Bez kategorii

„Cztery Pory Roku” – mieszkanie bez stresu

– Naszą ambicją jest stworzenie osiedla, które mieszkańcy wskazywać będą jako przykład i źródło czerpania pozytywnych wzorców dla innych deweloperów i administratorów – mówi Henryk Węgrzyn, prezes spółki deweloperskiej budującej osiedle „Cztery Pory Roku” w Jaworznie. Osiedle oferować będzie rozwiązania dotąd niespotykane na innych jaworznickich osiedlach. Wypielęgnowana zieleń i konserwator na telefon – zachodnioeuropejskie standardy dla mieszkańców.

Kto będzie zarządcą osiedla „Cztery Pory Roku”?
Henryk Węgrzyn: – Nasza firma zbuduje budynki, a następnie będzie ich administratorem. Nie jesteśmy typowym deweloperem, który chce się tylko wzbogacić na sprzedaży. Dla nas mieszkaniec nie będzie problemem, lecz klientem, którego należy obsłużyć tak, by był zadowolony. Mieszkańcy ze wszystkimi sprawami będą zgłaszać się wyłącznie do nas. Sądzę, że to wiele kwestii ułatwi.

Z myślą o wygodzie mieszkańców planuje Pan zatrudnienie na stałe konserwatora – „złotą rączkę”, który usuwać będzie ewentualne usterki na bieżąco?
– Przez długi czas mieszkałem na jednym z dużych jaworznickich osiedli. Dobrze więc wiem, jak uprzykrzają życie dosyć błahe awarie, które można usunąć w kwadrans, a tymczasem żeby się tego doczekać trzeba składać dziesiątki podań i czekać, czekać, czekać… A przecież to jest takie proste. Nasze rozwiązanie, to konserwator, który będzie w bezpośrednim kontakcie z mieszkańcami. Wystarczy telefon, a zatrudniony na etacie konserwator przybędzie i wymieni na przykład uszczelki w cieknącym kranie lub tym podobne mikrousterki. Informacje o większych awariach, których naprawa wykracza poza jego możliwości, będzie przekazywał automatycznie do nas, tak by podjąć stosowne działania. Żadnej „papierologii”, podań, czekania i nerwów – szybka reakcja na bieżąco.
Dodatkową zaletą konserwatora w budynku będzie także możliwość wynajęcia go do drobnych prac remontowych. Na przykład przemalowaniem przedpokoju – do którego żadna firma nie przyjedzie, bo to za mały metraż i nikomu się nie opłaca – będzie mógł się zająć konserwator po godzinach swej regularnej pracy. Ale będzie to już oczywiście umowa między mieszkańcem a samą osobą zatrudnioną na stanowisku konserwatora.

Słyszałem również o pomyśle zatrudnienia ogrodnika…
– Przecież widzimy jak kwestia utrzymania zieleni wygląda na „starych” osiedlach. Generalnie ze względów oszczędnościowych cięcia przeprowadza się dwa razy w roku. Jakie są efekty wszyscy wiemy. A przecież mieszkańcy płacą czynsze i maja prawo wymagać utrzymania zieleni w znacznie lepszej kondycji.
„Cztery Pory Roku” będą skąpane w zieleni rosnącej nie dość że wokoło budynków, to również na wewnętrznych dziedzińcach. Aby zapewnić jej  właściwą pielęgnację, zatrudniony zostanie ogrodnik. To na nim spoczywać będzie odpowiedzialność za regularne koszenie trawników, cięcie drzew i krzewów, sadzenie i pielęgnację kwiatów. To naprawdę nie są olbrzymie koszty, a jakość otoczenia będzie nieporównywalnie lepsza niż na pozostałych jaworznickich osiedlach.
Zaznaczę, że nazwy poszczególnych budynków związane z porami roku znajdą swe najbardziej wyraźne odzwierciedlenie w kompozycjach roślinnych na wewnętrznych podwórkach. Dziedzińce będą wprost kwitnąć i dawać ukojenie swą zielenią. Przypomnę również, iż budynki zostaną wyposażone w zielone dachy, których główną rolą będzie filtrowanie powietrza wpadającego na dziedzińce.

