Bez kategorii

Dotacje przynoszą wymierne efekty

Jaworzno na dofinansowanie instalacji ekologicznych źródeł ogrzewania wydało w ostatnich czterech latach 3,2 mln zł. Dotacje uzyskało 1.321 inwestorów – domostw na terenie Jaworzna. Tego rodzaju modernizacje przekładają się na zmniejszenie o setki ton zanieczyszczeń w powietrzu. Niestety w wielu miastach aglomeracji nie przebiega to równie sprawnie.

Ostatniej zimy temat smogu był zdecydowanie wiodący w mediach. Nagle we wszystkich miastach aglomeracji śląskiej zaczęto bić na alarm. Ale czy w latach poprzednich mieszkańcy mniej zanieczyszczali powietrze paląc w swych starych kotłach? Czy wcześniej problem smogu nas nie dotykał, a pojawił się dopiero na przełomie 2016 i 2017 roku? Aktualnie w większości okolicznych miast trwa pokaz pod tytułem „jak będziemy walczyć ze smogiem”. Sytuacja nie zmieni się jednak z dnia na dzień za sprawą jednej decyzji urzędniczej. Ograniczenie niskiej emisji będzie procesem trwającym przez lata. Tu trudno o szybki sukces.

Starych kotłów coraz mniej
Jaworzno już od lat, bez strzelistych deklaracji i fanfar, prowadzi walkę z zanieczyszczeniem powietrza wynikającym z emisji z domowych instalacji grzewczych starego typu. Mowa oczywiście o wieloletnich „Programach ograniczania niskiej emisji na terenie miasta Jaworzna” (obecny na lata 2013-2016 to już trzeci), w ramach których mieszkańcy decydujący się na wymianę starego źródła ogrzewania (pieców i kotłów starego typu) na źródła spełniające normy ekologiczne mogą skorzystać z dotacji. Inwestor może liczyć na gminne dofinansowanie w wysokości 23% wielkości poniesionych nakładów – nie więcej jednak niż 3.000 zł brutto. Co więcej – na dotację mogą liczyć również osoby budujące nowy dom i instalujący w nim ekologiczne źródła ogrzewania (co nie jest powszechne w innych miastach).
W latach 2013-2016 dofinansowano w Jaworznie 1.321 inwestycji, polegających na instalacji ekologicznych źródeł ogrzewania, z czego blisko 1.000 dotyczyła wymiany starych kotłów na te spełniające normy eko. Miasto rozdysponowało na ten cel we wspomnianym okresie łącznie 3,2 mln zł.
– Programy ograniczenia niskiej emisji funkcjonują w Jaworznie od roku 2004. Szacujemy, że w ich ramach dokonano dotychczas modernizacji około 40% źródeł ogrzewania w budynkach na terenie naszego miasta – informuje Halina Larysz z Referatu Ochrony Środowiska UM, która dotacjami w ramach programów zajmuje się od początku ich funkcjonowania. – Dotacje do instalacji ekologicznych kotłów i systemów ogrzewania cieszą się olbrzymim zainteresowaniem ze strony mieszkańców. W roku ubiegłym z dofinansowania skorzystało 369 osób.

Ulga dla płuc
Jaki przynosi to efekt ekologiczny? Warto przytoczyć szacunkowe dane dotyczące roku ubiegłego. W wyniku wymiany źródeł ogrzewania dokonanych w samym roku 2016 w ramach „Programu ograniczania niskiej emisji” można spodziewać się redukcji emisji tlenku węgla o 62 tony/rok, pyłów zawieszonych o 1,2 tony/rok, dwutlenku węgla o 1,3 tys. ton/rok, a rakotwórczego benzopirenu o 900 g/rok. O tyle mniej zanieczyszczeń będzie sezonowo trafiać do jaworznickiego powietrza tylko dzięki ubiegłorocznym inwestycjom właścicieli domów mieszkalnych wspieranych dotacjami.
Efekt skumulowany za okres ostatnich czterech lat robi jeszcze większe wrażenie i uświadamia jak ogromne piętno na środowisku, a zwłaszcza na powietrzu, którym oddychamy odciskają przestarzałe domowe systemy ogrzewania.
Dzięki wymianom instalacji grzewczych dokonanych w latach 2013-2016 do atmosfery trafia rocznie 193 tony mniej CO, 3,6 tony mniej pyłu, 4.000 ton CO2 i 2,8 kg benzopirenu. W ten sposób jaworznianie przy wsparciu gminy realnie walczą o poprawę jakości powietrza w mieście.

