Sport

Podsumowanie sportowego weekendu

Ten weekend zdecydowanie należał do koszykarzy MCKiS, którzy jak burza przechodzą przez kolejne rundy play-off i są już o krok od I ligi. Kibice pozostałych dyscyplin mieli niestety znacznie mniej powodów do zadowolenia.

Przygoda trwa dalej

Koszykarze MCKiS w świetnym stylu kontynuują swój marsz ku I lidze. Dla podopiecznych trenera Przemysława Bilińskiego ostatnie kilka dni przypomina piękny sen, z którego nikt nie chce się obudzić. Zaledwie w środę jaworznianie wyeliminowali w play-offach drużynę Weegree AZS Politechniki Opolskiej, wygrywając na parkiecie rywali 50:49. Dzięki temu Sokoły znalazły się w gronie ośmiu najlepszych drużyn całego sezonu. W sobotę MCKiS udał się nad morze do dalekiego Pelplina, by zmierzyć się w ćwierćfinale z tamtejszym zespołem. Faworyzowana Decka liczyła, że na swojej nowej hali łatwo pokona jaworznian. Sokoły po raz kolejny w tym roku pokazały jednak spore umiejętności i zaskoczyły przeciwnika. Pierwsza kwarta nie zapowiadała jeszcze niespodzianki. Decka po drobnych kłopotach na początku pewnie wygrała 21:13 i zdawało się, że będzie kontrolowała przebieg spotkania. W drugiej kwarcie gospodarze długo pilnowali 10-punktowej przewagi, ale końcówka należała do jaworznian, którzy zaczęli być bardziej skuteczni i bezlitośnie wykorzystywali kolejne błędy miejscowych. Na przerwę MCKiS schodził przegrywając już tylko 38:41. W trzeciej kwarcie dość długo toczyła się wyrównana walka, ale teraz inicjatywa należała już do MCKiS. Jaworznianie mocno docisnęli rywali i szybko wyszli na prowadzenie a potem zbudowali stosunkowo bezpieczną 6-punktową przewagę. Ostatnia kwarta miała dość nerwowy przebieg – sporo było fauli i niecelnych rzutów z obu stron. Gospodarze robili co mogli, ale MCKiS poczuł już bliską wygraną i tym razem nie dał się zaskoczyć. Ostatecznie Sokoły wygrały cały mecz 73:70 i przed rewanżem są w świetnej sytuacji. W sobotę liderami zespołu z Jaworzna byli Dawid Grochowski i Emil Podkowiński. Dawid zdobył 17 punktów, 5 zbiórek i 4 asysty. Emil z kolei zaliczył 18 punktów, 7 zbiórek i 1 asystę.

Spotkanie rewanżowe zostanie rozegrane w Jaworznie już w najbliższą sobotę. W przypadku wygranej MCKiS awansuje do półfinału a I liga nabierze jak najbardziej realnych kształtów. Spośród czterech półfinalistów aż trzech awansuje do I ligi szanse na ogromny sukces są więc spore. Zachęcamy kibiców do wsparcia ekipy Sokołów podczas meczu z Decką. Początek spotkania na Hali Widowiskowo-Sportowej już o godzinie 20:00.

Klęska do kwadratu

Fatalnie zmagania w drugiej rundzie play-off rozpoczęli za to siatkarze MCKiS. Jaworznianie zostali dwa razy dosłownie zdemolowani na wyjeździe przez ZAKSĘ Strzelce Opolskie. Na tym etapie walka toczy się do trzech zwycięstw, gracze MCKiS liczyli więc, że zdołają przynajmniej raz wygrać na wyjeździe by potem przed własną publicznością przypieczętować awans do kolejnej fazy. ZAKSA szybko rozwiała te nadzieje i bardzo pewnie wypunktowała jaworznian. W obu spotkaniach MCKiS tylko momentami był w stanie nawiązać równorzędną walkę z rywalami. Pierwszy set sobotniego pojedynku dawał jeszcze nadzieję na dobry wynik. Długo na parkiecie toczyła się wyrównana walka a ZAKSA wygrała zaledwie 25:23. Potem jednak na parkiecie dominowali już miejscowi gromiąc jaworznian do 14 i do 16. Podopieczni trenera Łozińskiego liczyli, że w niedzielę zdołają jeszcze odgryźć się rywalom, ale niestety znów tylko asystowali. ZAKSA po raz kolejny wygrała pewnie 3:0 zwyciężając kolejno setach do 17, do 16 i do 20.

