Zdrowie

Dzieci pod szczególnym nadzorem

Kiedy zdrowie naszego dziecka szwankuje, bez chwili wahania umawiamy się z nim do lekarza. Warto jednak pamiętać, że równie ważne są cykliczne wizyty kontrolne, kiedy dziecko jest zdrowe. Wtedy specjalista najlepiej oceni, czy rozwija się prawidłowo i nic mu nie dolega.

Duet na start: ginekolog i sumienna pacjentka
Troska o zdrowie dzieci zaczyna się już w brzuchu matki. Regularne wizyty kontrole u ginekologa, usg i zlecone badania laboratoryjne, pozwalają monitorować stan zdrowia zarówno matki jak i jej wyczekiwanego potomstwa i na bieżąco reagować na ewentualne zagrożenia. W trakcie takich wizyt, co podkreślają specjaliści, należy koniecznie poinformować lekarza o chorobach matki i ojca dziecka, ale również dalszej rodziny, ze szczególnym uwzględnieniem chorób przewlekłych, które mogą okazać się obciążające dziedzicznie. Pierwsze szczegółowe badania noworodek przechodzi tuż po urodzeniu w szpitalu. Wywiad i karta wypisu są więc niezastąpionym źródłem informacji dla położnej i lekarza prowadzącego, dlatego należy je im pokazać.

Noworodek pod stałą opieką
Pierwsze półtorej roku życia to okres najintensywniejszych spotkań lekarzy z najmniejszymi pacjentami. To konieczne, ponieważ właśnie w tym okresie w organizmach dzieci zachodzą olbrzymie zmiany. Dzieci tuż po urodzeniu są pod opieką położnej. To pierwsza osoba, która spotyka się z dzieckiem i w warunkach domowych m.in. uczy rodziców jak opiekować się noworodkiem. – Jeśli cokolwiek budzi jej niepokój, np. intensywny płacz, wzdęty brzuch, napięte ciemię, czy generalnie wszystko co odstaje od prawidłowej fizjologii noworodka, powinna zdecydować, czy to wymaga konsultacji z lekarzem, czy dalszej obserwacji domowej. Inaczej ma się oczywiście sprawa, gdy w wypisie dziecka ze szpitala jest informacja o zalecanej wizycie kontrolnej. Wtedy należy jak najszybciej pojawić się u wybranego lekarza prowadzącego – mówi Joanna Kawecka, lek. med., pediatra pracująca od 2005 r. w Zespole Lecznictwa Otwartego.

Wizyta patronażowa
Pierwsza planową wizytą z noworodkiem u lekarza jest tzw. wizyta patronażowa. Powinniśmy się na nią umówić kiedy dziecko ma ok. miesiąca. Wizyta patronażowa odbywa się zwyczajowo w przychodni, gdzie lekarz ma o wiele większe możliwości diagnostyki niż w domu. – Jednym z najprostszych i nieocenionych urządzeń jest profesjonalna waga do ważenia małych dzieci, ponieważ w pierwszym okresie życia kluczowe jest, czy dziecko przybiera na wadze – mówi pediatra Joanna Kawecka. Podczas wizyty lekarz ocenia ogólny stan zdrowia dziecka. Waży, pyta o sposób odżywiania, który jest kluczowy, sprawdza napięcie mięśniowe, bada ciemię, wykonuje pomiar obwodu głowy, klatki piersiowej i długości ciała. Te parametry są sprawdzane również podczas kolejnych wizyt. – Jednorazowe badania nie są miarodajne. Czasem podczas pierwszej wizyty wyniki pomiarów nie są modelowe, bo np. obwód głowy jest większy niż klatki piersiowej, a powinno być odwrotnie, ale już podczas kolejnych spotkań obserwuję, że sytuacja wraca do normy. Dzieci rozwijają się indywidualnie, trzeba to jednak monitorować – przekonuje lek. Joanna Kawecka. – Wizyta patronażowa to, obok badania noworodka, także rozmowa pomiędzy lekarzem, a opiekunami, podczas której lekarz, wsparty dokumentacją medyczną, sprawdza jak przebiegała ciąża, jak wyglądał poród, czy przeprowadzono wszystkie niezbędne badania, jak np. test w kierunku hipotyreozy, tj. niedoczynności tarczycy, zwyczajowo wykonywany z pięty noworodka w szpitalu – dodaje.