Kolejnym osiedlowym utrapieniem bywają psy, a właściwie ich właściciele, którzy po pupilach nie sprzątają. Później nieprzyjemne niespodzianki trafiają się w piaskownicach.
– Zagadnienie hodowania psa w mieszkaniu na osiedlu wielorodzinnym jest zdecydowanie bardziej złożone. Część z naszych potencjalnych lokatorów muszę rozczarować, ale inna część odczuje zapewne ulgę. Wprowadzamy w regulaminie zapis, iż mieszkańcy nie będą mogli posiadać psów o wadze przekraczającej 10 kg, a także wyszczególnimy nieakceptowane rasy. Chodzi o psy wpisane na listę ras potencjalnie niebezpiecznych. Na naszym osiedlu nie będzie można hodować np. amstaffów czy pitbulli.

Czy to trochę nie godzi w wolność obywateli.
– Uważam, że wolność jednych nie może naruszać wolności innych. Dla mnie ważniejsze jest bezpieczeństwo dzieci bawiących się na dziedzińcach budynków, aniżeli czyjś kaprys posiadania pitbulla. Poza tym nikogo nie zmuszam do zamieszkania w „Czterech Porach Roku”, są inne osiedla i jest wolny wybór. Jeśli ktoś koniecznie chce mieć psa o bojowym usposobieniu lub naprawdę dużego pupila, musi wybrać inne osiedle. Aczkolwiek osobiście sądzę, że posiadanie 30-40 kilogramowego psa w mieszkaniu o metrażu 50 metrów kwadratowych i bez dużego, własnego podwórka nie jest rozsądne, a tym bardziej humanitarne.

A co z właścicielami małych psów?
– Im dedykujemy ogrodzony wybieg oraz „piesuary”, które pozwolą zachować czystość i higieniczne otoczenie osiedla. Nie chodzi o to by utrudniać życie, a wręcz przeciwnie – by zniwelować potencjalne napięcia i konflikty sąsiedzkie.

„Piesuary”? A cóż to za wynalazek?
– Rozwiązanie zaczerpnięte z Europy Zachodniej. Kilka specjalnie wyznaczonych stanowisk, gdzie właściciel znajdzie pojemnik na odchody zwierzęcia oraz dozownik jednorazowych rękawiczek. „Piesuar” będzie zawierał feromony, które sprawią, że pies właśnie w tym rejonie zechce załatwiać swe potrzeby fizjologiczne. Myślę, iż sama presja społeczna i chęć zachowania dobrosąsiedzkich relacji sprawi, że właściciele będą sprzątać po swoich pupilach, zwłaszcza że udostępnimy im wszelkie ku temu udogodnienia.

Wizja wydaje się być wzorcowym osiedlem mieszkaniowym.
– Naszą ambicją jest stworzenie osiedla, które mieszkańcy wskazywać będą jako przykład i źródło czerpania pozytywnych wzorców dla innych deweloperów i administratorów. Jak wspomniałem, znam doskonale bolączki trapiące mieszkańców dużych, „starych” osiedli mieszkaniowych w Jaworznie, bo sam nim kiedyś byłem. Znam też rozwiązania zachodnie, z których warto skorzystać. „Cztery Pory Roku” stanowią właśnie taki powiew nowego, zachodnioeuropejskiego podejścia do mieszkalnictwa.
Jaworzno jest miastem, które bardzo dynamicznie się rozwija. Zauważam, że pojawia się wręcz moda na osiedlenie się w naszym mieście. Dociera do nas spora ilość zapytań o warunki zakupu lub wynajmu od mieszkańców Chrzanowa, Oświęcimia czy Sosnowca. Skoro miasto staje się coraz bardziej nowoczesne i traktowane jest jako atrakcyjne miejsce, to branża deweloperska powinna za tym nadążać, oferując nowoczesne i atrakcyjne warunki mieszkaniowe.

Zasadnicze pytanie – kiedy ruszy budowa i kiedy pierwsi lokatorzy będą się mogli wprowadzić?
– Wstępnie planowaliśmy początek budowy na maj. Ze względu na fakt, iż pojawiły się możliwości negocjacji cenowych z wykonawcami i postanowiliśmy z tej opcji skorzystać, rozpoczęcie prac budowlanych przesunie się o miesiąc. Oddanie do użytku „Wiosny” przewidujemy na marzec 2018 roku. Aktualnie negocjujemy jeszcze harmonogram wykonania kolejnych etapów inwestycji i doprowadzenie do wykonania „Lata” i „Jesieni” równolegle w ramach jednego etapu. Zainteresowanie klientów jest olbrzymie, zatem pragniemy zapewnić realizację całego kontraktu w jak najkrótszym terminie.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top