Sport i rekreacja

Sportowe podsumowanie weekendu

Sporo działo się na sportowych boiskach i parkietach w Święto Niepodległości. Jaworzniccy kibice mogli obejrzeć kilka ciekawych ligowych pojedynków.

Cztery zwycięstwa, dwie porażki i jeden remis – tak w skrócie prezentuje się weekendowy bilans jaworznickich drużyn.

Charakter lidera

Siatkarze MCKiS w starciu z AZS Politechnika Opolska dopisali do swojego konta komplet punktów i przy okazji w drugim secie dostarczyli kibicom prawdziwych wrażeń. Pierwsza partia nie zwiastowała jeszcze dużych emocji. Jaworznianie rozbili rywali do 11 i pewni siebie przystąpili do drugie seta. Wtedy jednak w szeregi gospodarzy wdarło się nadmierne rozluźnienie, z którego skwapliwie skorzystali goście z Opola. W pewnym momencie wydawało się, że set padnie łupem AZS-u, który prowadził z przewagą jedenastu punktów. Wtedy jednak ambitni podopieczni trenera Łozińskiego zaczęli prawdziwy koncert i nie tylko odrobili straty, ale też wygrali całą partię 27:25. W trzecim secie obyło się już bez większych nerwów i chociaż opolanie do końca nie zamierzali się poddawać, to MCKiS i tak wygrał 25:21 i cały mecz 3:0. MCKiS dzięki zwycięstwu umocnił się na pozycji lidera swojej grupy. W następnej kolejce jaworznickich siatkarzy czeka wyjazdowy pojedynek z Górnikiem Radlin.

Rzeź niewiniątek

Koszykarze MCKiS z przytupem uczcili Święto Niepodległości i przed własną publicznością sprawili prawdziwe lanie ekipie Politechniki Gliwickiej. Podopieczni trenera Bilińskiego już w dwóch pierwszych kwartach rozbili rywali i na przerwę schodzili prowadząc 57:25. Wysoka skuteczność w ataku i dobra gra w obronie sprawiły, że goście byli zupełnie bezradni. W ostatnich dwóch kwartach szkoleniowiec jaworznian mógł przyjrzeć się grze młodzieży a popularne Sokoły zwiększały jeszcze przewagę, momentami prowadząc nawet różnicą 50 punktów. Ostatecznie MCKiS zwyciężył 102:56 co dobrze oddaje ich przewagę. Na parkiecie wśród gospodarzy najlepiej spisali się Emil Podkowiński (26 punktów, 2 zbiórki) i Maciej Maj, który co prawda tym razem nie zaliczył double-double, ale i tak zainkasował 20 punktów, 4 zbiórki i 1 asystę. MCKiS cały czas zajmuje trzecie miejsc w tabeli i raczej spokojnie może już myśleć o play-offach, chociaż do końca fazy zasadniczej zostało jeszcze sporo spotkań. W następnej kolejce jaworznianie na wyjeździe zagrają z rezerwami MKS-u Dąbrowa Górnicza. W poniedziałek wieczorem na naszym fanpage na Facebooku znajdziecie obszerną fotogalerię z sobotniego spotkania.

Odwróć tabelę

Fatalna seria Szczakowianki wydaje się nie mieć końca. Biało-Czerwoni w sobotę grali Siewierzu z tamtejszą Przemszą i zaliczyli siódmą z rzędu porażkę. Jeszcze do przerwy na tablicy widniał wynik bezbramkowy i o od biedy można by uznać za mały sukces jaworznian. W drugiej połowie rozwiązał się jednak worek z bramkami. Przemsza wyszła na prowadzenie w 65. minucie po akcji skrzydłem. Szczakowianka co prawda wyrównała na dziesięć minut przed końcem po rzucie wolnym a na listę strzelców po raz kolejny wpisał się Łukasz Ząbek. To jednak nie wystarczyło – brak koncentracji kilkanaście sekund później zaowocował bramką na 2:1 dla gospodarzy a przed końcem meczu Przemsza dołożyła jeszcze kolejne dwa trafienia i ograła jaworznian 4:1. Szczakowianka zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Haiz IV ligi i nie ma już szans na to by przed zimą opuściła tę pozycję. W sobotę Biało-Czerwoni po raz ostatni w tym roku zagrają przed własną publicznością – o godzinie 13:00 zmierzą się z Sarmacją Będzin.

