Z miasta

BAROMETR ZAWODÓW: W Jaworznie brakować będzie lekarzy, pielęgniarek i… budowlańców

Pojawiły się wyniki badań „Barometru zawodów” z prognozą na nadchodzący rok. W Jaworznie sytuacja robi się coraz trudniejsza dla pracodawców, ponieważ rośnie ilość branż, w których brakuje chętnych do pracy. W roku 2018 deficyt pracowników będzie odczuwalny już w 42 zawodach, a w kolejnych czterech deficyt będzie dotkliwy.

Największe braki personelu przy jednoczesnym dużym zapotrzebowaniu dotyczyć będą lekarzy oraz pielęgniarek i położnych. Nikogo to chyba nie powinno dziwić, ponieważ sytuacja ta utrzymuje się od kilku lat, a w ostatnich dwóch latach problem staje się już niemal dramatyczny.

Wielokrotnie słyszeliśmy z ust Naczelnego Lekarza jaworznickiego szpitala – dr Wiesława Więckowskiego – iż liczba lekarzy odchodzących na emerytury nie jest od dawna równoważona przez ilość absolwentów akademii medycznych, którzy wchodzą do zawodu. Lekarze odraczają swe odejścia na emerytury, ale nie mogą robić tego w nieskończoność. Trudno sobie bowiem wyobrazić chirurga po siedemdziesiątce, który spędza sześć godzin dziennie nad stołem operacyjnym. W wielu specjalizacjach liczba praktykujących lekarzy drastycznie spadła, np. w pediatrii. A młodzi adepci medycyny wcale nie palą się, by te właśnie deficytowe specjalizacje wybierać.

Na to nakłada się problem drenowania polskich kadr medycznych przez służby zdrowia innych krajów europejskich – zwłaszcza Wielkiej Brytanii i Niemiec. Oferty obejmują zapewnienie mieszkania, fundusz na urządzenie się oraz płace nieporównywalne z polskim standardem.

Jeśli chodzi o pielęgniarki, dostęp do zawodu utrudniony został poprzez warunek wyższego wykształcenia. Niegdyś pielęgniarki kończyły licea medyczne lub licea pielęgniarskie i mogły wykonywać zawód. Po zmianach w prawie jest już to niemożliwe – dziś pielęgniarka musi mieć tytuł magistra. W roku 1990 licea medyczne kończyło rocznie 15 tys. pielęgniarek gotowych do wykonywania zawodu. Od kilku lat kierunek pielęgniarstwo kończy rocznie ok. 5 tys. absolwentów uczelni, ale pracę w zawodzie podejmuje mniej niż 2 tys.

Prezydent Paweł Silbert wystąpił niegdyś z inicjatywą otwarcia w Jaworznie liceum medycznego dla pielęgniarek, ale wszystko oczywiście rozbiło się o kwestie uregulowań prawnych i wymóg wyższego wykształcenia, by móc uzyskać prawo wykonywania zawodu. Bez zmian regulacji, pielęgniarek będzie ubywać, a otwieranie liceum kształcącego w tym zawodzie jest bezcelowe.

Dwie pozostałe profesje, w których występuje największy deficyt pracowników należą do zgoła odmiennej branży – na jaworznickim rynku brakuje betoniarzy i zbrojarzy oraz spawaczy. W przypadku pierwszej grupy występuje deficyt osób z odpowiednim doświadczeniem zawodowym. Jeśli zaś chodzi o spawaczy, do braku doświadczenia dochodzi także brak uprawnień zawodowych.

Generalnie branża budowlana w roku 2018 będzie należeć do tych, gdzie nie tylko brakuje specjalistów z doświadczeniem, lecz brakuje w ogóle „rąk do pracy”. Przeżywamy obecnie w kraju boom inwestycyjny związany ze startem realizacji przedsięwzięć współfinansowanych przez Unię. Przetargi we wszystkich gminach ruszyły niemal jednocześnie i okazało się, że popyt na usługi budowlane będzie trudny do zaspokojenia, bo brakuje specjalistów. Ceny przetargowe poszybowały, a przedsiębiorstwa budowlane tłumaczą to faktem, iż wynika to z wymagań płacowych pracowników, którzy teraz mogą przebierać w ofertach.

