Bez kategorii

Marszałek Saługa przygarnia byłego prezesa

Jak możemy dowiedzieć się z komunikatu zamieszczonego w serwisie prasowym samorządu województwa śląskiego, sytuacja ekonomiczna uzdrowiska w Goczałkowicach-Zdroju jest trudna. Czy to w ramach oszczędności i polepszenia sytuacji finansowej powiększono zarząd samorządowej spółki o kolejną osobę – Krzysztofa Lehnorta?

W środę (1 marca) serwis prasowy Województwa Śląskiego przyniósł informację, iż nowym członkiem zarządu Uzdrowiska Goczałkowice-Zdrój został Krzysztof Lehnort – były prezes Elvity i jaworznicki radny wybrany z list PO. Tym samym dotychczas jednoosobowy zarząd z prezesem Tomaszem Niesyto powiększony został do dwóch osób. Jak czytamy w komunikacie: „Aby podołać nowym zadaniom, jakie przed Uzdrowiskiem Goczałkowice-Zdrój stawia wprowadzana przez Ministerstwo Zdrowia tzw. sieć szpitali, nowym członkiem zarządu wybrano Krzysztofa Lehnorta”. Warto tu wspomnieć, iż spółka w 100 procentach należy do Województwa Śląskiego, na którego czele stoi marszałek Wojciech Saługa (PO). Do tej pory radny Lehnort raczej krytykował wydatki ze środków publicznych, czy teraz również będzie konsekwentny pobierając wynagrodzenie … ze środków publicznych??
„Nie chcemy dopuścić do tego, by mieszkańcy zostali pozbawieni dostępu do bazy leczniczej z tak długą i bogatą tradycją, surowców takich jak solanka i borowina” – podkreślali w komunikacie przedstawiciele zarządu. Wypada jednak przypomnieć, iż w roku 2014 Uzdrowisko Goczałkowice-Zdrój zostało przekształcone w spółkę kapitałową (spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością), a wcześniej snuto plany przekształcenia profilu jego działalności w komercyjne SPA i dom spokojnej starości. Natomiast już w roku 2016 samorząd województwa podjął uchwały o sprzedaży goczałkowickiego uzdrowiska wraz z uzdrowiskami w Rabce Zdroju i Górkach Wielkich.
Uchwały podjęte 27 czerwca ubiegłego roku głosami radnych wojewódzkiej koalicji (PO-PSL-SLD i RAŚ), przeciwko którym głosowali radni PiS, zostały oprotestowana przez NSZZ „Solidarność”. Decyzję o sprzedaży uzdrowisk przegłosowano ledwie dwa tygodnie przed wejściem w życie nowelizacji ustawy zabraniającej w określonych przypadkach pozbywania się przez województwa udziałów w placówkach uzdrowiskowych. Głosowanie miało zatem umożliwić sprzedaż i sprywatyzowanie uzdrowisk wręcz „rzutem na taśmę”.
Wojewoda Śląski Jarosław Wieczorek zablokował jednak sprzedaż uzdrowisk, uznając wspomniane uchwały za niezgodne z prawem. Marszałek Województwa zaskarżył decyzję wojewody do sądu administracyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach 30 stycznia br. oddalił skargi marszałka Wojciecha Saługi i podtrzymał decyzję wojewody.
– Ta decyzja sądu to przede wszystkim dobra wiadomość dla mieszkańców województwa śląskiego, gdyż zatrzymany został proces pozbywania się publicznych podmiotów leczniczych. Ich prywatyzacja byłaby ze szkodą dla pacjentów. Utrudniłaby bowiem dostęp do tych podmiotów. A jak wiemy, nie każdego stać na prywatne uzdrowiska – mówił dla Onetu po wydaniu wyroku wojewoda Jarosław Wieczorek.
Podobną opinię wyraziła przewodniczącą Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”. – Nie było żadnej gwarancji, że nowy, prywatny właściciel nie będzie chciał np. zmienić uzdrowiska w ekskluzywne SPA, zwalniając po drodze wszystkich pracowników. To zagrożenie na szczęście zostało oddalone – wskazywała Halina Cierpiał.
Od marca uzdrowisko w Goczałkowicach-Zdroju, z którego rocznie korzysta nawet do 15 tys. pacjentów i którego samorząd województwa chciał się pozbyć, będzie miało teraz nowego członka zarządu – Krzysztofa Lehnorta. „Sytuacja finansowa uzdrowiska poprawia się z każdym rokiem, ale nie jest jeszcze zadowalająca” – możemy dowiedzieć się z oficjalnego komunikatu. Czy poprawi ją zatrudnienie kolejnego prezesa?

Najnowsze

To Top