Bez kategorii

Marszałkowska karuzela

W ostatnich dwóch tygodniach Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego zaczął przypominać karuzelę z Parku Śląskiego. Chodzi oczywiście o falę zmian personalnych na najwyższych stanowiskach. A przecież wszyscy dobrze wiemy, że na karuzeli najweselej jest w gronie rodziny i dobrych przyjaciół.

Na bardzo rodzinną atmosferę na „marszałkowskiej karuzeli” zwrócił uwagę przed kilkoma dniami portal InfoKatowice. Województwo Śląskie ma bowiem nowego wicemarszałka. Został nim – zgodnie z rekomendacją Wojciecha Saługi – radny sejmiku Michał Gramatyka (PO). Brat nowego wicemarszałka z PO jest głównym „piarowcem” Urzędu Marszałkowskiego – mowa o dyrektorze Wydziału Komunikacji Społecznej Macieju Gramatyce. Jest on również szefem struktur PO w Tychach.
Michał Gramatyka (nowy wicemarszałek) pełnił niegdyś funkcje wiceprezydenta Tychów. Później natomiast pracował w spółkach energetycznych, choćby w Enei. Był także między innymi wiceprezesem zarządu Taurona Polska Energia po pamiętnym okresie „odświeżenia” pełnego składu zarządu spółki przez Platformę tuż przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi. Miał zatem szansę wiceprezesowania Tauronowi przez okres niespełna trzech miesięcy (od października do grudnia 2015).
Maciej Gramatyka pełnił za to funkcję rzecznika prasowego Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach w czasach, gdy prezesowała mu Gabriela Lenartowicz (PO) – późniejsza wicemarszałek,  jeszcze później wicewojewoda pod koniec kadencji rządu PO, a obecnie posłanka tej partii.
Dlaczego do zarządu województwa trafił jeden z braci Gramatyków? Bo zwolniło się miejsce dotychczas zajmowane przez wicemarszałek Aleksandrę Skowronek (PO). Ona z kolei została „oddelegowana” do szefowania Funduszowi Górnośląskiemu, w którym Województwo Śląskie ma 92% udziałów. Jak mówił marszałek Wojciech Saługa, nominacja Aleksandry Skowronek jest związane z chęcią „stworzenia silnej instytucji finansowej, która efektywnie będzie wspierać rozwój i konkurencyjność firm z naszego województwa”. Dodał też, że „trzeba zmienić formułę zarządzania środkami unijnymi”. Zatem była wicemarszałek z PO pomoże „zmienić formułę”.
Zmiana nastąpiła także na stanowisku Sekretarza Województwa, które opuściła Aneta Moczkowska. Moczkowska została w trybie bezkonkursowym powołana przez radę nadzorczą Parku Śląskiego na stanowisko prezesa WPKiW. Tu pojawia się akcent jaworznicki – funkcję pozostawioną po Moczkowskiej przejął były jaworznicki radny PO Krzysztof Dzierwa. Krzysztof Dzierwa swego czasu zasiadał już na stanowisku Sekretarza Województwa, aby później zostać Dyrektorem Urzędu Marszałkowskiego. Przed dwoma laty zaś objął funkcję prezesa Enei, gdzie zastąpił… Michała Gramatykę. Jakże ta „platformiana” karuzela się pięknie obraca… w zaklętym kręgu tych samych osób. Nie powinno to dziwić, wszak wszyscy to wybitny fachowcy na każdym polu – od kolei, przez kulturę i rekreację, zarządzanie funduszami unijnymi aż po energetykę.
Do „kręgu” dołączył ostatnio inny jaworznicki radny – Krzysztof Lehnort. Lehnort mógłby w zasadzie we wszystkie rubryki kwestionariusza osobowego – począwszy od wykształcenia, poprzez zawód, a skończywszy na grupie krwi – wpisywać: „prezes”. Prezes były, obecny i zapewne przyszły. Po utracie prezesury w Elvicie, został obdarowany przez marszałka stanowiskiem członka zarządu (jednego z dwóch prezesów) w uzdrowisku Goczałkowice-Zdrój.
Teraz pozostaje czekać na kolejny „Komunikat personalny” na stronach Urzędu Marszałkowskiego. Co się bowiem stanie z Andrzejem Wyrobcem, którego na fotelu Parku Śląskiego zastąpiła Aneta Moczkowska? Wyrobiec – były sekretarz generalny PO – zwany był często „człowiekiem od pieniędzy” i „komisarzem Tuska”. Przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi (także do samorządu województwa) Platforma nie może przecież zmarnować jego potencjału i talentów.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top