Bez kategorii

Dwudniowe Święto Rodziny

Jaworznickie Święto Rodziny trwało dwa dni. W pierwszym Planty tętniły życiem i radością dzieci. W drugim – największą radość odczuwali rodzice maluchów, sadząc drzewa z ich imionami w Parku Nowych Mieszkańców na Chrząstówce.

Międzynarodowy Dzień Rodzin ustanowiony przez ONZ przypada na 15 maja. Właśnie w związku z nim w Jaworznie obchodziliśmy już drugą edycję Święta Rodziny. W ubiegłym roku głównym miejscem, gdzie odbywały się obchody był parking i przedpole Hali Widowiskowo-Sportowej. W roku bieżącym wybrano dwie lokalizacje – miejskie Planty oraz Chrząstówkę.
Jaworznickie obchody Święta Rodziny dalekie są od oficjalnej „pompy” i patetyczności. To po prostu ogromny piknik rodzinny, celebrujący radość bycia razem. Piknik dla dzieci, ich rodziców, dziadków – gdzie wszyscy mogą spędzić czas na wielopokoleniowej zabawie. Tak było przynajmniej w sobotę (20 maja) na Plantach.
Miasto przygotowało kilka stref atrakcji – poczynając od rodzinnych zawodów rekreacyjnych oraz quizów, a skończywszy na prezentacjach naukowych i edukacyjnych oraz promocji czytelnictwa. Był słodki poczęstunek, nagrody dla zwycięzców rywalizacji i okolicznościowe upominki.
Wśród mieszkańców doskonale bawił się poseł Dariusz Starzycki, który objął obchody tego rodzinnego święta swym honorowym patronatem.
– Święto Rodziny to doskonała okazja do świetnej zabawy, uśmiechu i radości dla całych rodzin. Jego tegoroczna edycja po raz kolejny pokazała, że warto kontynuować to duże rodzinne spotkanie. W organizację Święta zaangażowało się wiele osób, instytucji i firm. Planty stały się wielkim rodzinnym miejscem atrakcji – podkreśla Zastępca Prezydenta Monika Bryl. – Na tę okazję powstało kilka stref, w których każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Dobrą zabawę i opiekę zapewniali animatorzy, a dla uczestników nie zabrakło smakołyków i upominków. Na wielki finał Święta Rodziny przybyło kilkadziesiąt zabytkowych samochodów, które zapewniły niesamowite wrażenia.
Właśnie na finał jaworznickiego święta po raz pierwszy przybyli do naszego miasta pasjonaci motoryzacji spod szyldu Classic Mania Night. Lśniące zabytkowe pojazdy cieszyły się olbrzymim zainteresowaniem uczestników sobotniej imprezy.
Sobotni finał nie zakończył jednak Święta Rodziny. Już kolejnego dnia kilkadziesiąt rodzin miało okazję otworzyć Park Nowych Mieszkańców na Chrząstówce. Park, gdzie każde dziecko urodzone w obecnej kadencji samorządu będzie miało swe drzewo opatrzone ozdobną imienną tabliczką. Pierwsi chętni, by tak uczcić narodziny swych pociech, zasadzili w niedziele drzewa symbolizujące ich dzieci.
Ta impreza była bardziej kameralna, ale sadzenie drzewek dostarczonych przez gminę przyniosło rodzicom sporo radości i dostarczyło również kilku chwil wzruszeń. Od niedzieli mamy zatem w Jaworznie park, który symbolizuje nowe pokolenie mieszkańców. Oby rosło na nim jak najwięcej drzew.
– Bez pomocy jaworznian nie założylibyśmy nowego Parku. Miejsca, które dzięki ludziom będzie tworzyć historię Jaworzna – mówi prezydent Jaworzna Paweł Silbert. – Park Nowych Mieszkańców to nie tylko teren do rekreacji, wypoczynku, teraz to również początek nowej miejskiej tradycji i integracji rodzin. Druga edycja Święta Rodziny pokazała, że mieszkańcy chcą razem spędzać czas, zawiązując nowe przyjaźnie i znajomości. Teraz kolejna atrakcyjna przestrzeń miejska, której początek daliśmy sadząc dęby, będzie do tego świetną okazją.


