Bez kategorii

Ogień z nieużytków przeniósł się na zabudowania

W ubiegłą sobotę (4 marca) w Ciężkowicach doszło do niezwykle groźnego pożaru nieużytków. Było o włos od tragedii, ponieważ ogień sięgnął zabudowań przy ul Filaretów i doszło do zajęcia się budynku mieszkalnego.

– Mieliśmy do czynienia z bardzo rozległym pożarem, gdyż objął on łąki i nieużytki o powierzchni 7 ha. Pierwsze zgłoszenia dotarły do nas jednocześnie z kilku oddalonych od siebie miejsc, co świadczyło o rozległości pożaru jak i szybkości rozprzestrzeniania się ognia – informuje kpt. Marcin Ziemiański, rzecznik Komendy Miejskiej PSP Jaworzno.
Do błyskawicznego rozprzestrzenienia się pożaru na tak dużym terenie przyczynił się wiejący w sobotę silny wiatr, który przenosił rozżarzone wiązki traw na spore odległości. – Ludzie nie zdają sobie sprawy, że w takich warunkach przy wiejącym wietrze ogień potrafi się przemieszczać z prędkością do 30 km/h, czyli szybciej niż biegnący człowiek. Stąd w tego typu przypadkach bardzo często się zdarza, iż pierwszą ofiarą pożaru pada osoba, która zaprósza ogień – zwraca uwagę kpt. Ziemiański.
Do najbardziej dramatycznych zdarzeń w sobotę doszło przy ul. Filaretów, gdyż pożar dotarł tu do zabudowań mieszkalnych. Od płonących traw zajęła się wysoka ogrodowa tuja, po której ogień przeniósł się na jeden z domów jednorodzinnych. Pożar całkowicie pochłonął drewniane poręcze balkonu oraz podbitkę dachową. Było bardzo blisko poważniejszej tragedii.
– Co roku podczas procederu nielegalnego wypalania traw na wiosnę, dach nad głową traci w Polsce kilkadziesiąt rodzin, ponad sto osób odnosi obrażenia, a kilkanaście ginie. To jest ponury bilans bezmyślności podpalaczy, którzy mają później na sumieniu tragedie całych rodzin – podkreśla Marcin Ziemiański.
Niemal nie ma wątpliwości, że w sobotę na ciężkowickich nieużytkach nie doszło do samozapłonu traw, lecz do podpalenia. Jaworznicka policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie. – Trwają ekspertyzy oraz czynności sprawdzające, zbieramy też od poszkodowanych informacje o stratach. Doszło bowiem do szkód w mieniu oraz do zagrożenia zdrowia i życia mieszkańców – mówi kom. Tomasz Obarski z Komendy Miejskiej Policji. – Jeśli potwierdzone zostaną podejrzenia, że mieliśmy do czynienia z podpaleniem, będziemy dążyć do ujęcia sprawcy.
W sobotniej akcji gaśniczej brało udział 8 zastępów straży pożarnej i 41 ratowników.

Najnowsze

To Top