Biznes

„Biały słoń” nieopodal śląskiego ZOO?

fot. Witold Trolka / UMWS

Stadion Śląski znalazł się w grupie 27 obiektów, które biorą udział w konkursie Stadion Roku 2018. Wśród konkurentów znalazły się nowoczesne 30-tysięczniki wybudowane ostatnio w Turcji, jak i zmodernizowany narodowy stadion reprezentacji Rosji – Łużniki (ponad 80 tys. miejsc) – na którym odbędzie się mecz finałowy piłkarskich Mistrzostw Świata 2018. Wyniki głosowania internautów oraz werdykt jury, złożonego z architektów, poznamy 7 marca.

 

Do biletu lornetka

Porównanie stadionów biorących udział w konkursie na Stadion Roku 2018 przynosi kilka refleksji jak wypada na ich tle chorzowski „Kocioł Czarownic”. Obiekt przecież o sławetnej historii, gdzie reprezentacja Polski rozbijała ZSRR w 1957 roku czy Anglię w roku 1973. Obiekt, który nawet po modernizacji jest uważany przez wielu za historyczny – ze względu na, ich zdaniem, anachroniczność.

– Jeżeli myśleliśmy o dobrym stadionie narodowym, trzeba było zburzyć, to co było i zbudować stadion piłkarski czy lekkoatletyczny, ale w nowoczesnej technologii. Tak, żeby kibic miał wrażenie uczestnictwa w wydarzeniu sportowym, a nie przyglądania się przez lornetkę na to, co dzieje się na boisku – podsumował niedawno prezydent Katowic Marcin Krupa i nie jest odosobniony w tym poglądzie.

Rzeczywiście techniczne rekomendacje FIFA, dotyczące współczesnych stadionów, zalecają umieszczanie pierwszego rzędu trybun w odległości 8,5 m od płyty boiska na dłuższych bokach i 10 m za bramkami. Anglicy przyzwyczajeni do atmosfery między innymi na Anfield czy Old Trafford uważają, że to nadal zbyt daleko!

Na Śląskim pierwszy rząd siedzeń z boku boiska znajduje się w odległości między 20 a 30 m od linii, za bramkami ta odległość rośnie nawet do 40 m. Na domiar trybuny nie wznoszą się stromo, więc z każdym rzędem jest zdecydowanie gorzej.

Normalnie stadiony buduje się w 4 lata

Pierwszym elementem, który rzuca się w oczy przy przeglądzie konkursowych obiektów, to przeciętny czas budowy nowoczesnych, współczesnych stadionów. Każdy z czterech nominowanych do konkursu tureckich stadionów na 30 tys. widzów został zbudowany w ciągu około 4 lat. W Rumunii obiekt w Krajowej zbudowano w 2 lata. Nawet Rosjanom kompleksowa modernizacja moskiewskiego giganta zajęła mniej niż 4 lata, a trzeba zaznaczyć, że zmieniono tam wszystko, łącznie z konstrukcją trybun tak, aby zapewnić dobrą widoczność płyty boiska – w tym celu zlikwidowano (!) bieżnię lekkoatletyczną, a trybuny nadbudowano pod większym kątem. Ze starych Łużnik została tylko zewnętrzna „skorupa”. Modernizacja Stadionu Śląskiego trwała natomiast długie 8 lat! Przecież ten obiekt miał zostać zmodernizowany w ciągu 2 lat i być gotowy na Euro 2012.

Koszty

Druga sprawa to koszty. Stadion w Krajowej (Rumunia) na prawie 31 tys. miejsc, budowany od podstaw kosztował w przeliczeniu 64 mln dolarów. Koszt budowy każdego z czterech nowoczesnych tureckich 30-tysięczników nie przekraczał 40 mln dolarów. Nowy stadion Atletico Madryt (pojemność ponad 67 tys. miejsc) kosztował 385 mln dolarów z czego blisko 80 mln dol. stanowiły koszty wykupu gruntów. Warto zaznaczyć, że za jego budowę nie płacił samorząd z pieniędzy publicznych, lecz klub sportowy i prywatny deweloper.

Wydatki na modernizację Stadionu Śląskiego zamknęły się sumą 195 mln dolarów (ok. 650 mln zł), które popłynęły z budżetu Województwa Śląskiego. Aby kontynuować modernizację, województwo wielokrotnie zaciągało kredyt (np. w 2013 roku – 42 mln zł, w roku 2015 – 122 mln zł, w roku 2016 – 64 mln zł). Dla porównania bardziej zakorzenionego w lokalnych, polskich warunkach – budowa od podstaw stadionu Energa Gdańsk na EURO 2012 kosztowała 864 mln zł.

Co z parkingami?

