Bez kategorii

Reforma oświaty – główny temat dyskusji

Poniedziałkowe (20 lutego) obrady Społecznej Rady Konsultacyjno-Doradczej przy Pośle RP Dariuszu Starzyckim poświęcone były niemal w całości wdrażaniu w Jaworznie reformy oświaty. Prezydent Tadeusz Kaczmarek przedstawił zgromadzonym ostateczny projekt siatki jaworznickich szkół oraz obwodów szkolnych.

– Wszystkie szkoły podstawowe i gimnazja, które funkcjonują w naszym mieście docelowo staną się ośmioletnimi szkołami podstawowymi. To znaczy, że samorząd nie ma zamiaru zlikwidować żadnej placówki oświatowej, tym samym we wszystkie obiektach, gdzie prowadzona jest działalność oświatowa w dalszym ciągu będzie działalność oświatowa kontynuowana – wskazywał zastępca prezydenta Tadeusz Kaczmarek. – Pragnę podkreślić, iż wszystkie działania mające na celu wdrożenie reformy oświaty prowadzone są w konsultacji z środowiskami oświatowymi oraz rodzicami. W kolejnych szkołach wciąż odbywają się sukcesywnie spotkania z rodzicami, aby przedstawić im propozycje samorządu w zakresie przyszłego funkcjonowania placówek, do których uczęszczają ich dzieci.
Prezydent Kaczmarek w dalszym przebiegu posiedzenia przedstawił członkom rady oraz posłowi Dariuszowi Starzyckiemu ostateczny projekt planu sieci szkół w Jaworznie, który wniesiony zostanie pod obrady Rady Miejskiej, a następnie do zaopiniowania przez kuratorium oraz oświatowe związki zawodowe.
– Przyszło nam zrealizować zapisy dwóch ustaw, które są od stycznia aktem obowiązującym prawa. Ustaw będących podstawą reformy oświaty w naszym kraju. Jako samorząd mamy taki obowiązek i my go zrealizujemy. Pytanie tylko, w jaki sposób podejdziemy do wdrażania wspomnianych ustaw – zwrócił uwagę Tadeusz Kaczmarek. – My stawiamy na pozytywne aspekty, które niesie reforma, czyli założenie, iż szkoły powinny być blisko miejsca zamieszkania uczniów, a zatem zwiększenie dostępności szkół w dzielnicach. Kolejny aspekt to nieco mniejsze liczebnie klasy, które sprzyjać będą bardziej indywidualnemu traktowaniu uczniów przez nauczycieli. Z drugiej strony władzom samorządowym zależy, aby efekty reformy w jak najmniejszym stopniu dotknęły nauczycieli oraz pracowników obsługi i administracji szkół. Kładziemy na to szczególny nacisk i podejmiemy wszelkie działania wraz z oświatowymi związkami zawodowymi, aby nauczyciele nie ucierpieli.
– Mogę tylko pogratulować samorządowcom z Jaworzna, ponieważ w sposób odpowiedzialny i zgodny z duchem, który przyświeca reformie podeszli do wdrażania zmian. Nie wszędzie wygląda to jak w Jaworznie, bo przecież docierają do nas informacje z innych miast, gdzie na masową skalę pojawiają się propozycje wygaszania szkół, a władze usiłują niejako przy okazji wdrażania reformy rozwiązać jakieś inne swe problemy, wynikające choćby z niskich wskaźników demograficznych – podkreślał poseł Dariusz Starzycki.
Podczas dalszej dyskusji przywołano przykład Sosnowca, gdzie jeszcze pod koniec ubiegłego roku prezydent Arkadiusz Chęciński (PO) poinformował, że 50% nauczycieli gimnazjów w tym mieście (około 250 osób) zagrożonych będzie utratą pracy.
