Sport i rekreacja

Sportowe podsumowanie weekendu

W miniony weekend w Jaworznie kibice emocjonowali się przede wszystkim bokserskim pojedynkiem Jawor Teamu z reprezentacją Podkarpacia. Na innych arenach było jednak nie mniej ciekawie. Zapraszamy do naszego sportowego podsumowania weekendu!

Nasz cotygodniowy przegląd tym razem zaczynamy od sportów walki a konkretnie od brazylijskiego Jiu Jitsu. Spory sukces indywidualny w tej dziedzinie zaliczył w sobotę Grzegorz Jabłoński. Założyciel klubu Rio Grappling Jaworzno wziął udział w Mistrzostwach Polski w BJJ rozgrywanych w Poznaniu. Jaworznianin startując w kategorii Master powyżej 94,3 kg sięgnął po brązowy medal. Gratulujemy i trzymamy kciuki za kolejne udane występy!

Po(d)bili Podkarpacie

Sportowym wydarzeniem weekendu w Jaworznie była oczywiście bokserska gala podczas której zawodnicy Jawor Temu toczyli zacięte boje z reprezentantami Podkarpacia. Ostatecznie jaworznianie pewnie pokonali rywali 12:2. W walce wieczoru, która była powtórką z finału Pucharu Polski, Klaudia Simsak niestety przegrała z Beatą Kałuża, która tym samym udanie zrewanżowała się za porażkę w Grudziądzu. Gościem specjalnym gali był mistrz olimpijski z Tokio w 1964 roku, w wadze półśredniej – Marian Kasprzyk.

Dodajmy jeszcze, że na naszym fanpage na Facebooku znaleźć można fotogalerię z ceremonii ważenia zawodników przed walką.

Liderzy z Jaworzna

Świetny weekend mają za sobą siatkarze MCKiS, którzy na wyjeździe w Żorach mierzyli się z drużyną Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla. Niespodzianki nie było i jaworznianie bez problemów rozprawili się z jastrzębską młodzieżą. W pierwszych dwóch setach podopieczni trenera Łozińskiego gładko wygrali do 18 i do 14. W trzecim secie gospodarze podjęli jeszcze walkę, ale nie byli w stanie zaskoczyć jaworznian, którzy wygrali do 20 i cały mecz 3:0. MCKiS dzięki wysokiemu zwycięstwu został samodzielnym liderem tabeli w grupie 5 II ligi. W następnej kolejce 11 listopada o godz. 16:00 jaworznianie na Hali Widowiskowo-Sportowej podejmować będą ekipę AZS-u Politechniki Opolskiej.

Cenna wygrana

Także koszykarze MCKiS mają sporo powodów do radości, odnieśli bowiem kolejne ważne zwycięstwo. Podopieczni trenera Bilińskiego w Przemyślu mierzyli się z ekipą AZS PWSW MCS Daniel. Mecz rozpoczął się fatalnie dla Sokołów, którzy w pierwszej kwarcie byli nieskuteczni i zarówno w ataku jak i obronie i przegrali aż 15:30. Na szczęście szybko otrząsnęli się z przewagi rywali i w drugiej kwarcie odrobili większość strat, na przerwę schodząc przy stanie 46:42. Kluczowa okazała się trzecia kwarta, do której bardziej skoncentrowani podeszli gracze MCKiS. Wygrana 24:17 i prowadzenie trzema punktami przed ostatnią partią okazała się kluczowa w ostatecznym rozrachunku. Czwarta kwarta była już bardzo nerwowa, toczyła się walka punkt za punkt, ale MCKiS nie dał już sobie wydrzeć wygranej i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 86:84 dla jaworznickich Sokołów. Dla jaworznian było to już szóste zwycięstwo w tym sezonie, po ośmiu kolejkach zajmują trzecie miejsce w tabeli II ligi. W ekipie MCKiS w niedzielę MVP okazał się Maciej Maj, który zaliczył kolejne double-double a na swoje konto zapisał 18 punktów, 11 zbiórek i 1 asystę. W następnej kolejce w sobotę 11 listopada jaworznianie na własnej hali o godzinie 20:00 podejmować będą zespół KŚ AZS Gliwice.

