Bez kategorii

Jaworzno może zyskać

O wizycie premier Beaty Szydło w Jaworznie, a także między innymi o zagadnieniu uchodźców z krajów muzułmańskich rozmawiamy z jaworznickim posłem PiS – Dariuszem Starzyckim.

Tomasz Pstrucha: – Za nami już trzecia wizyta premier Beaty Szydło w Jaworznie. W ciągu ledwie półtora roku urzędowania, premier świętowała Barbórkę z jaworznickimi górnikami oraz dwukrotnie odwiedziła budowę bloku 910. Żaden poprzedni premier nie gościł w naszym mieście tak często.
Poseł PiS Dariusz Starzycki: – Jaworzno jest dynamicznie rozwijającym się miastem i wraz z nim rozwija się przemysł energetyczny i wydobywczy. Możemy się pochwalić nie tylko naszą chlubną przemysłową historią wpisaną na trwałe w miejską tkankę, ale przede wszystkim faktem, iż ten sektor gospodarki właśnie w Jaworznie wkracza w zupełnie nową epokę technologii, innowacyjności oraz skali ekonomicznej. Budowa bloku 910 jest jedną z największych i o największym strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego Polski inwestycji. Całkiem niedawno podpisano również umowę dotyczącą budowy szybu „Grzegorz”, co jest jedną z dwóch największych krajowych inwestycji górniczych od dziesiątków lat.
Stąd bardzo duże zainteresowanie sfer rządowych naszym miastem, podkreślane częstymi wizytami Pani Premier. Ja uważam, iż ta szczególna pozycja Jaworzna i fakt, iż członkowie rządu Prawa i Sprawiedliwości stosunkowo często u nas bywają, może przynieść jedynie pozytywne efekty dla dalszego rozwoju miasta. Jaworzno staje się coraz bardziej rozpoznawalne w kraju, wzmacnia się jego pozycja i marka, a to z kolei może sprzyjać pojawianiu się kolejnych inwestorów.

Kilka dni przed wizytą premier Szydło na budowie bloku 910 GUS opublikował dane gospodarcze z pierwszego kwartału – wzrost PKB o 4% i wzrost konsumpcji na rynku wewnętrznym, co świadczy, iż Polacy mają więcej pieniędzy i więcej wydają.
– Wszystkie nasze założenia dotyczące gospodarki są realizowane i możemy mówić w tym zakresie o sukcesie. Wbrew mrocznym przepowiedniom totalnej opozycji, która starała się straszyć Polaków wizją gospodarczego upadku.
Aktualnie mamy najniższe bezrobocie od 27 lat, PKB wzrósł tylko w pierwszym kwartale o 4%. Według badań CBOS aż 40% Polaków dobrze ocenia sytuację gospodarczą kraju – to najlepszy wynik w historii. Od początku roku odsetek Polaków pozytywnie oceniających sytuację gospodarczą wzrósł o 11%! To przecież o czymś świadczy. Jednocześnie największe międzynarodowe instytucje finansowe podwyższyły prognozowaną stopę wzrostu polskiej gospodarki.
Wspomnę również, iż wartość ogłoszonych inwestycji zagranicznych w naszym kraju wynosi 9,9 mld dolarów i jest to wzrost o 74% rok do roku.

A przecież opozycja wieszczyła, że wraz z dojściem do władzy PiS inwestorzy zagraniczni natychmiast uciekną jak przysłowiowe szczury z tonącego okrętu.
– (śmiech) Pamiętam tę narrację totalnej opozycji. Wartość i ilość nowych inwestycji zagranicznych udowadnia, iż była to zwykła propagandowa bzdura, która miała Polaków po prostu zastraszyć. Porównajmy półtora roku rządów PiS z ośmioma laty rządów koalicji PO-PSL. Zobaczmy jak pod względem gospodarczym Polska przez te osiem lat straciła, jakie możliwości rozwoju zostały zaprzepaszczone.

Premier Beata Szydło podczas wizyty stwierdziła, że Polska jest jednym z dwóch krajów Unii Europejskiej o tak dobrych aktualnie wynikach gospodarczych. „Wystarczy nie kraść!” – wyjawiła metodę uzyskania wysokiego poziomu wzrostu.
– Pani Premier wielokrotnie to już powtarzała. Bo to kwintesencja tego, co działo się przez poprzednie osiem lat. To powodowało, iż ciągle byliśmy „w ogonie” europejskich państw w wielu obszarach, zamiast być w czołówce.
Być może niewiele osób o tym wie, ale chociażby zaproponowane przez nas uszczelnienie systemu podatkowego przyniosło znaczący przyrost wpływów do budżetu. Tylko w pierwszym kwartale bieżącego roku dochody budżetowe z tego tytułu wzrosły o 11 mld zł, czyli wzrost o 21% w stosunku do analogicznego okresu w roku minionym. Dochody z samego VAT-u wzrosły o jedną trzecią!

