Z miasta

Jaworzno ma bardzo dobre notowania

Dotrzemy do ścisłego finału Mundialu – wierzy poseł Dariusz Starzycki. A kilka miesięcy po nim odbędą się wybory samorządowe. O wymiarze symbolicznym, bo bardzo blisko daty 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Jaworznicki poseł PiS wierzy również, że wyborcy będą potrafili odróżnić skutecznych samorządowców od nieudolnych.

Tomasz Pstrucha: Przed kilkoma dniami dowiedzieliśmy się o dofinansowaniu przez Ministerstwo Rozwoju planowanego w naszym mieście zakupu 20 autobusów elektrycznych. To kolejne rządowe dofinansowanie dla Jaworzna w okresie ostatniego kwartału.
Poseł PiS Dariusz Starzycki: – Procentuje polityka rozwoju miasta od lat konsekwentnie realizowana przez władze samorządowe. Nareszcie mamy rząd, który zauważa i docenia to dobre planowanie i konsekwencję działania na szczeblu samorządowym. W Jaworznie dostrzegliśmy znacznie wcześniej niż inni potencjał, który leży w elektromobilności. Teraz doskonale wpisujemy się w założenia krajowego programu elektromobilności, wdrażanego przez premiera Morawieckiego. Dzięki naszemu doświadczeniu, zostaliśmy liczącym się partnerem dla rządu. Dofinansowanie zakupu kolejnej partii autobusów elektrycznych jest zatem naturalnym efektem miejskiego zaangażowania w projekt. Dowodzi również, że Jaworzno obrało dobry kierunek rozwoju.

Nie pamiętam by wcześniejsi premierzy często zaglądali do Jaworzna. Natomiast premier Beata Szydło w okresie dwóch lat odwiedziła nasze miasto czterokrotnie.
– Budowa szybu Grzegorz oraz budowa bloku 910 MW są największymi obecnie przedsięwzięciami w polskim górnictwie i energetyce. To oczywiste, że stanowią one „oczko w głowie” polskiego rządu.
Historię projektu budowy szybu Grzegorz doskonale przypomniał na Państwa łamach przewodniczący „Solidarności” ZG Sobieski Waldemar Sopata. To był projekt zapoczątkowany przez PiS w roku 2007, po czym przez 8 lat rządów PO w zasadzie udawano, że ta inwestycja jest realizowana. Nawet zaczęto o nim mówić sarkastycznie „udawana inwestycja”. Dopiero zmiany polityczne i wiążące decyzje ze strony rządu PiS spowodowały, że budowa szybu Grzegorz faktycznie ruszyła. PiS nie udaje wsparcia dla inwestycji, lecz je realizuje. Muszę też dodać, iż sporo trzeba było w zakresie finansowym uporządkować po poprzednikach, żeby te wielkie inwestycje mogły uzyskać pewność realizacji.
Żaden rząd do tej pory nie zrobił dla Jaworzna tyle, co rząd Prawa i Sprawiedliwości. Wizyty Pani premier oraz ministrów podkreślają, iż nasze miasto jest istotnym ośrodkiem nie tylko z perspektywy bezpieczeństwa energetycznego kraju, ale także w sferze innowacji. Przecież Jaworzno uznane zostało za lidera elektromobilności w Polsce. Sądzę, że dobre notowania Jaworzna w kręgach rządowych przełożą się na zainteresowanie inwestorów.

PO straszyła PiS-em jako formacją antynowoczesną i próbującą zawrócić nas do Średniowiecza. Tymczasem program elektromobilności, czy program rozwoju polskiej gospodarki w oparciu o nowoczesne technologie wprowadza właśnie ten rzekomo antynowoczesny PiS.
– Przez całe lata Platforma i sprzyjające jej media wmawiały Polakom, że nadają się tylko do wykonywania prostych prac jako tania siła robocza zachodnich koncernów. Że liczymy się tylko wówczas, gdy wpisujemy się w oczekiwania silniejszych gospodarczo sąsiadów i nie mamy prawa oczekiwać więcej. Czy tak miała wyglądać nowoczesność? Bo dla mnie to trąci raczej neokolonializmem.

