Zdrowie

Oddychaj na zdrowie

Przyczyn chorób układu oddechowego jak i ich postaci jest wiele. Najczęściej jednak na przewlekłe dolegliwości związane z oskrzelami czy płucami to sami pacjenci pracują latami. O chorobach płuc, ich przyczynach, a przede wszystkim profilaktyce rozmawiamy z dr n. med. Waldemarem Dłubaczem, specjalistą chorób płuc oraz internistą.

Jakie objawy powinny skłonić pacjenta i lekarza pierwszego kontaktu na skierowanie do poradni pulmonologicznej?

Podstawowym, ogólnie przyjętym kryterium, jest kaszel trwający ponad dwa tygodnie. Warto podkreślić, że może być on związany nie tylko z przeziębieniem lub grypą, ale i z innymi chorobami układu oddechowego. Tak długotrwały kaszel uznaje się zawsze za objaw niepokojący. Ponadto np. ból w klatce piersiowej o nieznanej przyczynie czy duszności, które mogą mieć źródło tak kardiologiczne jak i pulmonologiczne.

Kaszel jest niebezpieczny, ale i pożyteczny…

Jest niebezpieczny w tym sensie, że jest dokuczliwy, a pożyteczny, ponieważ to naturalna obrona oskrzeli i płuc. Organizm, kaszląc i odksztuszając, próbuje wyrzucić z układu oddechowego drażniące substancje. Trzeba też pamiętać, że czasem mamy do czynienia z tzw. kaszlem polekowym. Wywołuje go część współcześnie stosowanych leków na nadciśnienie i obserwujemy go o ok. 25 proc. pacjentów przyjmujących te leki. Trzeba to zdiagnozować i wyeliminować leki, które mają takie skutki uboczne.

Z jakimi przypadłościami najczęściej zgłaszają się pacjenci do pulmonologa?

W okresie chłodnej pory roku, to jest od października do marca, najczęściej trafiają do mnie pacjenci z infekcjami związanymi z przeziębieniami i ich komplikacjami. Często są to tylko zapalenia oskrzeli, ale zdarzają się i zapalenia płuc oraz inne niepokojące objawy, jak np. kwioplucie. Wszystkie takie objawy wymagają konsultacji pulmonologicznej. Zawsze powinny być wsparte o RTG klatki piersiowej, co znacznie poprawia możliwości diagnostyczne lekarza.

A pacjenci nieinfekcyjni?

Niestety obserwuję podczas swojej praktyki lekarskiej, która trwa już ponad 30 lat, początkowo jako internista a następnie pulmonolog, że osób z chorobami układu oddechowego i potrzebujących pomocy medycznej w tym zakresie jest coraz więcej. Duża grupa pacjentów cierpi na tzw. choroby przewlekłe, jak np. przewlekłą obturacyjną chorobę płuc czyli POCHP czy astmę oskrzelową. Liczna jest grupa pacjentów z pylicą płuc oraz kierowanych do diagnostyki z różnymi, widocznymi w RTG, zmianami w płucach, a nie wymagającymi pilnej hospitalizacji. Do poradni trafiają też pacjenci, którzy obserwują nagłe, niepokojące i nasilające się objawy, jak bóle w klatce piersiowej, intensywny kaszel. Czasem niestety oznaczają one problem nowotworowy, ale trzeba pamiętać, że w pulmonologii, jak i w innych dziedzinach, im wcześniej rozpoczęte leczenie, tym szanse na jego powodzenie są większe. Kolejnymi schorzeniami są pylice i gruźlica płuc. Na pylicę na szczęście nie chorują wszyscy, którzy mają styczność z warunkami szkodliwymi. Badania pokazują, że tylko 2-3 proc. narażonych na nią górników rzeczywiście będzie miało zmiany pylicze w płucach. Innym schorzeniem jest gruźlica płuc, która wciąż jest groźna, a nawet śmiertelna. Jej występowanie w populacji jest związane m.in. z ubóstwem, skutkującym niedożywieniem, a także plagą alkoholizmu oraz migracjami ludności. W tym ostatnim przypadku często spotyka się mutacje „nowych” prątków (bakterii wywołujących tę chorobę ), co ważne gruźlica występuje w bardzo trudnej do leczenia, bo często tzw. wielolekoopornej postaci choroby.

Skąd biorą się te choroby?