PREZYDENT PAWEŁ SILBERT:
T.Pstrucha: W niedzielę rodzice zasadzili pierwsze drzewa swoich dzieci w Parku Nowych Mieszkańców. Czy liczy Pan, że Ci wszyscy nowi obywatele Jaworzna wrosną tu na stałe i będą się rozwijać w naszym mieście jak zasadzone drzewa noszące ich imiona?
Paweł Silbert: – Mam nadzieję, że tak będzie. Co więcej, chciałbym żeby ci na razie bardzo młodzi ludzie dorastali tutaj i w przyszłości rozwijali siebie, swoje rodziny i miasto. Jeżeli pierwszym krokiem do następnego pokoleniowego utożsamiania się z Jaworznem będzie to posadzone symboliczne drzewo, to tylko mogę się z tego cieszyć. Patrząc z jakim zapałem młodzi rodzice, ich dzieci i dziadkowie sadzą te dęby czułem się szczęśliwy. Ich zaangażowanie i zapał były najlepszą odpowiedzią czy ten pomysł ma sens. Wszyscy podkreślali to, że w wymiarze symbolicznym takie własne drzewo – dąb, będzie pięknym, żywym pomnikiem znaczenia rodziny. Wielu deklarowało, że będą tu regularnie i przekażą obowiązek opieki nad tym dębami przyszłym pokoleniom. Może się z tym wiązać wiele ciekawych historii. Może te dzieci poznają tu miłość życia, a w przyszłości przyjdą tu kiedyś ze swoimi dziećmi i wnukami… To byłaby piękna historia Jaworzna.

Park Nowych Mieszkańców nosi wymiar symboliczny – pokazuje jak ważne dla władz Jaworzna są rodziny oraz nowe pokolenia jaworznian?
– Zapoczątkowaliśmy w pewien sposób nową miejską tradycję. Od wieków sadzono drzewa czcząc ważne wydarzenia. Na dworach królewskich w ten sposób manifestowano przyjście na świat nowego dziedzica, zmianę koronowanych głów, święta państwowe. To również polskie tradycje, współcześnie sadzimy choćby drzewa przyjaźni, symbolizujemy ważne inwestycje, a prywatnie każdy zapewne zna słynne przysłowie jakie to powinności stoją za prawdziwym mężczyzną. Nieprzypadkowo jest tam mowa o zasadzeniu drzewa (śmiech).

Jaworznicka Karta Dużej Rodziny; zagospodarowanie przestrzeni publicznych, aby były przyjazne dla rodzin (np. nowe place zabaw, planowany wodny plac zabaw na Plantach) są elementem jaworznickiej polityki prorodzinnej. Czy uda się dzięki niej odwrócić niekorzystne zjawiska demograficzne?
– Z perspektywy miejskości ważne jest tworzenie takich warunków żeby mieszkańcy mieli łatwiej. Łatwiej w rozumieniu codziennego życia, decyzji o założeniu rodziny, zarabiania na nią, zbudowania domu, kupienia mieszkania, edukacji i zabezpieczenia przyszłości dzieciom. To też tak prozaiczne czynności jak sprawne poruszanie się po mieście, możliwość skorzystania z nowoczesnej komunikacji publicznej, czyste środowisko i skorzystanie z atrakcyjnych przestrzeni. Żeby zobaczyć jak zmieniło się Jaworzno wystarczy wybrać się na spacer, przejechać między dzielnicami – to są słowa samych mieszkańców, które pojawiają się w rozmowach na ulicach, w internecie. Mamy naprawdę dojrzałe i mądre społeczeństwo. Zdaję sobie sprawę, że przy wyższym standardzie życia zwiększają się również oczekiwania mieszkańców, stąd pomysły na nowe inwestycje i wydarzenia, które mają angażować ludzi i służyć do ciekawego spędzania czasu. Bardzo bym chciał żeby odwrócił się ogólnokrajowy trend niżu demograficznego i ważna jest tu rola samorządu. Niestety nie wszystko jest takie proste i zależne od jednej decyzji tego czy innego włodarza miasta. Te strategiczne decyzje zapadają na poziomie państwa. Warto pamiętać z ilu naczyń połączonych składa się dobrze poukładana, efektywna polityka prorodzinna.