Niedosyt na koniec

Victoria 1918 w sobotę zakończyła swoje zmagania w rundzie jesiennej i mimo wysokiego miejsca raczej nie ma powodów do zadowolenia. W ostatniej kolejce Biało-Zieloni na wyjeździe grali z trzecią w tabeli Brzeziną Osiek i znów stracili punkty. Jaworznianie liczyli na wygraną i wszystko zdawało się układać po ich myśli, nie potrafili jednak zaskoczyć golkipera miejscowych. W pierwszej połowie Marcin Smarzyński zmarnował nawet rzut karny trafiając z jedenastu metrów w poprzeczkę. Więcej tak dobrych okazji podopieczni trenera Kijewskiego już nie mieli a mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Taki wynik najbardziej ucieszył lidera z Jawiszowic, który zimować będzie z 14 punktami przewagi nad jaworznianami i jest już niemal pewien awansu do IV ligi. Victoria jesień kończy na drugim miejscu, jeżeli jednak Nadwiślanin wygra zaległy mecz z Żarkami, zepchnie Biało-Zielonych na najniższy stopień podium. Dla beniaminka taka pozycja oczywiście jest świetnym miejscem, ale biorąc pod uwagę ogromne ambicje Victorii, pozostawia spory niedosyt. Warto jeszcze dodać, że prawdziwej klęski w weekend doznali rezerwiści Victorii, którzy w B-klasie ulegli aż 0:8 Tempu Płaza i zimę spędzą na trzecim od końca miejscu w tabeli.

Podium dla Ciężkowic

Ciężkowianka w świetnym stylu podsumowała niezwykle udaną dla siebie rundę. Podopieczni trenera Tomasiewicza przed własną publicznością pewnie 3:0 pokonali Jutrzenkę Ostrężnica i tym samym zapewnili sobie trzecie miejsce na półmetku rozgrywek. Niżej notowany rywal chociaż próbował, to nie był w stanie zatrzymać Ciężkowickiego Walca. Jaworznianie już przerwy prowadzili 2:0 po bramkach Patryka Jochymka i Bartłomieja Molendy. W drugiej połowie Jakub Dziurowicz w końcówce ustalił wynik na 3:0. Ciężkowianka zakończyła rozgrywki tuż za plecami ligowych potentatów – Arki i Fabloku. Wiosną czeka ją trudna walka o obronę tak wysokiej pozycji, ale patrząc na to jakie postępy od jakiegoś czasu robi zespół, można raczej być spokojnym o dobre wyniki.

Waleczny outsider

Na papierze teoretycznie najłatwiejsze zadanie w weekend miała ekipa Zgody Byczyna, która na wyjeździe mierzyła się z ligowym outsiderem – Iskrą Psary. Ostatni w tabeli zespół nieco zaskoczył jaworznian i sprawił Żółto-Zielonym nadspodziewanie dużo problemów. Po dwudziestu minutach gry Iskra sensacyjnie prowadziła 2:0 i zapowiadała się niespodzianka dużego kalibru. Na szczęście byczynianie z czasem wrócili do swojego rytmu gry i jeszcze przed przerwą niezawodny Paweł Kalinowski zdobył kontaktową bramkę. Po przerwie kluczowa okazała się 66. minuta, w której to jeden z miejscowych wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Od tego momentu Zgoda miała więcej miejsca do konstruowania akcji ofensywnych i coraz bardziej napierała na bramkę Iskry. Wreszcie Łukasz Przebindowski doprowadził do wyrównania a parę chwil później Damian Przebindowski dał prowadzenie jaworznianom. W 83. minucie kropkę nad i postawił Paweł Kalinowski i chociaż w doliczonym czasie gry Iskra raz jeszcze pokonała golkipera Zgody, to już nie zdołała odrobić strat i musiała się pogodzić z porażką 3:4. Dzięki wygranej podopieczni trenera Skopowskiego obronili piąte miejsce w ligowej tabeli a do końca rundy pozostało im jeszcze jedno spotkanie. W sobotę byczynianie przed własną publicznością podejmować będą ekipę Orła Dąbie.

Komplet wyników:

MCKiS Jaworzno – KŚ AZS Gliwice 102:56 (28:14, 29:11, 19:16, 26:15)

MCKiS Jaworzno – AZS Politechnika Opolska Cementownia Odra 3:0 (25:11, 27:25, 25:21)

Przemsza Siewierz – Szczakowianka Jaworzno 4:1 (Ząbek 80)

Brzezina Osiek – Victoria 1918 Jaworzno 0:0

Ciężkowianka Jaworzno – 3:0 (Jochymek 21, B. Molenda 32, Dziurowicz 80)

Iskra Psary – Zgoda Byczyna 3:4 (Kalinowski 35, 83, Ł. Przebindowski 72, D. Przebindowski 76)

Tempo Płaza – Victoria 1918 II Jaworzno 8:0

Najnowsze

To Top