Założono nam „szklany sufit”, którego mieliśmy nie przebijać?
– Otóż to. Gospodarka nie służyła Polakom, lecz była eksploatowana przez grupy interesów i korporacje, które dzięki temu zarabiały tu olbrzymie pieniądze. Przez ten mechanizm nie mogliśmy spodziewać się dogonienia krajów zachodniej Europy, ani pod względem gospodarczym, ani pod względem warunków życia. Nowoczesna Europa nam wciąż uciekała, gdyż byliśmy sprowadzani do poziomu siły roboczej. Odpowiedniego wsparcia nie otrzymywały również nasze ośrodki naukowo-rozwojowe, a najlepsi specjaliści wyjeżdżali na zachód, bo w kraju nie mogli liczyć na realizację swych pomysłów.
My się na to nie godzimy. Myślę, że nie godzi się na to większość Polaków. Przecież motorem napędowym najbardziej konkurencyjnych gospodarek są innowacje i przemysł oparty na technologii. Stawiamy na te gałęzie – ma to służyć polskiej gospodarce i polskim obywatelom. A jak widać, wyniki są coraz lepsze.

Podobno prezes Kaczyński, mimo znakomitych wyników gospodarczych, nie jest do końca usatysfakcjonowany? Chciałby większego zaangażowania w programie Mieszkanie+.
– Na ostatniej konwencji PiS prezes Kaczyński rzeczywiście dopingował do podjęcia intensywniejszych działań w tym zakresie. Taka jest zresztą jego rola jako szefa partii. Prezes nie upaja się wynikami gospodarczymi i wskaźnikami makroekonomicznymi, bo ma świadomość, że musimy nadrobić osiem straconych lat. Stąd presja z jego strony, aby dobre wyniki gospodarcze miały przełożenie na życie codzienne Polaków. Przecież wszyscy chcieliby mieć dobrą pracę, zarabiać większe pieniądze, zapewnić rodzinie mieszkanie i oczekiwany standard życia. Wiele jeszcze przed nami do zrobienia.

Inny projekt, gdzie oczekiwane są lepsze efekty to Krajowy Program Kolejowy. Do chwili obecnej zakontraktowano już modernizację i odbudowę linii kolejowych na sumę 17 mld zł. Premier Morawiecki chce, by w obecnej perspektywie unijnej wykorzystane zostało 66 mld zł.
– To będzie wymagać olbrzymiego wysiłku, bo spójrzmy choćby na modernizację linii E30 między Krakowem i Katowicami. Zwróćmy uwagę na te olbrzymie zapóźnienia w modernizacji kluczowej infrastruktury, które zastaliśmy i ile lat zostało zmarnowanych. Kiedy ta linia miała być gotowa?

Jeśli dobrze pamiętam, planowo miała być oddana 26 kwietnia 2014 roku.
Skoro poprzednia ekipa przez lata nie potrafiła skomunikować dwóch najistotniejszych aglomeracji na południu Polski, leżących stosunkowo niedaleko siebie, to pokazuje skalę jej nieudolności oraz skalę zaniedbań z jakimi się musimy teraz mierzyć.
Poważne prace na linii E30 ruszyły dopiero za naszej kadencji i zostaną sfinalizowane do końca roku 2020. My musimy nadganiać te wieloletnie zaległości i to faktycznie się dzieje we wszystkich regionach w kraju. W całym rozwiniętym świecie kolej stanowi zasadniczy szkielet komunikacyjny państwa. Trudno mówić o dalszym rozwoju cywilizacyjnym, jeśli my nie dysponujemy podstawą, która w krajach rozwiniętych uznawana jest za poziom elementarny. A przecież przed nami kolejne wyzwania związane z postępem technologicznym – koleje wielkich prędkości czy hyperloop.

