Biznes

Spółki kolejowe zainteresowane rozwojem połączeń

Nie sprawdzi się ponury scenariusz tych, którzy twierdzili dosyć absurdalnie, że „pociągi ominą Jaworzno”. Modernizacja linii kolejowej E30 potrwa jeszcze do drugiej połowy 2020 roku, a przewoźnicy kolejowi już planują zagęszczenie siatki połączeń. Pierwszy sygnał dały Koleje Małopolskie.

Nie powinno to dziwić, gdyż głównym założeniem modernizacji, oprócz podniesienia prędkości maksymalnej na szlaku i skrócenia czasów przejazdu, jest przecież zwiększenie przepustowości linii i zagęszczenie siatki połączeń w ruchu lokalnym i regionalnym.

Linia E30 między Krakowem a Katowicami dysponuje olbrzymim potencjałem – także ekonomicznym. Przecież łącznie w obu największych aglomeracjach południowej Polski i na przebiegu szlaku kolejowego mieszka około 6 mln ludzi. Potencjalnych pasażerów, z których część mogłaby wybrać pociąg do odbywania swych codziennych podróży do pracy czy szkoły. Czy to zrobią zależy wyłącznie od atrakcyjności oferty przewoźników. Na tę atrakcyjność składa się nie tylko cena biletów, ale przede wszystkim dostępność kolei oraz częstotliwość połączeń. Wkrótce, gdy coraz bardziej dotkliwiej może się ujawniać efekt wyczerpania przepustowości układu drogowego aglomeracji śląskiej (czyli metropolia stanie w korkach), a kolejne miasta będą ograniczać ruch kołowy w śródmieściu – pociąg może się okazać najszybszym środkiem komunikacji i przede wszystkim jedynym, który docierać będzie do centrów miast.

Te nieuchronne procesy oraz szanse ekonomiczne, które rysują się przed przewoźnikami kolejowymi doskonale zdaje się dostrzegać kierownictwo Kolei Małopolskich. Przed kilkoma dniami prezes Kolei Małopolskich Grzegorz Stawowy wyjawił przed mikrofonami Radia Kraków, iż nosi się z zamiarem wykorzystania potencjału zmodernizowanej linii. – Jeśli chodzi o plany na przyszłość, to po remontach chcemy ruszyć z połączeniem Kraków – Katowice. Z Kolejami Śląskimi chcemy uruchomić takie wahadło co godzinę. My co godzinę, Koleje Śląskie co godzinę, czyli pociąg by jeździł co 30 minut do Katowic. Czas przejazdu około godziny, pociąg premium, przyspieszony – powiedział Grzegorz Stawowy.

Przedstawiciele Kolei Śląskich podeszli do zagadnienia z większą rezerwą stwierdzając, iż jeszcze nie podjęto w tym zakresie żadnych wiążących postanowień, a decyzje leżą po stronie organizatora przewozów kolejowych w województwie śląskim, czyli Urzędu Marszałkowskiego Województwa.

– Bardzo nam zależy na jak najlepszej organizacji przewozów pasażerskich do Krakowa po długo oczekiwanej modernizacji infrastruktury kolejowej. Ewentualna decyzja o zwiększeniu przewozów wymagałaby uwzględnienia potencjału firm kolejowych zarówno pod względem organizacyjnym, jak i taborowym. Wymaga to też uwzględnienia prognoz wykorzystania tego odcinka przez pasażerów – powiedział dla „Gazety Wyborczej” Witold Trólka z Biura Prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

Do zakończenia modernizacji linii E30 pozostają jeszcze 2 lata, a przewoźnicy już robią pierwsze „przymiarki” do przyszłego zagęszczenia siatki połączeń. Zapewne są one poparte stosownymi analizami ekonomicznymi oraz analizami potencjalnych potoków pasażerskich, które są realnie możliwe do uzyskania w komunikacji kolejowej między aglomeracją krakowską a katowicką.

Jaworzno na szlaku się znajduje, a fakt, iż PKP PLK modernizuje stację kolejową w Szczakowej i przystanek kolejowy Ciężkowice świadczy, że pociągi będą się u nas zatrzymywać. Rzeczywiście perspektywa podróży do Katowic w 20 minut, a do Krakowa w 40 minut staje się coraz bliższa i realna.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top