Bez kategorii

Konsultacje faktyczne, nie pozorowane

Poseł Dariusz Starzycki wniósł przed miesiącem interpelację do Ministra Infrastruktury i Budownictwa dotyczącą dostosowania architektonicznego mieszkań powstających w ramach programu „Mieszkanie Plus” do potrzeb osób niepełnosprawnych. Zagadnienie podjęte w interpelacji zostało wskazane przez jedną z uczestniczek niedawnego jaworznickiego spotkania z europosłanką Jadwigą Wiśniewską. Jak widać Starzycki chętnie słucha ludzi i wyciąga z tego wnioski. Stąd spora rola powołanej przez niego na początku kadencji Społecznej Rady Konsultacyjno-Doradczej.

Do powołania Społecznej Rady Konsultacyjno-Doradczej przy jaworznickim pośle PiS można było początkowo podchodzić z rezerwą i wątpliwościami. W sporej mierze wzorowana na Radzie Dialogu Społecznego przy prezydencie Andrzeju Dudzie, a przynajmniej na idei przyświecającej tejże, ale pozbawiona jakiegokolwiek umocowania i kompetencji. Zważywszy na fakt, iż żaden z pozostałych posłów nie zaproponował powołania takowej rady, inicjatywa Dariusza Starzyckiego wydawała się eksperymentem. Można było nawet podejrzewać, że rada przy pośle będzie miała jedynie charakter fasadowy – gremium istniejącego tylko teoretycznie i na papierze.
Po ponad roku kadencji okazuje się, że te podejrzenia i wątpliwości były nieuzasadnione. Społeczna Rada Konsultacyjno-Doradcza przy pośle Starzyckim gromadzi przedstawicieli większości jaworznickich środowisk – związkowców, nauczycieli, lekarzy, przedsiębiorców, rodzin wielodzietnych, niepełnosprawnych, młodzieży. Już wkrótce swego przedstawiciela w gronie doradczym Starzyckiego będą mieć również seniorzy, gdyż przy stole obrad czeka już miejsce na przewodniczącą powołanej niedawno w naszym mieście Rady Seniorów – Zofię Orzechowską.
Jak wspomniano powyżej rada przy Dariuszu Starzyckim nie posiada umocowania prawnego ani formalnych kompetencji. W tym wypadku to zaleta, gdyż jej funkcjonowanie opiera się na gotowości i woli współpracy osób, które w jej ramach się spotykają. Nie jest też partyjnym „towarzystwem wzajemnej adoracji”, złożonym z „potakiwaczy” posła. Trudno mianem „zatwardziałego pisowca” obdarzyć Józefa Kurka (dyrektora jaworznickiego szpitala), który przecież w okresie rządów SLD był przymierzany do fotela wiceministra zdrowia. A między innymi dyrektor Kurek, w szeroko pojętym interesie jaworznickiego szpitala i pacjentów, bierze udział w dyskusjach rady.
Właśnie w powołaniu i działalności Społecznej Rady Konsultacyjno-Doradczej objawia się pewna charakterystyczna cecha Dariusza Starzyckiego. Nie przypisuje on sobie nadnaturalnych predyspozycji eksperckich w każdej dziedzinie. Zna się na pewno na sprawach samorządowych, bo praktycznie całą swą karierę zawodową spędził na różnych szczeblach administracji samorządowej. Gdy jednak chodzi o inne dziedziny (np. zdrowie, edukacja) – jaworznicki poseł chętnie zasięga rady wieloletnich praktyków i nie wstydzi się tego. Interesują go lokalne problemy oraz poszukiwanie sposobów ich rozwiązania już na szczeblu parlamentarnym czy rządowym. Wszyscy dobrze przecież wiemy, że Polska lokalna z perspektywy Warszawy wygląda odmiennie niż z perspektywy ludzi, którzy są na miejscu. Dariusz Starzycki wydaje się tę starą prawdę doskonale rozumieć.
Znaczna liczba interpelacji i zapytań, dotąd składanych przez Dariusza Starzyckiego ma u swej genezy dyskusje w ramach obrad Społecznej Rady Konsultacyjno-Doradczej powołanej przez posła. Należą do nich między innymi interpelacje w sprawie odpadów po „Azotce” (już wiemy, że problemem zajął się międzyresortowy zespół w Ministerstwie Środowiska), możliwości wpisywania w miejscowe plany zagospodarowania kwestii związanych z ochroną powierzchni przed szkodami górniczymi (problem będzie uwzględniony w nowym Kodeksie urbanistyczno-budowlanym), czy wreszcie kwestii kontraktowania świadczeń rehabilitacji leczniczej (ważne dla jaworznickich placówek medycznych i nie tylko jaworznickich). Przykłady można wyliczać.
Wyraźnie więc widać, że rada nie stwarza tylko pozorów konsultacji, lecz rzeczywiście wskazuje jaworznickiemu posłowi PiS sfery wymagające interwencji. Nie działa z „klucza partyjnego”, a wręcz przeciwnie – z perspektywy lokalnej i pozapartyjnej pozwala sformułować postulaty istotne dla środowisk, które we wcześniejszych latach nie były dopuszczane do głosu lub wręcz traktowane jak „pętaki” (takie słowa kierował dokładnie przed pięcioma laty Donald Tusk do szefa „Solidarności”).
Z kolei zagadnienie przystosowania do potrzeb niepełnosprawnych mieszkań powstających w ramach programu „Mieszkanie Plus” pojawiło się podczas publicznej dyskusji po spotkaniu z europosłanką PiS Jadwigą Wiśniewską. Po zasygnalizowaniu problemu przez jedną z uczestniczek spotkania (młodą architekt) poseł Starzycki wniósł w tej sprawie interpelację do Ministra Infrastruktury i Budownictwa.
Rzecz nie w tym, by wszystkie mieszkania były gotowe do zasiedlenia przez osoby z niepełnosprawnością, ale w tym, by już na etapie konstrukcyjnym zastosowano takie rozwiązania, które pozwolą na względnie tanie i bezproblemowe przystosowanie do ich potrzeb (np. brak progów; szersze belki nadproży, umożliwiające poszerzenie otworów drzwiowych w razie potrzeby; ściany działowe możliwe do wyburzenia bez następstw dla statyki konstrukcji budowli itp.). Kwestia, której dotąd nie dostrzeżono we wdrażaniu rządowego projektu, wypłynęła na publicznym spotkaniu. To dowód na to, że warto rozmawiać z ludźmi z różnych środowisk, wsłuchiwać się w ich głosy i konsultować.
Podczas kolejnego posiedzenia Społecznej Rady Konsultacyjno-Doradczej przy pośle Dariuszu Starzyckim zapowiada się szeroka dyskusja na temat nowych rozwiązań w ramach reformy ochrony zdrowia i ich skutkach dla funkcjonowania jaworznickiego szpitala oraz pacjentów.

Najnowsze

To Top