Oglądał Pan niedzielny mecz reprezentacji? Po 12 latach wreszcie zagramy na Mundialu.
Oczywiście kibicowałem naszym piłkarzom. Liczę na to, że w przyszłym roku reprezentacji Polski uda się dotrzeć do ścisłego finału, wspólnie będziemy przeżywać piłkarskie emocje i wzruszać się z dumą śpiewając Mazurka Dąbrowskiego.

Cały region żyje ukończeniem przebudowy Stadionu Śląskiego. Prezes PZPN Zbigniew Boniek stwierdził natomiast, że ten obiekt jest anachroniczny – nikt już dzisiaj nie buduje w ten sposób stadionów.
Te słowa prezesa Bońka są wprost szokujące i po raz kolejny obnażają nieudolność Platformy, która zarządza w województwie. Wszystkie osoby, które są odpowiedzialne za tę przebudowę powinny ponieść konsekwencje. Nie dość, że stadion miał być gotowy na EURO 2012, a oddany został z pięcioletnim opóźnieniem; nie dość, że pochłonął znacznie więcej pieniędzy niż przewidywane koszty – to okazuje się, że obiekt jest nieprzystający do współczesnych czasów i wymagań piłkarskiego widowiska.
Odpowiedzialni za tę porażkę, przedstawiają ją zaś jako wielki sukces. Sukces dlatego, że cokolwiek im się udało ukończyć? To też określenie nieco na wyrost, bo przecież PZPN sporządził kilka stron uwag punktujących braki i niedociągnięcia, które musiałyby zostać wyeliminowane, aby kadra mogła tu w ogóle zagrać. To jest skandal, a Platforma wystawia na pośmiewisko cały region.

Jednym z współodpowiedzialnych z ramienia zarządu województwa za modernizację był Kazimierz Karolczak, wybrany niedawno na szefa metropolii. Jak Pan widzi przyszłość metropolii?
Przykre jest to, że – wydawałoby się – doświadczeni samorządowcy postawili na skompromitowaną w województwie Platformę. Dzisiaj nasze województwo zaczyna przypominać polityczny skansen. To na pewno nie wróży dobrze metropolii. Jeśli spojrzymy nieco szerzej na tych, którzy objęli jej ster – jako pewne określone, powiązane środowisko – okazuje się, że to są ci sami ludzie, którzy modernizowali przez 8 lat stadion, którzy przez lata nie zreorganizowali KZK GOP, którzy mieli problem z wdrożeniem ŚKUP. Nie sądzę, że coś się w tym względzie zmieni z dnia na dzień. Dlatego mam obawy co do funkcjonowania metropolii. Bo ona będzie jedynie tak sprawna, jak zarządzający nią ludzie.

Wojewoda będzie jednak współpracował z metropolią. Rząd wskazał również kilkadziesiąt miast, które wymagają szczególnej pomocy ze względu na utratę ich funkcji społeczno-gospodarczych. Znalazł się wśród nich między innymi Sosnowiec, którym zarządza Arkadiusz Chęciński – człowiek PO.
– Dlaczego mieszkańcy mieliby być karani za to, że dokonali tak nietrafionych wyborów? Wystarczy, że muszą borykać się z problemami, które są ich skutkiem. Rząd Prawa i Sprawiedliwości z założenia dba o dobro wszystkich obywateli, także mieszkańców miast, gdzie władze sprawuje PO. W przyszłym roku czekają nas wybory samorządowe – Polacy sami ocenią, czy ich gminy rozwijają się w pożądanym kierunku i czy realizują ich oczekiwania. My na szczeblu krajowym udowadniamy, że dobra zmiana jest możliwa – że da się wyjść z marazmu, bylejakości i „specyficznego” pojmowania interesu publicznego. Polacy to widzą i to od nich zależy, czy ta zmiana zajdzie także w samorządach.

Najnowsze

To Top