Bezpieczeństwo

Zima za pasem, najwyższa pora by zadbać o swój samochód

Wkroczyliśmy w listopad – temperatura spada, dokuczają nam coraz częstsze opady deszczu i deszczu ze śniegiem. To właściwie ostatni moment, by zadbać o swój samochód przed nadejściem prawdziwej zimy i przygotować się na jej atak.

Większość kierowców przygotowanie do warunków zimowej jazdy kojarzy z wymianą opon z letnich na zimowe. Ale by czuć się bezpiecznie za kierownicą i komfortowo podróżować w zimie, nie powinniśmy się ograniczać wyłącznie do opon. Opony są tylko jednym z elementów. Ważnym, bo to one mają bezpośredni kontakt z nawierzchnią. Niemniej równie istotna rola we właściwej trakcji samochodu przypada w udziale podzespołom, które prowadzą koło, czyli układowi zawieszenia. Nowa, zimowa opona nie zapobiegnie niekontrolowanemu zachowaniu pojazdu na drodze, gdy ponad miarę zużyte będą na przykład amortyzatory.

Wymiana opon to oczywiście jedna z podstawowych czynności serwisowych przed nastaniem zimy. Pamiętajmy, że podczas wymiany opon każde koło musi zostać wyważone przez serwisanta, aby zapobiec tzw. „biciu” i drganiom kierownicy przy wyższych prędkościach. Wymiana opon powinna stanowić okazję do przeglądu zasadniczych elementów wpływających na trakcję w autoryzowanej stacji kontroli pojazdów.

Po wymianie opon warto odwiedzić diagnostę i skontrolować geometrię zawieszenia, wydajność tłumienia amortyzatorów, sprawność układu hamulcowego oraz przeprowadzić dokładne oględziny elementów zawieszenia i układu kierowniczego. W naszych warunkach największemu zużyciu ulegają niezbyt drogie części, ale mające duże znaczenie dla trakcji – łączniki stabilizatora i tuleje na wahaczach. Luzy na końcach drążka stabilizatora prowadzą do nadmiernych przechyłów na łukach i nieprzewidywalnego zachowania samochodu w zakrętach. Zatem nawet sprawność tak niewielkich elementów ma olbrzymie znaczenie dla naszego bezpieczeństwa.

Zima jest okresem, kiedy może dochodzić do bardzo nieoczekiwanych sytuacji drogowych. Sprawność pojazdu oraz jego przewidywalne zachowanie np. podczas awaryjnego hamowania na śliskiej nawierzchni stają się kluczowymi czynnikami, które mogą zadecydować o uniknięciu ewentualnej kolizji.

Przed nastaniem zimy warto zatem, z myślą o bezpieczeństwie swoim i bliskich, odwiedzić stację diagnostyczną i upewnić się, czy nasz samochód będzie „sprzymierzeńcem” w trudnych sytuacjach drogowych, czy wręcz przeciwnie – będzie „wrogiem” czyhającym na nasze życie.

Większość z nas porusza się samochodami pochodzącymi z rynku wtórnego, zatem nigdy nie mamy pewności, że poprzedni właściciel dołożył wszelkich starań, aby wszystkie elementy pojazdu były sprawne. Te uprzednie zaniedbania staną się wyjątkowo wyraźne w trudnych zimowych warunkach. Nie dotyczy to jedynie elementów wpływających bezpośrednio na bezpieczeństwo poruszania się. Niezwykle ważne są też płyny eksploatacyjne. Takie jak na przykład płyn chłodniczy, który jeśli był rozcieńczany, mógł stracić swą odporność na zamarzanie. W takim przypadku może nam grozić nawet pęknięcie bloku albo głowicy silnika.

Zbyt wysoki udział wody w higroskopijnym płynie hamulcowym może z kolei grozić jego zagotowaniem podczas awaryjnego hamowania i wpadnięciem pedału hamulca „w podłogę”. Następstwa mogą być dramatyczne.

Zdecydowanie mniej dramatyczne, ale jednak nadal kłopotliwe będą następstwa, gdy w roztargnieniu nie wymienimy płynu do spryskiwaczy na zimowy. W efekcie uszkodzimy pompkę i nie będziemy w stanie oczyścić szyb i reflektrów.

Duże mrozy to wróg akumulatorów samochodowych. Ich wydajność może spaść. Warto zatem sprawdzić sprawność akumulatora oraz układu ładowania. Oczywiście w okresie zimowym warto wozić z sobą kable rozruchowe, które w trudnej sytuacji umożliwią nam „pożyczenie” prądu od innego kierowcy i uchronią przed utknięciem gdzieś bez możliwości uruchomienia silnika, jeśli akumulator jednak zawiedzie.

Przed nastaniem zimy powinniśmy sprawdzić stan koła zapasowego (ewentualnie dojazdówki). Sprawdzamy naturalnie czy w bagażniku spoczywa zestaw narzędzi do wymiany koła. Jesień i zima to okres, kiedy stosunkowo łatwo wpaść w wypełnioną błotem i przez to niewidoczną dziurę w jezdni. Przy większej prędkości może to skutkować pęknięciem opony lub pogięciem felgi. Wymiana koła w trasie stanie się niezbędna do kontynuowania podróży.

Poza wspomnianymi kablami rozruchowymi warto wozić z sobą żarówki na wymianę (o ile jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami samochodu, który nie wymaga demontażu połowy pojazdu, by wymienić jedną żarówkę), preparat odmrażający i linkę holowniczą. Skoro mowa była o wymianie koła – w zimowych warunkach przyjemniej się to robi w nieprzemakalnych rękawicach, więc można je dorzucić do narzędzi. Gdy rzeczywiście potężnie sypnie śniegiem, czasami przydatna bywa poręczna saperka, która ułatwi wykopanie się z zaspy.

Ach, przecież jeszcze podstawowe wyposażenie – miotełka i skrobaczka do szyb. No chyba, że nie zależy nam na kartach kredytowych…

1 Comment

1 Comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top