Po dwóch wyjazdowych porażkach MCKiS znalazł się pod ścianą i nie może już sobie pozwolić na jakąkolwiek wpadkę. Teraz rywalizacja przenosi się do Jaworzna a każdy mecz będzie pojedynkiem o życie. Pierwsze spotkanie zaplanowano na sobotę na godzinę 16:00. W przypadku wygranej jaworznian kolejny pojedynek zostanie rozegrany w niedzielę o 17:00.

Piłkarze na minusie

Niewiele powodów do zadowolenia mieli w weekend kibice piłkarscy, ekipy z Jaworzna z jednym małym wyjątkiem potraciły bowiem punkty.

Grająca w Haiz IV lidze Szczakowianka po pięciu z rzędu meczach bez porażki znalazła swojego pogromcę. Na stadionie w Łaziskach jaworznianie nie wygrali już długie 20 lat i także tym razem nie potrafili przywieźć punktów z gorącego terenu. Piąta w tabeli Polonia już w 16. minucie wyszła na prowadzenie i kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku. Po przerwie gospodarze dołożyli jeszcze dwa trafienia i pierwsza porażka Biało-Czerwonych w tym roku stała się faktem. Mimo przegranej podopieczni trenera Stawowego tracą już tylko trzy oczka do bezpiecznej strefy i każda kolejna wygrana powinna przełożyć się na awans w tabeli. W najbliższą sobotę Szczakowianka przy Krakowskiej zagra bardzo ważne spotkanie z rezerwami Rakowa Częstochowa i liczy na komplet punktów. Początek meczu na Stadionie Miejskim o godzinie 13:00.

O krok od kompromitacji była Victoria 1918, która omal nie przegrała z ostatnią w tabeli Zagórzanką. Jaworznianie liczyli, że z Zagórza przywiozą komplet punktów, Zagórzanka bowiem zdecydowanie odstaje od reszty ligowej i jak dotychczas wywalczyła w całym sezonie zaledwie cztery punkty. Tymczasem po niespełna godzinie gry Biało-Zieloni przegrywali już 0:2. Gdy na kwadrans przed końcem z czerwoną kartką wyleciał Piotr Sierczyński wydawało się, że klęska jest nieuchronna. W końcówce Victoria odrobiła jednak straty i po trafieniach autorstwa Marcina Smarzyńskiego i Jakuba Bujakiewicza zdołała doprowadzić do remisu 2:2. Biało-Zieloni wiosną pogubili już mnóstwo punktów i jak na razie prezentują się bardzo przeciętnie. W niedzielę czeka ich kolejny trudny sprawdzian – do Jaworzna przyjeżdża tym razem silna ekipa Nadwiślanina Gromiec. Goście zajmują wysokie 5. miejsce w tabeli i na pewno będą wymagającym rywalem dla podopiecznych trenera Kijewskiego. Początek meczu o godzinie 16:00.