W trakcie posiedzenia rozmawiano również o incydencie, który miał miejsce w ubiegły czwartek w Szkole Podstawowej nr 7. – W Szkole Podstawowej nr 7 mieliśmy do czynienia z próbą „podgrzania atmosfery” wokół wprowadzania w życie reformy oświaty – zauważał prezydent Kaczmarek. – Przewodniczący Rady Rodziców zaprosił rodziców na spotkanie informacyjne w sprawie przyszłości szkoły. „Przypadkowo” wśród obecnych znalazły się osoby, które biorą czynny udział w lokalnym życiu politycznym, zupełnie przeciwne reformie. Czy ich rolą miało być prowadzenie dialogu w sprawie organizacji pracy szkoły lub merytoryczne konsultacje? – pytał retorycznie zastępca prezydenta.
Członkowie Społecznej Rady Konsultacyjno-Społecznej przyjęli wyjaśnienia prezydenta Kaczmarka, jakie przesłanki stały za (oprotestowaną) propozycją włączenia do SP 7 Szkoły Muzycznej. W związku z naleganiem gremium o przybliżenie przebiegu czwartkowych zdarzeń, padły nazwiska posła Bańkowskiego oraz radnych Chmielewskiej, Sikory i Kozika, którzy byli w nie zaangażowani.
– Niestety jak widzimy, mimo starań władz samorządowych, aby wypracować jak najkorzystniejsze dla dzieci, rodziców i nauczycieli rozwiązania podczas wdrażania reformy oświaty, także u nas doszło do „zgrzytu”. W całym kraju obserwujemy zwiększoną aktywność członków i sympatyków Platformy Obywatelskiej, którzy starają się podsycać obawy środowisk oświatowych oraz samych rodziców w związku z reformą. Zwłaszcza z tych miast, gdzie Platforma ma zdecydowaną większość, docierają doniesienia o „nadzwyczajnych problemach” z wdrażaniem zmian. To dosyć symptomatyczne i pokazuje, że ze strony opozycji dochodzi do upolitycznienia tego zagadnienia – podsumowywał Dariusz Starzycki, jaworznicki poseł PiS.
Maciej Brül – przewodniczący „Solidarności” Oświatowej – zauważył, że idea gimnazjów została wypaczona przez lata majstrowania przy oświacie przez kolejne ekipy rządzące. Gimnazja zamiast „ciążyć” ku programowi i poziomowi nauczania liceów (bo przecież choćby w okresie międzywojennym tak było, a po reformie z 1932 roku świadectwo ukończenia gimnazjum zwane było powszechnie „małą maturą”), zaczęły skłaniać się w kierunku uzupełniania i utrwalania wiedzy ze szkoły podstawowej. O ile w międzynarodowych badaniach PISA polscy 15-latkowie wypadają bardzo dobrze, o tyle problemem zaczyna być poziom, który uzyskuje starsza młodzież w klasach maturalnych. To nie przypadek, że kadra naukowa uczelni wyższych już od kilku lat bije na alarm, wskazując na olbrzymie braki w wiedzy kandydatów na studia. Problem wynika z niemożności nadrobienia braków z gimnazjum i właściwego przygotowania ucznia w bardzo krótkim cyklu edukacji ponadgimnazjalnej.
To nie jedyna problematyczna kwestia związana z likwidowanymi gimnazjami. – W roku 2015 przyjąłem na oddział 17 dzieci ciężko zatrutych mieszanką „dopalaczy” i alkoholu. Dzieci w bardzo poważnym stanie, wymagających natychmiastowej hospitalizacji. Szesnaścioro z nich było gimnazjalistami, a jeden zatruty uczęszczał do liceum – przypomniał dr Wiesław Więckowski. – W gimnazjach sporo się dzieje i niekoniecznie w takim aspekcie, którego byśmy sobie życzyli. Dzieci zaczynają funkcjonować w nowym otoczeniu rówieśniczym i starając się w nim odnaleźć, bywa że błądzą. Czy nie lepiej, by kontynuowały naukę i przechodziły trudny proces dojrzewania jednak w znanym i bardziej zżytym środowisku? To również warto mieć na uwadze, mówiąc o reformie oświaty.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top