec lat 80. Jaworzno było jednym z najlepiej skomunikowanych polskich miast z Krakowem – autostrada zaczynała się w Cezarówce i kończyła na rogatkach Krakowa. W latach 90. ukończono budowę autostrady w kierunku do Katowic. Jednak w połowie dekady zdecydowano, że pierwsza polska autostrada zostanie przekształcona w autostradę płatną. W październiku 1997 roku rząd podpisał na 30 lat umowę koncesyjną z firmą Stalexport. Miało to być wzorcowe przedsięwzięcie partnerstwa publiczno-prywatnego. Z perspektywy 18 lat funkcjonowania koncesji nie sposób tego przedsięwzięcia ocenić pozytywnie. Prywatna autostrada stała się barierą w zaistnieniu współpracy między dwiema największymi aglomeracjami w Polsce. (…) Koncesyjna autostrada stanowi również barierę w rozwoju Jaworzna. (…)Koncesjonariusz podwyższając ceny reguluje popyt na przejazd autostradą i ogranicza w ten sposób metodami ekonomicznymi jej dostępność.” – czytamy w Planie Zrównoważonej Mobilności Miejskiej Jaworzna.

Najnowsze

To Top