Jaworznickie Towarzystwo Budownictwa Społecznego dowiodło, że istnieje ogromne zapotrzebowanie na nowe mieszkania w Jaworznie. Teraz dołączyli także komercyjni deweloperzy, budujący nowe osiedla. Jeden z nich stwierdził wręcz, że rozpoczyna się „moda” na mieszkanie w Jaworznie – zgłaszają się do niego dziesiątki chętnych z Chrzanowa, Sosnowca czy Oświęcimia. Jak pan myśli, czy to już faktycznie „moda” i czy ten trend się utrzyma?
– Docierają do mnie takie sygnały. Każda taka informacja oczywiście jest pozytywna i motywująca. Moi współpracownicy wiedzą, że to dla nas nowe wyzwania, i żeby absolutnie nie zatrzymywać się w miejscu, tylko zwiększać nasze moce do przyciągania nowych mieszkańców i inwestorów. Od prezesa JTBSu wiem, że jaworznickie mieszkania cieszą się coraz większą popularnością wśród ludzi spoza Jaworzna, którzy chcą się u nas osiedlić. Inwestycje mieszkaniowe są realizowane także przez prywatnych deweloperów i stąd też płynie taki sygnał, że zainteresowanie Jaworznem jest duże. Jeśli to już moda, to niech nie mija.

Może to efekt budowania wizerunku miasta nowoczesnego, opartego na emobility, z ekologiczną komunikacją i terenami rekreacyjnymi, w którym dobrze się żyje?
– Zrobiliśmy duży krok naprzód w tych dziedzinach. Ostatnia wizyta w Warszawie w Ministerstwie Rozwoju i dyskusja nad ustawą o emobility i kolejnych projektach – jak np. strefa autonomicznych pojazdów, utwierdziła mnie w przekonaniu, że ten odważny krok w nowoczesność już się opłaca. Z roli miasta aspirującego do jakichś ról, wyrośliśmy na lidera rozwiązań emobility. Nasze pomysły i konkretne rozwiązania są nie tylko dobrze odbierane, wręcz stają się wyznacznikiem do dalszych prac ministerialnych i nabierają realnych kształtów. Ten dobry wizerunek cieszy mieszkańców i być może również to przyciąga nowych.

Z drugiej strony najliczniejszą grupę wiekową jaworznian stanowi pokolenie wyżu demograficznego lat 80-tych – a to oni teraz zakładają rodziny, im rodzą się dzieci. Zapewne często ma Pan okazję porozmawiać z mieszkańcami z tej właśnie grupy. Czy z tych rozmów wnioskuje Pan, że miasto spełnia ich oczekiwania? Które sfery wymagają jeszcze intensywniejszej uwagi?
– Sam mam syna z tego pokolenia, duża część moich współpracowników to również pokolenie z lat 80. Tak jak wszyscy mieszkańcy z którymi się spotykam i rozmawiam, mają wpływ na to jak wygląda miasto, żyją w nim na co dzień, mają rodziny, znajomych, obserwują i wyciągają wnioski, które później przekładamy na konkretne decyzje. To często zupełnie inne spostrzeżenia wynikające też z tego, że każde pokolenie ma nieco inny sposób myślenia. Dla przykładu, młodzi ludzie zwracają uwagę, że po wielkich inwestycjach infrastrukturalnych, zdecydowanie rośnie zapotrzebowanie na miejsca do atrakcyjnego spędzania czasu, wzrasta potrzeba utożsamienia się z miastem i integracji rodzinnej, na przykład podczas wydarzeń kulturalnych, sportowych, w fajnych plenerowych miejscach. Nie wymagają, by szły na to wielkie pieniądze, oczekują za to wysokiej jakości i dbania o szczegóły, i w tym kierunku zmierzamy.


