Bez kategorii

Szpital w Jaworznie będzie szpitalem systemowym

Szpital w Jaworznie wejdzie w ramy systemu podstawowego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (tzw. sieć szpitali, po reformie systemu służby zdrowia). Spełnia on wszystkie wymogi, aby być w nim zakwalifikowanym na poziomie referencyjnym szpitala II stopnia. To oznacza, że z jaworznicką placówką zostanie podpisana umowa na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej bez procedury konkursowej.

Właśnie reformie systemu opieki zdrowotnej poświęcone były w całości środowe (14 czerwca) obrady Społecznej Rady Konsultacyjno-Społecznej przy Pośle RP Dariuszu Starzyckim. Głównym dyskutowanym zagadnieniem była sytuacja jaworznickich publicznych placówek medycznych w świetle zasadniczych zmian w finansowaniu służby zdrowia, które wejdą w życie wraz z nowym rokiem. Główne założenia reformy służby zdrowia oraz przewidywaną sytuację Szpitala Wielospecjalistycznego w Jaworznie po jej wdrożeniu omówił szczegółowo dyrektor placówki – dr n. med. Józef Kurek.
Zgodnie z ustawą o utworzeniu sieci szpitali, placówki będą musiały spełniać określone warunki, by zostać zakwalifikowane do jednego z siedmiu poziomów zabezpieczenia zdrowotnego. Trzy z nich dotyczą podstawowego zabezpieczenia zdrowotnego – szpitale I, II i III stopnia (muszą posiadać określone dla każdego stopnia oddziały leczenia szpitalnego, oddział intensywnej terapii oraz realizować wskazane procedury medyczne). Kolejne cztery stopnie dotyczą już specjalistycznego poziomu zabezpieczenia zdrowotnego i zostaną zakwalifikowane do nich szpitale pediatryczne, onkologiczne i pulmonologiczne, ogólnopolskie (np. centra zdrowia itp.) oraz placówki kliniczne przy uczelniach medycznych.
– Nasz szpital wejdzie w nowych realiach do systemu podstawowego zabezpieczenia zdrowotnego i zakwalifikuje się w nim jako szpital II stopnia – informował dyrektor Józef Kurek.
To z kolei oznacza, że skończy się wreszcie mitręga startowania w NFZ-owskich konkursach na finansowanie świadczeń. – Szpitale wchodzące w skład sieci otrzymają fundusze na leczenie w postaci ryczałtu. Czyli nie będzie jak dotychczas kontraktowania na zasadzie punktów, które dostawał każdy oddział, lecz będzie on otrzymywał ryczałt na leczenie. Punktem wyjścia do tego ryczałtu jest realizacja świadczeń w roku 2015 powiększona o nadwykonania, które zapłacił NFZ. To będzie element podstawowy finansowania świadczeń zdrowotnych – tłumaczył dyrektor jaworznickiego szpitala. – Dodatkowo wyodrębnione zostaną specjalistyczne świadczenia, które wymagają odrębnego finansowania. Już w projekcie rozporządzenia pojawiła się lista tych chorób i specjalistycznych świadczeń, które podlegać będą osobnemu, bezpośredniemu finansowaniu.
Jak informował dyrektor Józef Kurek, do końca bieżącego miesiąca NFZ opublikuje wykaz szpitali, które tworzyć będą tzw. sieć szpitali (wśród nich jaworznicka placówka). – Kwalifikacji do poziomu zabezpieczenia medycznego dokonuje dyrektor wojewódzkiego oddziału NFZ. Umowy z tymi szpitalami będą podpisywane na okres 4 lat. Świadczeniodawca zawiera umowy w trybie bezkonkursowym.
Warto zaznaczyć, iż dotychczas mniej niż połowa środków finansowych rozdysponowana było w trybie z pominięciem konkursu, o zdecydowaną większość szpitale musiały po prostu walczyć w konkursach. Po reformie, do szpitali wchodzących w skład systemu popłynie między 91 a 93% z całej puli środków przeznaczonych na leczenie szpitalne, czyli we wspomnianym przez dr Kurka trybie bezkonkursowym. To zapewnić ma placówkom (głównie publicznym) stabilne funkcjonowanie i możliwość planowania w dłuższej perspektywie czasowej.
