Polityka

Sprawy Jaworzna są mi najbliższe – rozmawiamy z Dariuszem Starzyckim, jaworznickim posłem PiS

Dzięki poprawce do budżetu państwa, którą wniósł poseł Dariusz Starzycki, szpital w Jaworznie otrzyma 1,25 mln zł dotacji na zakup sprzętu medycznego. Rozmawiamy z jaworznickim posłem PiS, jak z jego perspektywy upłynęła połowa kadencji Sejmu i co udało się w tym okresie osiągnąć.

 

Tomasz Pstrucha: – Panie Pośle, niedawno minął półmetek Pana kadencji w Sejmie. Jak Pan ocenia ten dwuletni okres?

Poseł Dariusz Starzycki: – To były dwa lata intensywnej pracy i wdrażania zmian. Będąc członkiem ugrupowania, które dysponuje parlamentarną większością i decyduje o polityce rządu, uczestniczyłem aktywnie we wprowadzaniu reform i programów społecznych realizowanych przez Prawo i Sprawiedliwość.

Bez wątpienia naszymi największymi osiągnięciami są programy Rodzina 500+ i Mieszkanie+. Z powodzeniem przeprowadziliśmy reformę systemu edukacji. Reforma zdrowia wciąż się toczy, bo aby ona przyniosła oczekiwane skutki niezbędne będzie zwiększenie nakładów finansowych na wcześniej wiecznie niedofinansowaną służbę zdrowia. Te nakłady będą sukcesywnie wzrastać. Rozpoczęliśmy proces reformy systemu sądownictwa.

Chcę podkreślić, że w porównaniu z poprzednimi rządami, rząd PiS położył główny nacisk na poprawę jakości życia Polaków – wszystkich Polaków. Dosyć kreowania warstw uprzywilejowanych i oligarchizacji. Obywatele płacą podatki i mają prawo wymagać, aby państwo zadbało o ich dobrostan. Tak funkcjonuje normalne, zdrowe państwo w odróżnieniu od „państwa teoretycznego” PO. Standard życia polskich rodzin musi się poprawiać i musi zmierzać ku standardom zachodnim.

Pana parlamentarna aktywność przejawiała się między innymi w składanych interpelacjach?

– Przez dwa lata pracy złożyłem w Sejmie 75 interpelacji, które obejmowały problemy społeczne, gospodarcze, prawne, edukacyjne czy dotyczące ochrony zdrowia. Skierowałem również 15 zapytań poselskich. Pracuję w trzech komisjach sejmowych, działam także w wielu innych organach parlamentu, a w moim biurze poselskim zostało przyjętych prawie 600 osób.

Znam posła PO, który na ogólną liczbę 212 zapytań złożył 184 pytania o zaangażowanie rządu PiS w zainicjowanie nowych inwestycji na terenie całego kraju. Treść wszystkich tych pytań identyczna, zmieniają się jedynie nazwy firm, które planują inwestycje. Chyba przebił Pana ilością?

[śmiech] Ja nie prowadzę „masowej produkcji” pytań i interpelacji. Ważniejsze jest dla mnie skupienie się na konkretnych problemach i poszukiwanie skutecznych metod ich rozwiązania. Nie realizuję scenariusza jakiejś walki partyjnej, lecz na podstawie rozmów z mieszkańcami i samorządowcami staram się zajmować faktycznymi problemami.

Przez 20 lat pracowałem w samorządzie, z tego 13 lat w naszym Urzędzie Miasta, przez 8 lat byłem wiceprezydentem. To doświadczenie jest niezmiernie przydatne, wręcz nie do przecenienia. Nie ukrywam, że kwestie dotyczące naszego okręgu wyborczego, a zwłaszcza Jaworzna są mi najbliższe. Mieszkańcy wybrali mnie, żeby reprezentować ich interesy, a nie po to, by praktykować pieniactwo czy blokować obrady Sejmu i publikować z tego wątpliwej jakości przedstawienia „selfies” na portalach społecznościowych, czego byliśmy świadkami w grudniu 2016 roku.

Jakie są według Pana najpoważniejsze zadania związane z Jaworznem?

– Musimy wreszcie doprowadzić do rozbrojenia „bomby ekologicznej” w okolicach „Azotki”. To trujący spadek po socjalistycznej gospodarce, z którym niełatwo się uporać. Chodzi nie tylko o bardzo duże pieniądze, ale przede wszystkim o znalezienie rozwiązań prawnych, które to w ogóle umożliwią. Kiedy rozpoczynałem pracę w Sejmie, tej sprawy w Warszawie prawie nikt nie znał.

Nieskromnie powiem, że mam poczucie, iż dzięki moim interwencjom udało się doprowadzić do przełomu, czyli otworzyć drogę do uporania się z tym niebezpiecznym, nie tylko dla Jaworzna, zagrożeniem. Na moją osobistą prośbę problem składowiska odpadów niebezpiecznych w dolinie Wąwolnicy został ujęty w Programie dla Śląska. Jeśli uda się go z realizować, to do naszego miasta trafią odpowiednie środki, które będą służyły na zabezpieczenie tego składowiska. W Ministerstwie Środowiska trwają prace, aby stało się to możliwe pod względem formalno-prawnym.

Podjął Pan również kwestię sporną dotyczącą węzła autostradowego w Jeleniu?

– Udało mi się zaaranżować w tej sprawie kilka spotkań w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa. Ostatnio doszło do rozmów przedstawicieli naszego miasta, Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, Stalexportu oraz GDDKiA. Pojawiają się nowe propozycje, analizowane są ewentualne rozwiązania, a przecież jeszcze niedawno nikt nie chciał podejmować tego tematu.

Pamiętam, że na wniosek pracowników kolei interpelował Pan także w sprawie modernizacji linii kolejowej E30 Kraków – Katowice.