ZASTĘPCA PREZYDENTA MONIKA BRYL:
T.Pstrucha: Druga edycja Jaworznickiego Święta Rodzin już za nami. Skąd pomysł, by w ten sposób świętować Międzynarodowy Dzień Rodzin ustanowiony przez ONZ?
Monika Bryl: – Kiedy zostałam zastępcą prezydenta miasta i objęłam m.in. szeroko rozumiany obszar spraw społecznych, pomyślałam, że warto się zastanowić nad wydarzeniem dla jaworznickich rodzin. Nad inicjatywami, które mogą posłużyć do wspólnej zabawy dzieci, rodziców, dziadków. Nie zależało nam na organizacji wielkich koncertów, sprowadzaniu gwiazd, celem stała się integracja rodzin i uatrakcyjnienie czasu, którego ciągle jest za mało. Tak powstał projekt pierwszej edycji Święta Rodziny – całego dnia wypełnionego atrakcjami, występami, konkursami z nagrodami. Nie tylko dla dzieci, chcieliśmy żeby w zabawę zaangażowali się też dorośli. W organizację Święta Rodziny włączali się kolejni partnerzy. Mieszkańcy bardzo dobrze odebrali pierwszą edycję. Majowa data też była sprzyjająca – Międzynarodowy Dzień Rodzin, Dzień Mamy, do tego wiosenne przebudzenie przyrody. Druga edycja to już cała masa doświadczeń i spostrzeżeń. Zmieniliśmy miejsce na zielone Planty, powstały strefy aktywności, specjalnie zaaranżowana kawiarenka, a nasi partnerzy zaoferowali mnóstwo atrakcji. Miło było oglądać uśmiechy dzieci, słyszeć ciepłe komentarze rodziców. Zdecydowanie 20 maja nad Jaworznem unosiły się obłoki radości, które powstrzymały nawet deszcz (śmiech).

Jak Pani myśli, dlaczego największą popularnością cieszą się w naszym mieście imprezy w rodzaju Święta Rodzin, Dnia Dziecka, czy Mikołajek na Rynku?
– Bo są to tak sympatyczne i wesołe imprezy, że zadowolenie dzieci przechodzi na rodziców. A każdy rodzic chce żeby jego pociecha dobrze się bawiła, to nas pobudza do życia. Sama jestem aktywną mamą, staram się poświęcać każdą wolną chwilę synom. Wspólnie wybieramy się na święto rodziny, dzień dziecka, mikołajki, chodzimy na mecze. Dzieci spotykają się z koleżankami i kolegami, my ze znajomymi, na takich wydarzeniach poznajemy nowych ludzi. Często jest tak, że mijamy się z nimi na ulicy i nie ma czasu zamienić słowa, a podczas takich imprez bezstresowo, bez patrzenia na zegarek możemy się spotkać, porozmawiać.

Rodzina to także babcie i dziadkowie. Jest Pani bezpośrednio zaangażowana w organizację Dni Seniora…
– No właśnie, często próbujemy oddzielać to co dla seniorów od tego co dla dzieci, rodziców. Na Święcie Rodziny widziałam dziadków, którzy przyszli z wnukami, dołączali do nich rodzice. Właśnie o to chodzi – na łączeniu pokoleń. „Tydzień Seniora”, który już przygotowujemy wspólnie z Radą Seniorów będzie mocno oparty o to założenie. W organizację wydarzeń dla seniorów chcemy zaangażować też młodzież. Zeszłoroczne Dni Seniora zostały dobrze odebrane, to również była nowość jeśli chodzi o miejskie inicjatywy. Tegoroczne będą jeszcze ciekawsze.

Czy miasto będzie nadal poszerzać ofertę kulturalną i rozrywkową skierowaną do rodzin?
– Poszliśmy dokładnie w tym kierunku, ta edycja była dwudniowa. Tegoroczne Święto Rodziny było bardzo dobrze ocenioną imprezą – żeby jeszcze lepiej dopasować kolejne wydarzenia do oczekiwań mieszkańców, podczas imprezy, w ankiecie zapytaliśmy o zdanie sto osób. Wszystkie, w 100% zgodnie oceniły, że inicjatywy dla całych rodzin to dobry pomysł. 98 osób oceniło bardzo wysoko tegoroczną edycję. Najważniejsze, że nie robimy niczego na siłę, wszystkie imprezy są odbierane przez mieszkańców bardzo naturalnie. Kolejne wydarzenia miejskie są właśnie w ten sposób przygotowywane. Liczy się zaangażowanie mieszkańców, a nie zmuszanie ich do udziału. Na pewno będziemy powtarzać akcje sadzenia drzew w Parku Nowych Mieszkańców – to kolejne wydarzenie, które spotkało się z dużym zainteresowaniem i fajnym odbiorem. Do tej pory w mediach społecznościowych trwają dyskusje, znajomi udostępniają między sobą zdjęcia dębów z imionami dzieci. To buduje wspólnotę miejską, na której wszystkim nam zależy.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top