Bez kategorii

Moda na Jaworzno. Moda na „Cztery Pory Roku”

– Naszą ambicją jest stworzenie osiedla, które mieszkańcy wskazywać będą jako przykład i źródło czerpania pozytywnych wzorców dla innych deweloperów i administratorów – mówi Henryk Węgrzyn, prezes spółki deweloperskiej budującej osiedle „Cztery Pory Roku” w Jaworznie. Osiedle oferować będzie rozwiązania dotąd niespotykane na innych jaworznickich osiedlach. „Cztery Pory Roku” nie tylko na sprzedaż, ale głównie na wynajem – doskonałe rozwiązanie dla młodych małżeństw.

Czy to dobry okres na inwestowanie w budownictwo mieszkaniowe w Jaworznie?
Henryk Węgrzyn: – Ja uważam, że doskonały. Spoglądając na budownictwo jednorodzinne oraz widząc, że w JTBS tworzą się kolejki ludzi chcących zapisać się na mieszkania rok do przodu – zanim jeszcze zostały zbudowane – wniosek nasuwa się jeden. Mamy do czynienia w Jaworznie z boomem mieszkaniowym. On wiąże się także z faktem, iż około 25 lat temu mieliśmy w naszym mieście wyż demograficzny. To właśnie ci młodzi ludzie weszli teraz w dorosłość, zakładają rodziny lub myślą o ich powiększeniu – chcą wraz z rodzinami mieć gdzie mieszkać. Poza tym rodzi się moda na zamieszkanie w Jaworznie. Nowoczesność o ludzkim wymiarze – takie staje się Jaworzno, takie będą też „Cztery Pory Roku”.

Pan pragnie zaoferować zupełnie nową jakość na jaworznickim rynku nieruchomości – mieszkanie na osiedlu „Cztery Pory Roku”, gdzie każdy z czterech budynków będzie nawiązywał do innej pory roku?
– To rzeczywiście będzie nowa jakość i trochę inne podejście do mieszkańca – czy to właściciela mieszkania, czy też najemcy. Chcemy zaoferować kompleksową obsługę między innymi z konserwatorem i ogrodnikiem na miejscu, z przedszkolem zbudowanym dla dzieci naszych mieszkańców tuż obok osiedla. Przecież jakość zamieszkania to nie tylko komfort samego lokum, ale także organizacja osiedla, jego otoczenie oraz gotowość administracji do rozwiązywania problemów, jeśli tylko takowe się pojawią.

Chwileczkę… mówi Pan o najemcach?! Czy mieszkania w „Czterech Porach Roku” nie będą przeznaczone wyłącznie na sprzedaż?
– Planujemy, że na sprzedaż pójdą mieszkania w pierwszym budynku – zgodnie z nomenklaturą osiedla nazywamy go „Wiosną”. Pozostałe z naszych pór roku – „Lato”, „Jesień” i „Zima” – będą stanowić ofertę mieszkań do wynajęcia. Jeśli znajdą się klienci na zakup lokali w kolejnych budynkach, nie będziemy stwarzać problemu. Niemniej stawiamy raczej na wynajem.

Deweloperzy z reguły chcą zbudować, sprzedać i szybko zarobić. Pan woli trudzić się z oferowaniem najmu?
– Ja się dostosowuję do wymogów rynku i nie jestem typowym deweloperem. Młodzi ludzie mają obecnie inne priorytety, spojrzenie na rzeczywistość i warunki niż starsze pokolenia. To są ludzie wciąż na dorobku, którzy muszą się liczyć z faktem, że pracę się zmienia, że wraz z wzrostem doświadczenia mogą otrzymać lepsze oferty w innych zakątkach kraju lub nawet zagranicą.

Chcą być zatem mobilni i elastyczni?
– Ano właśnie. Takie młode rodziny wolą zatem wynająć mieszkanie, aniżeli kupować je na własność. Zakup wiąże się przecież najczęściej z kredytem na dziesiątki lat, pewnym „uwiązaniem” do miejsca i kłopotem w przypadku potrzeby przenosin. Pan sobie wyobraża dylemat, przed którym staje rodzina, gdy zakupi mieszkanie na kredyt choćby w Jaworznie, a następnie okazuje się, że awans zawodowy męża lub żony wiąże się z pracą dajmy na to we Wrocławiu? Co wtedy zrobić? Tu rodzina, mieszkanie i kredyt, tam być może życiowa szansa?

Wynajem tych dylematów nie niesie?
– W przypadku młodych rodzin to najlepsze rozwiązanie. Nie wymaga wieloletnich zobowiązań, pozostawia otwarte możliwości i daje niezbędną obecnie elastyczność. Właśnie dlatego będziemy proponować wynajem w systemie partycypacyjnym, podobnie jak robią to TBS-y. Z tym, że nie będzie trzeba spełniać żadnych wymogów w postaci określonej liczby dzieci w rodzinie czy innych – nas to nie interesuje. Wystarczy wpłacić wkład partycypacyjny w wysokości uzależnionej od powierzchni mieszkania, który będzie oczywiście zwracany w chwili wyprowadzki oraz kaucję na poczet czynszu.

Pana firma przyjmuje już wpłaty?
– Co to, to nie! Będziemy budować ze środków własnych i kredytu. Żadnych wpłat na razie nie przyjmujemy. Na to przyjdzie czas w momencie przekazania kluczy do mieszkania i podpisania umowy. Teraz jedynie przyjmujemy zgłoszenia zainteresowanych zamieszkaniem w „Czterech Porach Roku” i tworzymy listy naszych przyszłych lokatorów.

Waszych przyszłych lokatorów? Sami będziecie administrowali budynkami?
– Nasza firma zbuduje budynki, a następnie będzie ich administratorem. Powiedziałem już Panu, że nie jesteśmy typowym deweloperem, który chce się tylko wzbogacić na sprzedaży. Klienci ze wszystkimi sprawami będą zgłaszać się wyłącznie do nas. Myślę, że to wiele kwestii ułatwi.

Zasadnicze pytanie – kiedy ruszy budowa i kiedy pierwsi lokatorzy będą się mogli wprowadzić?
– Wstępnie planowaliśmy początek budowy na maj. Ze względu na fakt, iż pojawiły się możliwości negocjacji cenowych z wykonawcami i postanowiliśmy z tej opcji skorzystać, rozpoczęcie prac budowlanych przesunie się o miesiąc. Oddanie do użytku „Wiosny” przewidujemy na marzec 2018 roku. Aktualnie negocjujemy jeszcze harmonogram wykonania kolejnych etapów inwestycji i doprowadzenie do wykonania „Lata” i „Jesieni” równolegle w ramach jednego etapu. Zainteresowanie klientów jest olbrzymie, zatem pragniemy zapewnić realizację całego kontraktu w jak najkrótszym terminie.

Najnowsze

To Top