Historia

Admirał Karweta skończyłby w tym roku 60 lat

Dzisiaj mija ósma rocznica tragedii smoleńskiej. W katastrofie polskiego Tu-154M zginęło 96 osób, w tym Prezydent RP Lech Kaczyński wraz z Pierwszą Damą Marią Kaczyńską. Wśród ofiar był również jaworznianin – dowódca Marynarki Wojennej adm. Andrzej Karweta. W bieżącym roku – 11 czerwca – admirał Karweta obchodziłby 60 urodziny.

Andrzej Karweta urodził się 11 czerwca 1958 roku w Jeleniu. Jego kariera w Marynarce Wojenne rozpoczęła się od studiów na Wydziale Dowódczym Wyższej Szkoły Marynarki Wojennej w Gdyni. Po ich skończeniu rozpoczął służbę na trałowcach w 9. Flotylli Obrony Wybrzeża na Helu. Kolejne szczeble oficerskiej kariery obejmowały dowództwo ORP Czapla oraz dowództwo grupy taktycznej.

Po ukończeniu podyplomowych studiów sztabowych, Andrzej Karweta awansował na szefa sztabu w 13 Dywizjonie Trałowców.

Dalszy przebieg kariery miał już miejsce na najwyższych stanowiskach sztabowych i dowódczych w Kwaterze Głównej międzynarodowych sił morskich NATO w Norfolk (Virginia, USA).

11 listopada 2007 roku Prezydent RP nominował Andrzeja Karwetę (wówczas wiceadmirała) na stanowisko Dowódcy Marynarki Wojennej RP. Na maj 2010 roku zaplanowany był awans jaworznianina do stopnia admirała. Zamiast tego 10 maja na Oksywiu posadzono poświęcony mu Dąb Pamięci. Andrzej Karweta zginął tragicznie w katastrofie smoleńskiej. Awans otrzymał pośmiertnie.

Od 12 września 2015 roku w Kościele Świętego Krzyża w Jeleniu znajdziemy tablicę upamiętniającą ofiary katastrofy smoleńskiej, w tym admirała Karwetę.

– Każda z nas musiała znaleźć drogę, żeby sobie z tą sytuacją poradzić. Przeżyć jakoś tę swoją żałobę. Przetrwać. Część znalazła ulgę w walce o to, żeby się dowiedzieć wszystkiego. Żeby znaleźć prawdę. Ja nie jestem żołnierzem. W naszej rodzinie to On był żołnierzem. Ja nie potrafię walczyć – mówiła Mariola Karweta w przejmującym filmie dokumentalnym „W imię honoru”, w którym trzech najwyższych dowódców wojskowych poległych w katastrofie wspominają ich żony. – W końcu znalazłam swoją ulgę pisząc wiersze. Dziewczyny za mnie walczyły, a ja pisałam. To jest hołd, który oddaję Andrzejowi, a poprzez niego wszystkim tym, którzy tam zginęli – dodała wdowa po admirale Karwecie.

Z myślą o zmarłych, ale też o ich żyjących najbliższych, postarajmy się godnie uczcić pamięć wszystkich osób, które zginęły 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie smoleńskiej.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top