Poprzednie rządy wolały podnosić stawki podatkowe, zamiast uszczelnić system?
– Podnoszenie stawek nie przynosiło efektów, może poza rozkwitem „szarej strefy”. A w przypadku VAT-u dochodziło do nieprawdopodobnych nadużyć na gigantyczne sumy pieniędzy. Możemy sobie wyobrazić skalę procederu właśnie spoglądając na wzrost dochodów do budżetu po uszczelnieniu systemu. Te aberracje były dostrzegalne w wielu sferach gospodarki.
Niestety, widać, wcześniej nikomu nie zależało na tym, aby zmienić ten stan rzeczy. Może dlatego, iż poprzednie ekipy zamiast myśleć o interesie Polski, nazbyt często myślały o własnym interesie.
Weźmy choćby przykład Donalda Tuska – ostatni okres rządów Platformy Obywatelskiej był w dużej mierze nastawiony na zapewnienie swemu przewodniczącemu stanowiska w Unii Europejskiej. To z kolei wiązało się z prowadzeniem dosyć dyskusyjnej – z punktu widzenia interesu państwa – polityki zagranicznej. Tymczasem w polityce zagranicznej, aby zdobyć szacunek i stać się znaczącym partnerem, należy twardo walczyć o interesy państwa.

Premier Szydło zajęła niegdyś bardzo twarde stanowisko na przykład w kwestii uchodźców, za co była krytykowana przez opozycję oraz unijnych urzędników. A dzisiaj w krajach Europy Zachodniej nie ma tygodnia bez zamachów terrorystycznych, w których giną niewinni ludzie.
– My od początku opowiadaliśmy się przeciwko przyjmowaniu całkowicie obcych kulturowo azylantów i realizujemy te założenia. Odmówiliśmy respektowania porozumienia, zmuszającego nas do przyjęcia na terytorium Polski uchodźców, które podpisał wcześniej rząd Ewy Kopacz. Nasze stanowisko jest jednoznaczne – nie ma mowy, żebyśmy w Polsce przyjmowali uchodźców z Bliskiego Wschodu. Jesteśmy gotowi pomagać potrzebującym, ale u nich na miejscu.
To nie jest tylko kwestia zagrożenia zamachami terrorystycznymi. Stosunkowo niewiele się dotychczas o tym mówiło, ale w części miast Europy Zachodniej znajdziemy całe strefy poza jakąkolwiek kontrolą administracyjną, gdzie nawet policja boi się wkroczyć i gdzie rządzi prawo szariatu. W Europie – kolebce chrześcijaństwa i demokracji!
Są podmiejskie dzielnice, gdzie ludzie boja się wyjść wieczorem na spacer, a tym bardziej pozwolić na przechadzkę po zmroku swym córkom – w Belgii, Niemczech, Francji… Pan sobie wyobraża, że coraz więcej naszych sąsiadów z Unii kupuje nieruchomości w Polsce i się do nas przenosi – bo u siebie nie czują się bezpieczni? Do tej sytuacji doprowadziła obłędna polityka migracyjna Unii Europejskiej, a szczególnie Niemiec.
Dla nas bezpieczeństwo Polaków stanowi jeden z priorytetów, dlatego we wspomnianej wyżej kwestii będziemy stanowczy i konsekwentni.

Panie pośle, myśli Pan, że dzięki programowi 500+ znacznie większą niż dotychczas liczbę Polaków będzie stać na wybranie się z dziećmi na wakacje?
– Bardzo chciałbym, aby tak się właśnie stało. Cieszę się, że dane i sygnały, które do nas spływają potwierdzają, iż ten program istotnie wsparł polskie rodziny i przyczynił się do likwidacji ubóstwa w naszym kraju. Wsparcie państwa sprawia, że gorzej sytuowane rodziny mogą zapewnić swoim dzieciom odpowiednią wyprawkę szkolną, czy stosowną do pory roku odzież. Wiele z tych rodzin będzie wreszcie mogło po raz pierwszy wyjechać razem na wakacje lub wysłać dzieci na kolonie. Być może niektórym środowiskom to przeszkadza, zatem krytykują Program 500+. Ja jednak jestem bardzo zadowolony, że więcej rodzin będzie stać na wakacyjny wyjazd.

A Pan kiedy rozpoczyna urlop?
– Parlament ma przerwę urlopową w sierpniu, więc ja swój urlop rozpoczynam oczywiście w sierpniu.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top