Populacja słabnie. Do chorób układu oddechowego przyczynia się z pewnością zanieczyszczone środowisko naturalne – np. niska emisja, jednak najwięcej z nich to efekt wieloletnich zaniedbań samych pacjentów. Przede wszystkim dużej dostępności używek rujnujących nasz układ oddechowy jak tytoń, e-papierosy, spalane narkotyki, w tym dopalacze, ale i różne inne środki pobudzające, po które sięgają nie tylko dorośli, ale i coraz młodsze dzieci. Wraz ze wzrastającą dostępnością takich używek, nie wzrasta niestety profilaktyka i edukacja, która powinna mieć swój początek w rodzinie. Rodzice zapominają, że dzieciom należy przekazywać zasady bezpiecznego życia i postępowania. O ryzykownych zachowaniach, które nie pozostają bez wpływu na zdrowie nie mówi się wcale, lub mówi się za mało, zarówno w domach jak i w szkole, bo te tematy są zazwyczaj niewygodne. Konsekwencje takich zachowań zazwyczaj nie pojawiają się od razu, ale po latach, choćby POCHP jest ewidentnie związana z wieloletnim paleniem i jest schorzeniem nieodwracalnym, wraz ze wszystkimi jego konsekwencjami.

Jakie konsekwencje ma Pan doktor na myśli?

Spadek jakości życia, duszność i kaszel. Często dochodzi do tego, że jedynie dodatkowo podawany tlen umożliwia, nawet nie w miarę normalne, ale zaledwie łatwiejsze oddychanie. Pacjenci pojawiają się w poradni i często oczekują cudownego leku, który te wszystkie lata zaniedbań i szkodzeniu zdrowiu wymaże, a to jest niestety niemożliwe. Samo rzucenie palenia, mimo ciężkiego stanu, zdaje się czasem nie lada wyczynem. Chcieliby, aby wszystko się zmieniło, równocześnie nie zmieniając nic w swoim szkodliwym i niehigienicznym sposobie życia. Dlatego uświadamiam swoim pacjentom, że ich dalszy stan zdrowia zależy przede wszystkim od nich samych. Tylko współpraca i wspólny wysiłek mogą przynieść dobre, a przynajmniej zadawalające efekty.

Dlaczego nie warto palić?

Szkoda czasu, zdrowia i pieniędzy. Pamiętajmy, że osoby palące ok. 20 papierosów dziennie tracą co roku 3 – 3,5 krotnie większą pojemność swoich płuc niż wynika to z naturalnego spadku pojemności w procesie starzenia się ludzi dorosłych. Dym ma działanie drażniące, zawiera co najmniej kilka tysięcy szkodliwych substancji. Wdychanie go powoduje, że na błonach śluzowych powstaje zadrażnienie, które przewleka się i w efekcie mamy stan zapalny. Nasz organizm w mechanizmie obronnym zaczyna więc produkować zwiększoną ilość śluzu, który następnie odksztuszamy, co skutkuje kaszlem, który minimalizuje długość przebywania tych substancji w świetle oskrzeli. Ten powtarzający się proces prowadzi do uruchomienia kolejnych reakcji obronnych, czyli przebudowy oskrzeli ( tzw. remodelingu), która w konsekwencji zmniejsza ich drożność, a równolegle do zmiany architektury płuc , w których pojawiają się nieodwracalne zmiany rozedmowe. Płuca przez to mają coraz większe kłopoty z wymianą gazową, czyli powstaje swoista pułapka powietrzna z rozedmą, która jest czynnikiem sprawczym dla wspomnianego POCHP. Palenie wywołuje raka – tak piszą na opakowaniach papierosów. Warto to przemyśleć, gdy chcemy sięgnąć po kolejnego papierosa. Ilość nowotworów płuc na całym świecie dynamicznie wzrasta, a w naszym kraju przekracza już 25 tysięcy nowych zachorowań co roku. Rak płuc jest najczęstszym nowotworem w populacji mężczyzn, a prognozuje się, że ok. 2025 roku również będzie pierwszym pod względem częstości nowotworem u kobiet i „wyprzedzi ” raka sutka.

A elektroniczne papierowy? Czy są, jak przekonują ich producenci, bezpieczne, bo pozbawione substancji smolistych?

Taka była idea, ale to wydaje się być mitem. E-papierosy reklamowane były jako sposób na rzucenie palenia, tymczasem palacze tylko zmieniają źródło nikotyny i w efekcie przyjmują jej najczęściej więcej w porównaniu z palaczami tytoniu. Ponadto, gliceryna obecna w e-papierosach również nie jest substancją naturalną. Może mieć szkodliwy wpływ na nasz organizm i wywoływać zmiany w układzie oddechowym, gdy jest nadużywana. Problem leży też w innych substancjach dodawanych przez producentów e-papierosów, których nie podaje się w składzie, a które mają działanie psychoaktywne. To właśnie z ich powodu e-papierosy mogą nawet uzależniać bardziej niż zwykły tytoń.

Diagnostykę pulmonologiczną wspiera, jak Pan wspomniał, rentgen. Pacjenci ZLO mają też do dyspozycji spirometr. Kiedy sięga Pan po te urządzenia i w jakim celu się je stosuje?