Wprowadzany system ma szansę zapobiec absurdom w służbie zdrowia, które do tej pory miały miejsce. Przykładem choćby sytuacja związana z rezonansem magnetycznym, jaka trwała w jaworznickim szpitalu od lat i jeszcze w styczniu ubiegłego roku z trybuny sejmowej piętnował ją poseł Dariusz Starzycki jako patologię kontraktowania świadczeń. W roku 2012 szpital w Jaworznie stworzył nowoczesną pracownię rezonansu magnetycznego (kosztem 5,5 mln zł), gdyż Śląski Oddział Wojewódzki NFZ zapewnił, iż nasza placówka będzie mogła liczyć na refundowanie badań. Tymczasem przez kolejne lata nie rozpisano nawet konkursu na tego typu świadczenie. W rezultacie, mimo iż szpital dysponuje specjalistycznym sprzętem i wykwalifikowanym personelem, jaworzniccy pacjenci ze skierowaniem na ambulatoryjne badania rezonansem musieli jeździć do innych miast, gdyż NFZ za nie u nas po prostu nie płacił.
Inną aberrację opisywał przed czterema laty w rozmowie na naszych łamach dr Wiesław Więckowski. – Zawsze mamy nadwykonanie na kilka milionów i w pierwszej chwili NFZ reaguje na potrzebę renegocjacji negatywnie. „Nie zapłacimy, bo nie mamy pieniędzy” – stwierdza. My wówczas przygotowujemy zestawienia, dowodzące że musieliśmy taką ilość chorych przyjąć i idziemy z tym do sądu. Wówczas NFZ proponuje nam przed sądem ugodę i wypłaca tylko część zaległych pieniędzy. Można rzec, że wszyscy są szczęśliwi, bo szpital odzyskuje część pieniędzy, a NFZ nie musi wypłacać całości żądanej sumy. Przerabiamy to co roku, ale trudno to nazwać normalną sytuacją. Narodowy Fundusz Zdrowia jest monopolistą i korzysta ze swej pozycji – mówił w 2013 roku Naczelny Lekarz Szpitala. Czymże były mityczne nadwykonania? To po prostu chorzy leczeni w szpitalu, mimo że limit płatności określony przez NFZ został wyczerpany (na niektórych oddziałach wyczerpanie limitów następowało już w trzecim kwartale roku).
– Nie wszędzie w Polsce sytuacja wygląda tak dobrze jak w Jaworznie – zwracał uwagę podczas posiedzenia Społecznej Rady Konsultacyjno-Doradczej poseł Dariusz Starzycki. – Jaworznicki szpital, dzięki znakomitemu zarządzaniu dyrektora Józefa Kurka oraz zaangażowaniu gminy, należy do najlepiej wyposażonych placówek w województwie, realizujących złożone procedury medyczne. Między innymi dzięki temu uzyska kwalifikację jako szpital II stopnia. Przede wszystkim zaś Szpital Wielospecjalistyczny w Jaworznie nie ma długów! Spójrzmy natomiast choćby na inne szpitale w okolicy. W Zawierciu szpital ma dług w wysokości blisko 50 mln zł, dług szpitala w Dąbrowie Górniczej sięga już 100 mln zł, natomiast szpital w Będzinie jest po prostu likwidowany. My stoimy przed dramatyczną perspektywą, że bez głębokich zmian systemowych w wielu miastach w Polsce szpitale będą likwidowane. Reforma, którą wprowadza rząd PiS ma temu zapobiec – podkreślał Dariusz Starzycki.
Dotychczasowy system finansowania szpitali rzeczywiście w wielu przypadkach prowadził do zadłużania placówek. Niejednokrotnie upadające szpitale były też sprzedawane prywatnym podmiotom po cenach znacznie odbiegających od ich wartości.
– Idea, żeby wyznaczyć źródło pewnego finansowania była bardzo słuszna. Daje ona perspektywę trwałości finansowania, która umożliwi lepsze planowanie oraz otworzy pewne możliwości rozwojowe dla szpitali. To jest element, którego dotychczas brakowało i szpitale funkcjonowały w niepewności jutra – wskazywał dr Józef Kurek.
W dyskusji pojawił się również wątek, dotyczący największej obecnie groźby dla systemu ochrony zdrowia w Polsce (w tym także w Jaworznie) – brak lekarzy oraz pielęgniarek. Jest to aktualnie kluczowa kwestia, która może znacząco pogorszyć dostępność leczenia dla pacjentów.
Najważniejszą jednak kwestią dla pacjentów w Jaworznie jest informacja, iż nasz szpital kwalifikuje się do sieci szpitali systemowych, a tym samym może liczyć na pewne i stałe finansowanie świadczeń medycznych bez procedur konkursowych.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top