Napięcie mięśniowe
Dziecko przez pierwsze półtorej roku życia jest pod stałą obserwacją lekarza, który widzi je średnio raz na pięć tygodni, m.in. dzięki szczepieniom, z których każde musi być poprzedzone kontrolą lekarza, który ocenia zdrowie dziecka i kwalifikuje je do szczepienia. To okazja do bieżącej obserwacji niemowlęcia i korygowania ew. problemów. Jednym z nich bywa często nieprawidłowe napięcie mięśniowe, które nie zawsze jest zjawiskiem groźnym. W wybranych przypadkach wymaga oczywiście pogłębionej diagnostyki i rehabilitacji, jednak często wystarcza odpowiednia opieka – Zaburzenia napięcia to zazwyczaj wynik życia płodowego. Dziecko w brzuchu matki nie ma takich warunków jak po porodzie i np. leży w brzuchu na jednym boku, przez co połowa jego ciała jest bardziej uruchomiona, a druga mniej. Zazwyczaj, aby napięcie wróciło do normy, wystarczą proste ćwiczenia. Pokazujemy też opiekunom m.in. jak mają układać dziecko, jak przekładać główkę – uspokaja lek. Joanna Kawecka. – Jest też badanie, które nie jest obligatoryjne, a powinno być, jak podkreślają specjaliści, wykonywane najlepiej do ukończenia pierwszego roku życia, czyli USG jamy brzusznej, pozwalające wykryć min tzw. guza Wilmsa. Nie jest to przypadłość częsta, ale jednak spotykamy się z nią w praktyce. Im wcześniej taki guz zostanie zdiagnozowany, tym lepiej, bo łatwiej wyleczyć dziecko. Przeżyłam taką przypadłość wraz z moją małą pacjentką, dlatego uważam, że o skierowanie na takie badanie warto się upomnieć, jeśli nie w pierwszym roku życia, to np. przy okazji bilansu dwulatka, szczególnie jeśli zaobserwujemy jakiekolwiek anomalie, np. twardy czy powiększający się brzuch – dodaje pediatra ZLO.

Krew z krwi: Ważny czwarty miesiąc
Lekarze mają obligatoryjny nakaz wykonania morfologii u dzieci w czwartym miesiącu życia. To wtedy dziecku kończą się „zapasy krwi” matki. – Trzeba pamiętać, że z dwóch komórek powstaje około trzykilogramowy noworodek, którego ciało musi być odżywione i dobrze dotlenione. Odpowiadają za to czerwone ciałka, których po porodzie dzieci mają olbrzymią ilość. Nie jest to jednak krew dziecka, a matki. Krwinek nie dostajemy na całe życie, bo przecież każdy z nas ma inną krew. Takie krwinki żyją trzy miesiące. Dlatego dziecku do trzeciego miesiąca stale spada ich liczba. To okres kiedy zauważamy często, że nasze dzieci stają się blade. To fizjologiczne, normalne zjawisko, poziom czerwonych ciałek w krwi musi bowiem spaść do tak niskiego poziomu, żeby organizm zaczął je sam produkować. Dlatego w czwartym miesiącu lekarz musi skontrolować, czy produkcja erytrocytów ruszyła – mówi lek. Joanna Kawecka

Obowiązkowe bilanse
Po ukończeniu półtorej roku obowiązkowe wizyty u lekarza zdrowych dzieci stają się rzadsze. Okazją do nich pozostają jednak m.in. bilanse, czyli badania kontrolne wykonywane w wieku dwóch, czterech, sześciu, dziesięciu, trzynastu i szesnastu lat oraz po zakończeniu szkoły ponadpodstawowej. Każdy z nich jest ważny, ponieważ dzieci rozwijają i zmieniają się zarówno fizycznie jak i psychicznie – Nie można ocenić np. płaskostopia u dwulatka, ponieważ płaskostopie patologiczne występuje dopiero u czterolatka – podaje jako przykład lek. Joanna Kawecka. Specjaliści podkreślają też, że bardzo istotne jest szczegółowe zbadanie dziecka przed pójściem do szkoły oraz nastolatków w trakcie dojrzewania, gdy rozregulowuje się gospodarka hormonalna, co może sprzyjać np. niedoczynności tarczycy.

Kiedy jeszcze do lekarza?
Uważam, że w ramach profilaktyki zdrowotnej, niezależnie od bilansów, czy wizyt w przypadku choroby, przynajmniej raz w roku dziecko powinno mieć zrobione podstawowe badanie krwi i moczu. Kluczowe jest też bieżące obserwowanie dziecka. Warto przyglądać się rówieśnikom w przedszkolu czy szkole – zalece pediatra ZLO. Kiedy zatem warto przyprowadzić dziecko do lekarza? – Jeśli opiekunowie widzą u swoich dzieci jakiekolwiek niepokojące objawy, np. dziecko za mało je, zbyt wolno lub za szybko rośnie, za mało waży, czy też intensywnie przybiera na wadze (co może być efektem złej diety, ale i problemów w gospodarce hormonalnej), gdy staje się apatyczne, lub wręcz przeciwnie – nadpobudliwe, jeśli zaobserwujemy jakiekolwiek problemy ze wzrokiem czy słuchem, należy bez wahania zgłosić się do lekarza – podsumowuje lek. Joanna Kawecka.

Najnowsze

To Top