Zdjęcie rentgenowskie klatki piersiowej jest podstawowym badaniem diagnostycznym zalecanym dla osób dorosłych, bo w bezpieczny sposób wnosi wiele informacji o stanie układu oddechowego osoby badanej. Nie tylko o płucach lecz o narządach sąsiednich także. Widać dobrze cień serca, śródpiersia, obu przepon, czy żeber. To wszystko ma znaczenie w procesie diagnostycznym. Spirometria natomiast jest badaniem czynnościowym układu oddechowego. Przekazuje nam informacje co aktualnej kondycji pacjenta w zakresie cyfrowo zmierzonych parametrów drożności oskrzeli oraz objętościowych płuc. Takie wyniki badań – tj. przestawione w postaci liczb – łatwo porównywać, można więc wyciągać również wnioski prognostyczne co do rokowania lub oceniać np. poprawę przy leczeniu pacjentów.

Jak pacjent może sam, bez leków, poprawić kondycję układu oddechowego?

Połowa sukcesu, co zawsze podkreślam, leży po stronie pacjenta a druga po stronie lekarza. Trudno jest czasem o dobre efekty leczenia, bez np. redukcji masy ciała do wagi należnej, kiedy nadmiar tejże masy ogranicza ruchy oddechowe płuc. To samo dzieje się przy nasilonych wzdęciach, gdy pojemność jamy brzusznej rośnie i ogranicza fazę wdechu w istotny sposób. Bez zmiany nawyków żywieniowych trudno o właściwe efekty. Z kolei populacja osób starszych ma poważne problemy i dysfunkcje kręgosłupa. To skutkuje u nich ograniczeniem ruchów oddechowych i powinno się wtedy u takich pacjentów rozważyć rehabilitację. Ważny jest wysiłek fizyczny, dopasowany oczywiście do kondycji i możliwości zdrowotnych pacjenta. Ruch zawsze wpływa pozytywnie na układ oddechowy.

Wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego obserwujemy gwałtowne pogorszenie jakości powietrza, wynikające głównie z niskiej emisji. Czy można w jakiś sposób chronić układ oddechowy przed tym zagrożeniem? W ostatnim czasie bardzo popularne stają się maseczki…

Potrzebne są z pewnością działania odgórne redukujące zanieczyszczenia jak elektryczny transport czy ekologiczne ogrzewanie. Po maseczki można sięgać w ekstremalnych sytuacjach, gdy np. musimy w czasie największego smogu przebywać długo na powietrzu. Nie może to jednak być rozwiązanie permanentne, ponieważ takie maseczki im szczelniejsze, czyli im bardziej skuteczne – tym trudniej w nich oddychać. To tak jak z aparatami tlenowymi ratowników górniczych – są niezbędne, ale trzeba być naprawdę zdrowym człowiekiem o zdrowych, pojemnych płucach, aby z nich korzystać. Jeśli możemy, po okresie zimowym wyjedźmy gdzieś na kilka dni pooddychać świeżym powietrzem. Można też stosować inhalacje wodne tzw. nebulizacje, ale warto to skonsultować z lekarzem rodzinnym lub pulmonologiem, ponieważ niektóre składniki tych inhalacji mogą powodować niekorzystne efekty. Ma to miejsce czasem przy stosowaniu choćby dodatku do inhalacji olejków eterycznych, na które coraz więcej osób jest nadwrażliwych. Stosowanie zaś leków w postaci nebulizacji zawsze winno być precyzyjnie ustalane z lekarzem je zalecającym. Istnieje przecież możliwość przedawkowania, lub wystąpienia działań ubocznych przy stosowaniu tych substancji aktywnych biologicznie.

Poradnia pulmonologiczna działa w ZLO Leopold przy ulicy Grunwaldzkiej 235

Poradnia świadczy usługi związane z rozpoznawaniem i leczeniem chorób układu oddechowego, m.in. astmy oskrzelowej, gruźlicy, śródmiąższowych chorób płuc. Gabinet wyposażony jest w spirometr pozwalający na ocenę czynności płuc. Do poradni wymagane jest skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu.

Rejestracji można dokonać:

  • osobiście,
  • za pośrednictwem osoby trzeciej,
  • telefonicznie pod numerem (32) 616-34-79.

 

Godziny otwarcia

Poniedziałek 07:00 – 14:00

Wtorek 07:00 – 14:00

Środa 07:00 – 14:00

Czwartek 07:00 – 14:00

Piątek 11:00 – 18:00

W ramach diagnostyki pulmonologicznej pacjenci ZLO mają możliwość skorzystania m.in z badającego pojemność płuc spirometru

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top