Polityka

W metropolii coraz goręcej

fot. Lestat/wikipedia

Najpierw były spory o nazwę i siedzibę, teraz o kwestię „stokroć ważniejszą” – obsadę stanowisk w zarządzie. Tak wygląda początek funkcjonowania Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Na razie metropolia ma największy problem sama z sobą jako instytucją i chyba daleko jeszcze do chwili, gdy zacznie zajmować się czymkolwiek innym – na przykład realnymi problemami mieszkańców aglomeracji.

Wszyscy znamy popularną zabawę weselną w „gorące krzesła”. Gra muzyka, a gracze chodzą wokół krzeseł ustawionych w krąg. Gdy muzyka ustaje, uczestnicy zabawy muszą zająć miejsce. Rzecz w tym, że krzeseł jest zawsze o jedno mniej niż graczy. W zarządzie metropolii krzeseł jest zaledwie pięć, a graczy sześciu (sytuacja jest na tyle dynamiczna, że nowi gracze wciąż „pączkują” jak drożdże).
Prezydenci miast metropolii umówili się, że skoro w zarządzie przewidziano jedynie pięć miejsc, a miast członkowskich jest aż 41, wykorzysta się podział na podregiony. Pięć podregionów – bytomski, gliwicki, katowicki, tyski i sosnowiecki – a każdy z nich wystawi jednego, wynegocjowanego wewnętrznie kandydata. Nie bez kozery czasem mawia się, że gdzie dwóch Polaków, tam trzy odmienne zdania. A zatem skoro pięć podregionów, musiała pojawić się większa liczba kandydatów, z których nie każdy posiada poparcie wszystkich miast swego podregionu.
Miało być apolitycznie i wspomniani kandydaci nie powinni wywodzić się z partii politycznych. Bardzo szybko okazało się jednak, że apolityczność dotyczy jedynie osób kojarzonych z Prawem i Sprawiedliwością. To jakiekolwiek związki z tą partią są źle postrzegane przez sporą grupę włodarzy metropolitalnych miast. Tego rodzaju obiekcje nie dotyczą Kazimierza Karolczaka (kandydata podregionu sosnowieckiego, typowanego na przewodniczącego GZM), byłego wieloletniego skarbnika Sojuszu Lewicy Demokratycznej (to taka partia, bo nie wszyscy muszą pamiętać). Nie dotyczą też Andrzeja Pilota z PSL – możliwego kandydata podregionu bytomskiego, czy Zygmunta Łukaszczyka z Platformy Obywatelskiej. Ot, specyficznie pojęta zasada „apolityczności”, gdzie wszyscy są równi, ale niektórzy równiejsi.
Loteria nazwisk jest coraz dłuższa, bo w samych podregionach włodarze miast nie potrafią dojść do porozumienia i wytypować jednego kandydata, który reprezentowałby wspólne interesy. Wyjątkiem jest chyba tylko podregion sosnowiecki, gdzie wyraźnie postawiono na Karolczaka. Gdyby Jaworzno weszło było do metropolii (co na szczęście się nie stało), reprezentowałby nas w zarządzie Kazimierz Karolczak, ponieważ w klasyfikacji jednostek terytorialnych włączeni jesteśmy do podregionu sosnowieckiego. Przypomnijmy, że w jaworznickiej Radzie Miejskiej od ostatnich wyborów samorządowych nie ma żadnego przedstawiciela SLD.
W najbliższy wtorek (29 sierpnia) zgromadzenie prezydentów i burmistrzów wszystkich gmin tworzących GZM miało obradować w Sali Sejmu Śląskiego nad przyjęciem statutu, budżetu oraz wyborem władz metropolii. Dokładnie tydzień przed inauguracyjną sesją zgromadzenia metropolii prezydent Katowic Marcin Krupa (zarazem pełnomocnik do spraw utworzenia związku metropolitalnego) zdecydował, że w porządku obrad nie znajdzie się wybór zarządu, a zostanie on odroczony o kilka tygodni, aby nie rozpoczynać działalności od konfliktów personalnych i dać sobie czas na dojście do porozumienia. Jak się okazało decyzja Krupy wywołała kolejny konflikt i bardzo negatywny odzew ze strony prezydentów metropolitalnych miast.
Myli się Kamil Durczok, pisząc na łamach „Silesionu”, że „chichot słychać z Jaworzna, bo przewidzieli, że będzie z tym bajzel”. Marna to satysfakcja obserwować, że obawy o funkcjonowanie metropolii zaczynają się materializować. Jaworznianie do miast metropolii podróżują, robią tam zakupy, pracują, uczą się. Widząc, co się dzieje z metropolią trudno z satysfakcją mówić: „a nie mówiliśmy?”
Z drugiej strony trudno też było nie przewidzieć takiego scenariusza wydarzeń. Sama idea metropolii, czy to w wydaniu PO czy PiS, była przecież od zarania przesiąknięta polityką. Co wychodzi zwłaszcza teraz – na rok przed wyborami samorządowymi. Platforma traktuje metropolię jako jeden z dodatkowych (obok Urzędu Marszałkowskiego) bastionów, który można obsadzić, kontrolować i pośrednio mieć wpływ na samorządy w przededniu bardzo istotnych politycznie wyborów. PiS zaś traktuje ją jako przyczółek, który osłabi polityczną pozycję marszałka z PO i samorządu województwa, gdzie rządzi PO wraz z koalicjantami.
Wybór zarządu GZM stanowi pierwszą próbę sił między tymi dwoma ugrupowaniami przed wyborami samorządowymi. Żywo zainteresowani są tu nie tylko prezydenci i burmistrzowie miast członkowskich, ale także marszałek z PO, a po drugiej stronie wojewoda z PiS. Jeśli do tej pory prezydenci poszczególnych miast potrafili się dogadywać i współpracować (choćby w ramach subregionu centralnego), to teraz paradoksalnie metropolia, która miała przecież ułatwiać i sformalizować tę współpracę, uwydatniła rozbieżności interesów. Co więcej, zmusza tych prezydentów, którzy jeszcze tego nie zrobili do bardziej stanowczego opowiedzenia się po którejś ze stron konfliktu politycznego.
Co na to mieszkańcy aglomeracji? Oni wyrazili swą opinię o metropolii w konsultacjach społecznych dotyczących wejścia ich gmin w skład GZM. Zważywszy na nikłą frekwencję, można rzec, że poza politykami obchodzi ona znikomą liczbę ludzi. Mieszkańcy zdają się wątpić, iż nowa biurokratyczna machina w czymkolwiek im pomoże i cokolwiek ułatwi. Zdrowy rozsądek i osławiony śląski pragmatyzm podpowiada im, iż projekt metropolii jest w obecnym wydaniu kolejną emanacją walki o władzę i wpływy na Górnym Śląsku i w Zagłębiu.
A my – jaworznianie – niestety ponownie znajdujemy potwierdzenie przewidywań, iż metropolia zapowiada się na instytucję zajmującą się głównie sobą, a nie rozwiązującą realne problemy trapiące aglomerację. A będąc sąsiadami, wolelibyśmy w niej widzieć solidnego partnera do współpracy, z którym warto podjąć dialog.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top