– Przed rokiem interpelowałem w tej sprawie i z Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa otrzymałem odpowiedź, że wszystkie kontrakty zostały podpisane. Linia ma być gotowa do 2020 roku. Mieszkańcy północnych dzielnic Jaworzna doskonale widzą już postępy prac. Lata zaniechań ze strony poprzednich rządów zostały wreszcie przez nas przerwane. Modernizacja linii E30 jest według mnie doskonałym przykładem obrazującym funkcjonowanie „państwa teoretycznego” Platformy Obywatelskiej – ta linia miała być oddana do użytku w kwietniu 2014 roku.

Oczywiście pozostaje jeszcze zagadnienie dworca w Szczakowej. Sytuację utrudniają zaszłości historyczne i skomplikowane stosunki własnościowe. Nad prawnymi kwestiami związanymi z dworcem trzeba będzie jeszcze popracować.

Na ostatnim posiedzeniu Sejmu zawnioskował Pan o dodatkowe środki dla jaworznickiego szpitala. Jaki efekt?

– Osiągnęliśmy sukces. Cieszę się, że Sejm przyjął moją poprawkę do budżetu państwa na ten rok i dzięki niej do naszego szpitala trafi dodatkowe 1,25 mln zł na zakup sprzętu. Te środki pozwolą na zakup mammografu, bo dotychczasowy uległ poważnej awarii oraz na zakup kilku innych specjalistycznych, nowoczesnych urządzeń medycznych.

Może się Pan pochwalić bardzo dobrą skutecznością w zabieganiu o realizację potrzeb jaworznian…

– Dziękuję. Ale takie było moje założenie, kiedy stawałem do wyborów i gdy później składałem ślubowanie poselskie. Tak postrzegam swoją rolę w Sejmie. Również dlatego powołałem Społeczną Radę Konsultacyjno-Doradczą, której spotkania są miejscem, gdzie dyskutujemy z przedstawicielami różnych jaworznickich środowisk bieżące sprawy i zastanawiamy się nad najskuteczniejszymi metodami rozwiązywania problemów.

Chcę również podkreślić, że jaworznicki samorząd jest znakomitym partnerem we współpracy. Podczas podejmowania rozmów w ministerstwach oraz w ramach klubu poselskiego PiS czy na komisjach mam pewność, że miasto dysponuje dobrze przemyślanymi projektami, które są spójne i potrafi je zrealizować. Przykładem są choćby projekty związane z elektromobilnością, doskonale wpisujące się w strategie rządowe.

W tym zakresie Jaworzno również otrzyma wsparcie od rządu?

– Jaworzno jest postrzegane w kręgach rządowych jako lider polskiej elektromobilności. Zatem naturalne jest, że takie wsparcie będzie. W październiku prezydent Paweł Silbert podpisał w Ministerstwie Rozwoju umowę na ponad 30 mln zł dofinansowania na zakup kolejnych autobusów elektrycznych. Prezydent uczestniczył także w posiedzeniach sejmowej podkomisji ds. elektromobilności oraz miał swój udział w konsultowaniu Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych.

Trzeba jednak podkreślić, że aby samorządy mogły realizować tak ambitne projekty, potrzebują oparcia w równie ambitnej polityce rządu, który dostrzeże ich potencjał oraz będzie się kierował interesem państwa i jego obywateli. Takie założenia przyświecają właśnie rządowi Prawa i Sprawiedliwości.

Mieszkańcy Jaworzna mogą spotkać Pana nie tylko w biurze poselskim, ale także w mniej oficjalnych okolicznościach. Lubi Pan aktywnie spędzać czas i uprawiać sport?

– Sport w wydaniu bardziej rekreacyjnym. W sezonie zimowym jeżdżę na nartach, natomiast w pozostałą część roku regularnie chodzę z kijkami. Jeśli tylko terminarz mi pozwala, biorę udział w imprezach nordic walking organizowanych w naszym mieście. To świetna okazja, żeby porozmawiać z mieszkańcami. Fantastyczne jest to, że jaworznianie praktycznie w każdym wieku znajdują swój własny sposób na aktywne spędzanie czasu – rower, nordic walking, bieganie, piłka nożna. Ich zainteresowanie sportem nie ogranicza się jedynie do kibicowania przed telewizorem, ale do uprawiania sportu.

Przypomnę, że właśnie z myślą o tym miasto rozbudowuje i modernizuje bazę sportową. A na budowę boiska treningowego na Victorii Ministerstwo Sportu przekazało 1,5 mln zł dotacji, natomiast na modernizacje boisk wielofunkcyjnych przy LO I i SP nr 22 ponad 600 tys. zł.

W roku 2014 w wywiadzie dla lokalnej prasy ówczesny poseł PO, a obecny Marszałek Województwa Wojciech Saługa narzekał na nawiewy na nogi w Sejmie i niewygodę poselskich foteli. Panu też doskwierają te uciążliwości?

– Pozwoli Pan, że nie skomentuję tych pamiętnych wypowiedzi. Nie jestem w Sejmie na wakacjach w kurorcie, tylko po to, by wykonywać pracę, za którą otrzymuję wynagrodzenie z podatków Polaków. Podchodzę do moich obowiązków bardzo poważnie – z szacunkiem do funkcji, którą sprawuję oraz moich wyborców.

Wszystkim mieszkańcom Jaworzna życzę, aby rok 2018 przyniósł im pomyślność i możliwość realizacji planów. Aby niósł dobre zmiany. Pamiętajmy też, że to rok szczególny – 100. rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę. Pomyślmy zatem o Polsce w tych kategoriach, w jakich myśleli o niej nasi przodkowie, którzy walczyli o jej niepodległość.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top