Trudno orzec, na ile takie tłumaczenie jest zgodne z rzeczywistością, skoro na jaworznickim gruncie deficyt pracowników w pewnych profesjach (murarze i tynkarze, brukarze, pracownicy robót wykończeniowych) wynika z niskich zarobków i niestandardowych warunków zatrudnienia (np. praca sezonowa lub umowa zlecenie). Tak przynajmniej wskazuje analiza „Barometru zawodów”.

Bardzo podobna zależność występuje w związku z ciągłym niedoborem pracowników w branżach gastronomicznych. W takich zawodach jak kucharz czy piekarz wynagrodzenia są nieadekwatne do wykonywanej pracy. W przypadku kelnerów, których również brakuje, dochodzi do tego zmianowy system pracy oraz kumulacja godzin pracy w weekendy.

Pewną nowością będzie spodziewany deficyt pracowników w kolejnictwie, a zwłaszcza w obsłudze ruchu szynowego. Trwa modernizacją linii kolejowych w całej Polsce w ramach Krajowego Programu Kolejowego. Wartość realizowanych kontraktów sięga już blisko 70 mld zł. Kolej wraca więc w wielkim stylu i już wkrótce ma szansę odgrywać najistotniejszą rolę w krajowym transporcie. Zapowiadany wzrost przepustowości szlaków kolejowych oraz zagęszczenie siatki połączeń nie pozostanie bez wpływu na rynek pracy. Można domniemywać, że zwiększone zapotrzebowanie na pracowników w zawodach związanych z transportem szynowym będzie się w nadchodzących latach utrzymywać. Sytuację pogarszać będzie brak szkół kształcących w tych kierunkach.

Jeśli już mowa o szkołach – nie tylko brakuje szkół kształcących w niektórych kierunkach zawodowych. W Jaworznie od trzech lat odczuwalny jest niedobór nauczycieli dysponujących kwalifikacjami do nauki przedmiotów zawodowych.

Kto natomiast będzie miał większe trudności ze znalezieniem pracy w roku 2018? Przedstawicieli jakich zawodów jest w Jaworznie więcej niż może przyjąć rynek pracy? Niekorzystna sytuacja nie zmienia się od trzech lat w przypadku ekonomistów (poza samodzielnymi księgowymi z doświadczeniem, na których zawsze jest popyt), specjalistów ochrony środowiska i bhp, a także pedagogów. Winna tej sytuacji okazuje się głównie „nadprodukcja” absolwentów we wskazanych kierunkach w latach poprzednich. Rynek nadal nie jest w stanie ich wchłonąć, zwłaszcza że nie dysponują oni wystarczającym doświadczeniem zawodowym.

Z perspektywy pracobiorców kolejne prognozy „Barometru zawodów” (opracowywane co roku) wydają się korzystne. W roku 2016 w przypadku aż 28 grup zawodowych występowała duża nadwyżka poszukujących pracy w porównaniu do ofert. W roku 2017 liczba ta zmniejszyła się do 11 grup zawodowych, a w nadchodzącym roku już tylko w 3 wskazanych wyżej grupach może być spory problem ze znalezieniem zatrudnienia.

Odwrotnie z deficytem pracowników – tutaj do poszukiwanych włączani są przedstawiciele kolejnych specjalności. W roku 2016 występował deficyt pracowników w 26 zawodach, w roku 2017 w 39 zawodach, natomiast prognoza na nadchodzący rok wskazuje aż 46 zawodów, w których zaznacza się niedobór pracowników.

Ale jak zawsze, tego typu opracowania ukazują jedynie cząstkę pełnego obrazu i wskazują tylko pewne trendy. Przed trzema laty jako jeden z głównych czynników, który sprawiał, iż pracodawcy mieli kłopot ze znalezieniem pracownika, można wskazać brak kandydatów z wymaganym doświadczeniem. Dzisiaj wydaje się, że coraz silniej nakłada się na to czynnik ekonomiczny – pracownicy wykwalifikowani nie wykazują gotowości do podjęcia zatrudnienia poniżej swych coraz bardziej wyśrubowanych wymagań płacowych. Wolą poszukać pracy poza Jaworznem w większych ośrodkach miejskich.

Badanie „Barometr zawodów” jest przeprowadzane na zlecenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Koordynatorem krajowym badania jest Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie. Pełne dane dostępne są na stronie www.barometrzawodow.pl.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top