A jak to jest w innych miastach?
Trudno się oprzeć wrażeniu, że forma walki ze smogiem realizowana efektywnie przez Jaworzno od lat, w innych okolicznych miastach została dopiero odkryta. Teraz, dopiero po dramatycznych danych o jakości powietrza ostatniej zimy, nagle przypomniano sobie o dotacjach w ramach „Programów ograniczenia niskiej emisji”, które te miasta również posiadają.
Pewien pogląd na tę kwestie dają wnioski pokontrolne Najwyższej Izby Kontroli, która w ubiegłym roku przeprowadziła kontrole w zakresie realizacji przez wybrane miasta województwa śląskiego programów eliminacji niskiej emisji. Kontrole dotyczyły okresu od 1 września 2013 do 9 września 2016. „W ocenie NIK podejmowane przez skontrolowane gminy działania na rzecz ograniczania niskiej emisji z kotłowni przydomowych i gminnych nie były skuteczne, co wynika z niewystarczającego tempa i skali przedsięwzięć podejmowanych przez te jednostki” – czytamy w podsumowaniu NIK.
Na przykład w Sosnowcu, jak wskazali kontrolerzy NIK, w badanym okresie w wyniku dofinansowanej wymiany systemów ogrzewania zlikwidowano 654 nisko sprawne paleniska, a miasto wydatkowało na ten cel niewiele ponad 1 mln zł. W analogicznym okresie w Jaworznie wymieniono 977 przestarzałych systemów grzewczych, a wydatki gminy na ten cel wyniosły blisko 2,3 mln zł. Trzeba nadmienić, że Jaworzno liczy 93 tys. mieszkańców, a Sosnowiec 215 tys. Roczny budżet Jaworzna jest blisko o połowę mniejszy od budżetu Sosnowca. Kontrolerzy NIK wytknęli także sosnowieckiemu urzędowi „utrudniony dostęp do informacji dotyczących możliwości i warunków uzyskania dofinansowania”.
Mysłowice? W roku 2015 w Mysłowicach na dotacje do ekologicznych źródeł ogrzewania wydano 175 tys. zł. W naszym mieście była to suma prawie 838 tys. zł. Dane dowodzą, że władze Jaworzna nie skąpią na walkę z zanieczyszczeniem powietrza. Jaworznicki program walki z niską emisją jest wiodącym w województwie. Mimo to, już należy rozglądać się za nowymi możliwościami, jak choćby dalszy rozwój elektryfikacji transportu publicznego (w tym roku do Jaworzna dotrą 22 elektrobusy), czy też korzystania z ciepła sieciowego i gazowego.

Nie jesteśmy samotną wyspą
Miejmy nadzieję, że po ubiegłorocznej kontroli Najwyższej Izby Kontroli miasta aglomeracji przyspieszą wydatkowanie środków na dotacje oraz będą walczyć z zanieczyszczeniem powietrza przynajmniej w skali takiej jak robi to Jaworzno. Powietrzem aglomeracyjnym oddychamy wszyscy, zanieczyszczenia są przenoszone przez wiatr. Cóż z tego, że udałoby się w naszym mieście zlikwidować nawet wszystkie nieekologiczne kotły starego typu i zastąpić tabor PKM Jaworzno autobusami elektrycznymi (co przecież będzie następować). Szczelnej przegrody chroniącej nas przed zanieczyszczeniami ze Śląska i Zagłębia zbudować się nie da. Tylko solidarne i systemowe podejście do zagadnienia ograniczenia niskiej emisji i realne działania podjęte przez wszystkie miasta mają szansę przynieść skutek.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top