Bez kategorii

Ręce opadają… nie tylko Wenus z Milo

Starożytność nieskończonym źródłem inspiracji. Przynajmniej dla radnej Barbary Sikory, która proponuje byśmy wnikliwiej przyjrzeli się starożytnym technologiom budowlanym. Po to, by było trwalej i taniej. Ale gdzie teraz znaleźć taką liczbę niewolników, jaką dysponowali starożytni Rzymianie?

Podczas środowego spotkania w sprawie ewentualnej emisji obligacji przez miasto, w którym brali udział zarówno radni, jak i prezydenci Jaworzna tradycyjnie już wywiązała się dyskusja z radnymi totalnej opozycji. Prezydent referował plany inwestycyjne miasta, a w szczególności przedsięwzięcia, na które niestety nie ma szans na pozyskanie dofinansowań, więc samorząd będzie zmuszony finansować je samodzielnie. Te zadania to między innymi rynki w Borach, Ciężkowicach, Dąbrowie Narodowej i Długoszynie; modernizacja stadionu Azotanii pod kątem lekkiej atletyki; budowa boiska treningowego ze sztuczną nawierzchnią przy stadionie Victorii; budowa nowych obiektów sportowych przy kilku szkołach; rewitalizacja Sosiny.
Samodzielnie samorząd będzie musiał sfinansować także budowę wodnego placu zabaw na Plantach. Szczególnie ten fragment dyskusji zasługuje na dosłowne przytoczenie, ponieważ „argumenty” opozycji przekroczyły tu już pewien poziom kuriozalności.

Prezydent Paweł Silbert:
Po sukcesie rynku i urządzeń wodnych na rynku, ale też utrapień związanych z tym, że dzieci chcą się chlapać w fontannach, czego jednak robić nie powinny, postanowiliśmy…
Radna Barbara Sikora:No właśnie! Po co to było robić?!
Paweł Silbert: – (z niedowierzaniem) Słucham???
Barbara Sikora:Po co było robić takie fontanny, które są drogie w utrzymaniu?! Jakby się Pan w starożytności poprzyglądał, jakie były, to by do tej pory działały!
Paweł Silbert: – (niezmieszany) Postanowiliśmy, że w centrum miasta przy rozbudowie Plant chcielibyśmy zrobić wodny plac zabaw dla dzieci.

Zatem, Drodzy Mieszkańcy, zadajmy sobie wreszcie to fundamentalne pytanie: po co to wszystko? Po co fontanny, po co rynek, po co nowe drogi, nie mówiąc już o takiej fanaberii jak wodny plac zabaw dla dzieciaków? Przed wiekami tego nie było, a przecież ludzie też żyli.
W ogóle powinniśmy byli zatrzymać się w rozwoju już dawno temu. Po co było robić sieci wodociągowe? Przecież każdy może sobie wykopać studnię. Po co nam kanalizacja? Przecież każdy mógłby łopatką wykopać sobie dołek w ziemi, bacząc przy tym, by nie wykopywać go zbyt blisko studni. Zamiast dróg asfaltowych – drogi bite, tańsze w utrzymaniu i mniej podatne na uszkodzenia. Dzieci biegały boso po kałużach i wypasały gąski – żadna fontanna do tego nie była im potrzebna. Bardzo tanio w utrzymaniu! Zignorujmy kilkaset lat kumulacji wiedzy i rozwoju ludzkości – wierzmy nadal, że Ziemia jest płaska.
Spróbujmy „poprzyglądać się, jak to było w starożytności” i zacznijmy budować akwedukty, termy, piramidy. A nuż ktoś ponownie wynajdzie koło…

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top