Z miasta

Jaworznicki szpital nie ma długów

Ze świecą można szukać szpitali w Polsce, zwłaszcza samorządowych, które nie są obarczone milionowymi długami. Dochodzi nawet do tego, że część placówek zadłużona jest w parabankach. Na tym tle fakt, iż jaworznicki szpital nie ma długów można nazwać cudem. Tego cudu dokonuje od lat dyrekcja Szpitala Wielospecjalistycznego w Jaworznie.

– Na chwilę obecną jaworznicki szpital nie ma żadnych długów – informuje Gabriela Rokitowska, zastępca dyrektora ds administracyjnych jaworznickiej placówki. – W poprzednich latach szpital również nie miał żadnego zadłużenia.

Pod koniec maja poznaliśmy listę 50 najbardziej zadłużonych szpitali samorządowych w Polsce. Łączna suma zobowiązań tych placówek wynosi 3,81 mld zł. Największy dług na koniec 2016 roku miał Regionalny Szpital Specjalistyczny w Grudziądzu i wynosił on ponad 420 mln zł (to prawie tyle, co roczny budżet Jaworzna), a same zobowiązania wymagalne (czyli te, których termin płatności już minął) wynosiły ponad 58 mln zł. Najwyższe rachunki „płatne na wczoraj” miał zaś Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie – ponad 99 mln zł.

Na wspomnianej liście najbardziej zadłużonych szpitali znajduje się aż 11 placówek z województwa śląskiego, z czego większość to szpitale, których organem założycielskim jest Województwo Śląskie, a nadzór nad działalnością sprawuje Marszałek Województwa. Na trzecim miejscu listy znalazł się Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie z zadłużeniem w wysokości 104 mln zł, z czego zobowiązania wymagalne to niemal połowa tej sumy. Dalej znajdziemy Zagłębiowskie Centrum Onkologii Szpital Specjalistyczny w Dąbrowie Górniczej, czy Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu. Suma wszystkich zobowiązań śląskich szpitali wymagających natychmiastowego uregulowania sięgnęła pod koniec 2016 roku 242 mln zł. A trzeba dodać, iż samorząd województwa wyasygnował w ubiegłym roku na inwestycje w szpitalach i pokrycie ich strat 59 mln zł.

Jednym z głównych czynników wpływających na straty szpitali w całej Polsce jest niedobór personelu medycznego, a co za tym idzie coraz większe wymagania płacowe. – Stosunkowo łatwo niektóre szpitale realizują chwilowe potrzeby swego personelu, po prostu zadłużają placówki ponad miarę. Ale w konsekwencji prowadzi to do tego, iż gmina musi podjąć decyzję, że albo dopłaca do straty (…) albo decyduje o prywatyzacji takiego szpitala. W efekcie doszło do tego, że szpitale w wielu gminach są na skraju bankructwa i najprawdopodobniej w pewnym momencie te bankructwa się posypią – przestrzegał podczas sierpniowej sesji Rady Miejskiej prezydent Paweł Silbert. – Dzięki dobremu zarządzaniu i dużym wysiłkom dyrektora Józefa Kurka, jego zastępcy i personelu szpitala w Jaworznie, my z taką sytuacją się nie spotykamy. Róbmy zatem wszystko, byśmy z taką sytuacją do czynienia nie mieli w przyszłości – dodawał.

Dokładanie do funkcjonowania szpitali przez samorządy nie zawsze przynosi oczekiwany skutek (co widać na przykładzie samorządu województwa). Prywatyzacja to także bardzo niepewna przyszłość. Już w 2015 roku raport Naczelnej Izby Kontroli wskazywał, iż przekształcanie szpitali w spółki nie spowodowało poprawy ich kondycji finansowej. W połowie szpitali przekształconych od roku 2011 efekty wynikające z oddłużenia i dokapitalizowania okazały się krótkotrwałe.

Na razie sytuacja w Szpitalu Wielospecjalistycznym w Jaworznie jest stabilna. Niemniej od najbliższej niedzieli – 1 października – wchodzą w życie nowe zasady funkcjonowania służby zdrowia związane z jej reformą, w tym sieć szpitali. Nakładają one na placówki nowe obowiązki – choćby organizację zabezpieczenia nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Trudno aktualnie przewidzieć, jakie przyniesie to skutki dla jaworznickiego szpitala.

1 Comment

1 Comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top