Zdrowy rozsądek podpowiada, że tam gdzie mają gromadzić się dziesiątki tysięcy ludzi, będą również samochody. Dlatego niemal każda budowa lub modernizacja stadionu wiąże się z zapewnieniem odpowiedniej liczby miejsc parkingowych dla widzów. Łużniki dysponują 2.384 miejscami podziemnymi (pod trybunami) oraz 1.988 wkoło obiektu. Stadion Atletico Madryt oferuje łącznie 4.035 miejsc parkingowych. Gdańska Energa ma do dyspozycji 2.171 miejsc dla samochodów (przy pojemności widowni 41.620 krzeseł). Można zauważyć pewną prawidłowość, że przy obiektach o tej pojemności, ilość miejsc parkingowych oscyluje wokół 5% liczby siedzeń. Przyjąwszy tego rodzaju współczynnik należałoby oczekiwać, że Stadion Śląski będzie dysponował około 2.700 miejscami parkingowymi.

Informacji o liczbie miejsc parkingowych niestety nie znajdziemy na oficjalnej stronie Stadionu Śląskiego. Telefonicznie udało nam się ustalić, iż jest to około 1.200 miejsc (z czego 381 w tzw. strefie VIP). Parkingi są współdzielone z Parkiem Śląskim.

Efekt „białego słonia”

„Z dobudowaną bieżnią [Stadion Śląski – dop. red.] stał się najlepszym obiektem w Polsce do rozgrywania dużych zawodów lekkoatletycznych, potencjalnie włączając Igrzyska Olimpijskie, chociaż te wymagałyby dodatkowych prac. Niemniej długoterminowym problemem będzie uniknięcie efektu »białego słonia«, ponieważ stadion nie ma piłkarskiego gospodarza” – czytamy w anglojęzycznym podsumowaniu organizatorów konkursu Stadium of the Year. „Biały słoń” (white elephant) jest angielskim określeniem na ekstremalnie drogą inwestycję, której koszty utrzymania są niewspółmiernie wielkie w porównaniu z użytecznością. O charakterze bardziej prestiżowym niż funkcjonalnym.

Rzeczywiście na 27 obiektów zgłoszonych do konkursu, 19 wybudowano jako siedzibę klubów sportowych, 3 jako stadiony narodowe dedykowane występom reprezentacji kraju. Te pozostałe, które nie mają gospodarzy, to głównie niewielkie obiekty (20 tys. miejsc) i budowane przez prywatnych inwestorów. Na przykład stadion w Gabonie, powstały przy wsparciu chińskim w odludnej wiosce Ewormekok – zbudowany na rozgrywki ubiegłorocznego Pucharu Narodów Afryki. Na tym tle Stadion Śląski na ponad 54 tys. widzów jest ewenementem.

Kto mógłby ewentualnie rozgrywać swe mecze w „Kotle Czarownic”? Aktualnie jedynym klubem, który miałby na Śląsku taki potencjał jest Górnik Zabrze. Na mecze tej drużyny przybywa regularnie po 20 tys. kibiców. Rzecz w tym, że Górnik dysponuje własnym stadionem, rozbudowywanym docelowo na 32 tys. widzów. Pierwszoligowcy? Mecze Ruchu Chorzów czy GKS Tychy gromadzą z reguły tylko około 5 tys. fanów (przed Ruchem coraz wyraźniej rysuje się groźba spadku do II ligi). GKS Katowice ze swoją wierną widownią poniżej 2 tys. kibiców, która w 2021 ma otrzymać nowy obiekt z 12 tys. miejsc? Chętnych nie widać.

Lekkoatletyka i żużel

Stadion Śląski modernizowany na EURO 2012 jako stadion piłkarski, stał się po oddaniu do użytku w 2017 areną o podkreślonej funkcji lekkoatletycznej. Piłkarska reprezentacja Polski rozegra tu co prawda w marcu mecz towarzyski z Koreą Południową, ale na powrót kadry w pełniejszym wymiarze (np. na istotne mecze eliminacyjne) trudno liczyć – zbyt duża konkurencja obiektów zaprojektowanych typowo z myślą o widowiskach piłkarskich.

Większe nadzieje można wiązać z podpisaniem w ubiegłym roku listu intencyjnego z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki. W bieżącym roku na Śląskim rozegrany zostanie Memoriał Janusza Kusocińskiego oraz Memoriał Kamili Skolimowskiej (impreza, która zgromadziła w ubiegłym roku rekordową widownię 35 tys. widzów). Powróci też żużel w postaci finałowej rundy Speedway Euro Championships.

Wydarzeniem o największym potencjale frekwencyjnym, które będzie zdolne do wypełnienia Śląskiego po brzegi może się okazać… Międzynarodowy Kongres Świadków Jehowy. W roku 2006 na to wydarzenie przybyło ponad 50 tys. osób, a bywały lata, że stadion wypełniał tłum złożony z 65 tys. ludzi.

Osiem lat modernizacji prowadzonej przez czterech kolejnych marszałków województwa z PO. Wydano 650 mln zł. Pozostaje tylko pytanie czy to olbrzymi sukces i arena na miarę współczesnych czasów, czy raczej wielki „biały słoń”? A może raczej miś? Miś, który „otwiera oczy niedowiarkom” i jest „na skalę możliwości”. Na razie Zarząd Województwa pod wodzą PO zdaje się przekonywać jak prezes Ochódzki: „To nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo!” I w olbrzymie na 54 tys. widzów organizowane jest „Mikołajkowe granie na Śląskim” czy marsz nordic walking.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top