Bez kategorii

„Jesteśmy gotowi” – odważna deklaracja na konferencji

Czy Jaworzno stanie się miastem, które przyciągać będzie firmy działające w branży nowych technologii? Technologii będących jeszcze w powijakach i na etapie wczesnych testów? Prezydent Paweł Silbert wydaje się upatrywać szans rozwojowych dla miasta właśnie w zrobieniu „skoku” w przyszłość i wyprzedzeniu wszystkich dookoła. Stąd śmiały pomysł, aby Jaworzno było pierwszym w Europie miastem, gdzie można byłoby testować pojazdy  autonomiczne.

Gdzie znajdują się źródła sukcesu Krzemowej Doliny w Kalifornii? Przede wszystkim w wizji, zapleczu naukowym oraz umiejętności przyciągnięcia nowych, rewolucyjnych technologicznie i przecierających szlaki przedsięwzięć (start-upów). Później zadziałał kumulacyjny „efekt domina” – „zapach sukcesu” i gotowość do podejmowania nowych wyzwań ściągały kolejnych inwestorów. Dzisiaj w Krzemowej Dolinie nie znajdziemy wyłącznie producentów półprzewodników i Hewlett Packarda (tak się zaczęło), ale całą śmietankę przedsiębiorstw z branży high-tech i główne siedziby aż 39 najbogatszych światowych korporacji (z Apple, Facebookiem, Google i Adobe na czele).
Tego fenomenu nigdzie nie udało się powtórzyć i prawdopodobnie już się nie uda. Rzecz jednak w tym, by mieć odwagę „wyjść przed szereg” z wizją zagospodarowania niszy i stworzenia warunków do osiągnięcia sukcesu w skali lokalnej. Tę odwagę wydają się mieć władze Jaworzna.
– Nie ma takiego miejsca w Europie, gdzie można by w warunkach nie laboratoryjnych, tylko w warunkach realnego ruchu takie samochody [elektryczne i autonomiczne – dop. red.] testować. Gdyby nam się udało takie miejsce stworzyć, to jestem przekonany, że wszyscy, którzy są zainteresowani samochodami autonomicznymi w ruchu tu po prostu przyjadą. Wiele rzeczy w tym kraju robiliśmy jako pierwsi, więc dlaczego elektromobilności na poziomie autonomicznym również nie mielibyśmy wprowadzać jako pierwsi – mówił podczas wtorkowej konferencji prezydent Paweł Silbert. – Będę się starał przekonać decydentów na szczeblu rządowym, aby wypracować takie rozwiązanie prawne, by na terenie Jaworzna można było testować samochody autonomiczne.
Ta deklaracja prezydenta Silberta zelektryzowała wszystkie główne ogólnokrajowe media. Odbiła się również szerokim echem w środowiskach naukowych i specjalistów transportu. Ten bardzo śmiały projekt wpisuje się doskonale w naszą pozycję – podkreśloną przez Ministerstwo Rozwoju – jako miasta – krajowego lidera elektromobilności.
Obecnie samochody autonomiczne testowane są w ruchu drogowym w amerykańskim stanie Arizona na podstawie zgody gubernatora. Gubernator Doug Ducey dobrze zdawał sobie bowiem sprawę, że tego rodzaju wsparcie przełoży się na przyciągnięcie inwestorów z branży high-tech. I rzeczywiście trafili tam najwięksi potentaci technologiczni motoryzacji elektrycznej i autonomicznej. Właśnie w Arizonie Uber wraz z Volvo realizują wart 300 mln dol. kontrakt wspólnej budowy samochodu autonomicznego.
Gotowość do podjęcia starań o stworzenia w Jaworznie strefy testowej dla samochodów autonomicznych, gdzie swe konstrukcje mogliby sprawdzać producenci, ale również naukowe instytuty badawcze może stanowić przełomowy precedens na skalę europejską. Oczywiście wszystko zależy od decyzji na szczeblu centralnym (rządowym czy parlamentarnym). Wydaje się jednak, iż moment na wykorzystanie szansy rozwojowej dla miasta jest najwłaściwszy z możliwych – wejście w życie Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju premiera Morawieckiego, która stawia na elektromobilność i zaawansowane technologie. Jaworzno jest tu wskazywane jako jeden z liderów. Dlaczego nie mielibyśmy zatem zrobić jednego kroku dalej?
Słowa Pawła Silberta zostaną zapewne przez niektórych skwitowane kpiącymi uśmiechami i takimi samymi komentarzami. A czy nie inaczej przed laty sceptycy przyjęli odważny pomysł Jana Kurpa połączenia energetyki z wydobyciem węgla? Udało się tego dokonać w Jaworznie i obecnie ten model uznawany jest przez specjalistów za wzorcowy. Podobnie sceptycznie przyjęto plan wprowadzenia w Jaworznie elektrycznego taboru autobusowego. Te „mrzonki” stają się aktualnie naszą rzeczywistością – wkrótce autobusy elektryczne stanowić będą 30% taboru PKM Jaworzno, a docelowo będzie to 80%.
Słowa prezydenta Silberta mogą zostać potraktowane, zwłaszcza w regionie, jako wypowiedź rodem z „kongresu futurologicznego” (tytuł opowiadania Stanisława Lema) także z innego powodu – Silbert nie mówi językiem polityki. Dzisiaj w regionie dominuje dyskurs polityczny (PO kontra PiS o przyszłe władztwo w samorządzie województwa) i przepychanki związane z zakładaniem metropolii, a już wkrótce z walką o uzyskanie w niej największych wpływów i obsadzenie kluczowych stanowisk. Mówi się o „magicznych” 250 mln zł, które zyska metropolia z budżetu państwa i o naprawie (poprawie, przekształceniu, zrobieniu czegokolwiek itp.) komunikacji w aglomeracji (coś z KZK GOP trzeba jednak zrobić). Prezydent Silbert natomiast nie „babrze się” w tym politycznym sosie, lecz mówi o impulsie mogącym przynieść skok cywilizacyjny Jaworzna. To zupełnie inna narracja, w której kluczową rolę odgrywa wzajemne wspieranie się i współdziałanie środowisk naukowych, biznesowych i samorządu – coś czego w Polsce zawsze brakowało. Współpraca mogąca przynieść korzyści wszystkim i mogąca wywindować Jaworzno do roli jednego z najpoważniejszych ośrodków rozwoju technologicznego w kraju.
Żadna metropolia nam nie pomoże, jeśli nie zadbamy o nasz rozwój sami i jeśli nie wykażemy woli wykorzystania tych szans, które się przed nami otwierają. Trzeba tylko umieć je dostrzec.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top