Wiosną Zgoda Byczyna chciała gonić ligową czołówkę i być może nawet włączyć się do walki o awans, ale po kilku kolejkach byczynianie niestety muszą mocno obniżyć swoje oczekiwania. W sobotę Zgoda grając w okrojonym składzie po raz kolejny straciła punkty remisując z przedostatnim w tabeli MKS-em Poręba. Pojedynek byczynian nieco przypominał mecz… Victorii 1918, Żółto-Zieloni przegrywali już bowiem z MKS-em 0:2 i musieli gonić wynik. Jeszcze przed przerwą Łukasz Przebindowski zdobył bramkę kontaktową. W drugiej połowie jaworznianie szybko doprowadzili do wyrównania za sprawą bramki autorstwa Dawida Zięby. Mimo kolejnych prób piłkarze Zgody nie potrafili po raz trzeci wpakować piłki do siatki i musieli zadowolić się remisem. Podopieczni trenera Jacka Skopowskiego spadli na 7. miejsce w tabeli Patrick A klasy i tracą już 9 punktów do ligowego podium. Już w środę Zgoda na własnym boisku rozegra zaległy mecz z AKS-em Niwka. Początek spotkania o godzinie 17:30.

Jedyną drużyną z Jaworzna, która w sobotę stanęła na wysokości zadania była Ciężkowianka, która u siebie pokonała gładko 3:0 Wolankę Wola Filipowska. Do przerwy nie zanosiło się na tak zdecydowane zwycięstwo. Goście z Woli Filipowskiej zagrali wysokim pressingiem i na dobrą sprawę miejscowi poza uderzeniami z dystansu Rzeszutki, Pieczki i Biela tak na poważnie nie zagrozili bramce strzeżonej przez Damiana Mirka. Dopiero w drugiej połowie Ciężkowicki Walec wrzucił wyższy bieg i w swoim stylu rozjechał rywali. Strzałem w dziesiątkę było wprowadzenie na plac gry Pawła Mizińskiego, które rozruszało ciężkowicką ofensywę mimo, iż sam Paweł nie zdobył gola. Wreszcie w 65. minucie przekonaliśmy się po raz kolejny jak ważną sprawą w kluczowych momentach są stałe fragmenty gry. Po precyzyjnym dośrodkowaniu Szymona Pieczki, piłkę przepuścił właśnie Paweł Miziński, zaś zamykający akcję Marcin Rzeszutko wyprowadził miejscowych na prowadzenie. W 77. minucie za zagranie ręką w polu karnym arbiter podyktował jedenastkę, którą pewnie wykorzystał Mateusz Radomski myląc golkipera gości. Trzy minuty później końcowy rezultat ustalił Bartek Molenda. Po sobotniej wygranej Ciężkowianka plasuje się na czwartym miejscu w tabeli chrzanowskiej A klasy. W najbliższą niedzielę 29 kwietnia Ciężkowiankę czeka wyjazdowa potyczka w Lgocie z miejscową Koroną.

Harwan bez medalu

Dominik Harwankowski z Jawor Teamu ze sporymi nadziejami jechał do Włoch z kadrą Polski na rozgrywane tam Młodzieżowe Mistrzostwa Europy. Multimedalista Mistrzostw Polski liczył, że także na międzynarodowym forum zdoła dostać się przynajmniej do fazy medalowej i zdawało się, że takie oczekiwania nie są bezpodstawne. Niestety na miejscu doszło do brutalnego zderzenia z rzeczywistością. Popularny Harwan startujący w kategorii do 56 kg już w fazie eliminacyjnej przegrał swoja walkę z Nenadem Markoviciem z Czarnogóry i tym samym odpadł z dalszej rywalizacji.

Komplet wyników:

Decka Pelplin – MCKiS Jaworzno 70:73 (21:13, 20:25, 17:26, 12:9)

ZAKSA Strzelce Opolskie – MCKiS Jaworzno 3:0 (25:23,25:14,25:16)

ZAKSA Strzelce Opolskie – MCKiS Jaworzno 3:0 (25:17,25:16,25:20)

Polonia Łaziska – Szczakowianka Jaworzno 3:0

Zagórzanka Zagórze – Victoria 1918 Jaworzno 2:2 (Smarzyński, Bujakiewicz)

MKS Poręba – Zgoda Byczyna 2:2 (Ł. Przebindowski, Zięba)

Ciężkowianka Jaworzno – Wolanka Wola Filipowska 3:0 (Rzeszutko, M. Radomski, Molenda)

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top