Dwanaście bramek

Coraz gorsza staje się sytuacja Szczakowianki w tabeli Haiz IV ligi. Biało-Czerwoni w sobotę rozegrali kolejne niecodzienne spotkanie i chociaż strzelili 4 bramki to i tak przegrali mecz. Tym razem podopieczni trenera Sermaka na wyjeździe mierzyli się z rezerwami Piasta Gliwice. Do przerwy popularne Piastunki prowadziły już 2:0, prawdziwa strzelanina rozpoczęła się jednak dopiero po przerwie. W drugiej połowie oba zespoły postawiły na atak i zapomniały o defensywie, co przełożyło się aż na 10 bramek. Ostatecznie gliwiczanie wygrali 8:4 i co ciekawe to już drugi taki ich wynik w tym sezonie. Jeżeli chodzi o Szczakowiankę, to dorobkiem bramkowym podzieliło się dwóch zawodników – Łukasz Ząbek i Adam Janeczko, którzy zaliczyli po dwa trafienia. Szczakowianka cały czas jest ostatnia w tabeli i przed zimą ma już tylko iluzoryczne szanse na opuszczenie tej pozycji. W następnej kolejce jaworznianie na wyjeździe zagrają z Przemszą Siewierz.

Zgodnie z planem

Żadnych problemów nie mieli za to piłkarze Victorii 1918, którzy pewnie 5:0 pokonali Dąb Paszówka. Już do przerwy jaworznianie prowadzili po trafieniach Mariusza Suwaja i Jakuba Janiaka. W drugiej połowie Biało-Zieloni szybko wypunktowali niżej notowanego rywala i sięgnęli po komplet punktów. Na listę strzelców wpisali się jeszcze Arkadiusz Żurawik, Marcin Smarzyński i Bartłomiej Chwalibogowski. Dzięki zwycięstwu Victoria wskoczyła na pozycję wicelidera wadowickiej okręgówki. Niestety Biało-Zieloni nie zdołali zmniejszyć dystansu do lidera z Jawiszowic, który aż 8:0 rozbił Zagórzankę i jest już pewny tytułu mistrza jesieni. Za tydzień na pożegnanie z rundą jesienną Victoria na wyjeździe zmierzy się Brzeziną Osiek, która ma tylko oczko mniej od jaworznian i zajmuje 4. miejsce w ligowej tabeli. Trochę powodów do zadowolenia mają też rezerwiści Victorii, którzy nareszcie urwali punkt rywalom i po golu Damiana Mikuły zremisowali 1:1 z Unią Kwaczała.

Passa trwa

Ciężkowianka w niedzielę znów zainkasowała komplet punktów i cały czas trzyma się w ligowej czołówce. Tym razem jaworznianie na wyjeździe uporali się UKS-em Dulowa, chociaż rywale okazali się bardzo wymagający. Po raz kolejny w rol głównej wystąpili byli gracze Szczakowianki – Bartłomiej Molenda i Patryk Świerczyński, którzy podzielili się bramkowym dorobkiem. Podobnie jak przed tygodniem Molenda dwukrotnie wpakował piłkę do siatki rywali potwierdzając swoją wysoką formę. Ostatecznie jaworznianie wygrali 3:2 i cały czas zajmują 4. miejsce w tabeli chrzanowskiej A klasy. W najbliższy weekend Ciężkowianka zakończy zmagania w rundzie jesiennej podejmując przed własną publicznością Jutrzenkę Ostrężnica. W przypadku wygranej podopieczni trenera Tomasiewicza mogą wskoczyć nawet na ligowe podium, co byłoby wspaniałym ukoronowaniem świetnej jesieni.

Spadkowicz zatrzymał Zgodę

Po weekendzie nieco gorsze nastroje tym razem zapanowały w obozie Zgody Byczyna, która tym razem dość pechowo straciła punkty. Byczynianie przed własną publicznością podejmowali spadkowicza z okręgówki – Niwy Brudzowice – i do przerwy po golu Pawła Kalinowskiego prowadzili 1:0. W drugiej połowie byczynianie nie potrafili już wpakować piłki do siatki, goście tymczasem wykorzystali indywidualne błędy defensorów i zdobyli dwie bramki zapewniając sobie wygraną 2:1. Mimo porażki Zgoda na dwie kolejki przed końcem rundy zajmuje wciąż wysokie 5. miejsce w tabeli. W następnej kolejce podopieczni trenera Skopowskiego na wyjeździe zmierzą się z ligowym outsiderem – Iskrą Psary i powinni jeszcze podreperować swój dorobek punktowy i bramkowy.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top