Polecamy

Sukcesy rekultywacji, wykorzystane szanse

fot. MZDiM

Są miasta, które do dziś nie uporały się ze swoją poprzemysłową spuścizną. Zwłaszcza w województwie śląskim. Przeżywają poważne problemy z zagospodarowaniem terenów, które niegdyś były intensywnie eksploatowane przemysłowo. Jaworzno natomiast udowodniło, że rekultywacje mogą stanowić zupełnie nowy rozdział w zagospodarowaniu przestrzeni miejskich, otwierać nowe możliwości i służyć mieszkańcom.

 

Wykorzystano szansę na nowe centrum

W naszym mieście nie trzeba było nikogo przekonywać, że tzw. „brownfields” (czyli tereny poprzemysłowe) muszą zostać ponownie zagospodarowane. Od początku traktowano to jako szansę, a jednocześnie wyzwanie na nadchodzące lata. Jeszcze kilkanaście lat temu Jaworzno było w identycznej sytuacji jak pozostałe miasta naszego województwa. W niemal identycznej sytuacji jak Mysłowice obecnie – z obiektami nieczynnego szybu „Kościuszko” w samym centrum, o którego likwidacji – w ramach „restrukturyzacji kopalni Jaworzno” – decyzja zapadła w 1993 roku.

W 1997 rozpoczął się demontaż wież wyciągowych szybu. A 3 lata później likwidację oficjalnie zakończono. Po szybie pozostał pusty teren usłany gdzieniegdzie gruzem i obciążony hipoteką w wysokości 25 mln zł.

– Przejęcie terenów po Kopalni „Jaworzno” było dla mnie jednym z priorytetów od początku mojej pracy na stanowisku prezydenta miasta. Najpierw wywalczyłem zniesienie obciążeń hipotecznych, jakie spoczywały na tych ziemiach. W 2004 roku Kompania Węglowa oddała za swoje zobowiązania 24 hektary terenów Skarbowi Państwa. Od tego czasu miasto starało się o przejęcie gruntu od Wojewody Śląskiego. Jego zarządzeniem „plac po Kościuszce” został sprzedany gminie w trybie bezprzetargowym, po obniżonej cenie za około 285 tys. zł – wspomina prezydent Paweł Silbert.

fot. DronView

W listopadzie 2009 roku gminie udało się sprzedać za kwotę ponad 6 milionów zł mniejszą z działek, zlokalizowaną przy ul. Rzemieślniczej. Po kilku próbach sprzedaży większego terenu zdecydowano o zbyciu działki w drodze rokowań. Dopiero we wrześniu 2010 r. miasto sfinalizowało transakcję sprzedaży 6-hektarowego terenu po szybie Kościuszko. Do kasy urzędu wpłynęło 15,5 mln zł netto. W marcu 2014 w miejscu, gdzie stała niegdyś kopalnia prywatny inwestor rozpoczął budowę galerii handlowej Galena.

fot. UM

Równolegle gminni urzędnicy przygotowali projekt utworzenia na pozostałej części pokopalnianych działek jaworznickich plant. Wyrównano teren, wytyczono aleje, Tauron w ramach nasadzeń zastępczych zasadził 200 drzew i ponad 2,5 tys. krzewów, zbudowano makietę historycznej kopalni „Jacek – Rudolf” oraz plac zabaw. Od listopada 2015 roku mieszkańcy Jaworzna mogli już korzystać z nowego parku oraz zbudowanej przez prywatnego inwestora galerii handlowej. Wszystko to w ścisłym centrum – w miejscu, gdzie niegdysiejsze obiekty kopalni ogradzał wysoki mur.

fot. DronView

Na tym jednak zagospodarowanie terenu po „Kościuszce” się nie zakończyło. Gmina zaproponowała kolejną inwestycję na plantach – wodny plac zabaw. Już w najbliższe wakacje stanie się on jedną z największych letnich atrakcji dla dzieci i ich rodziców. Właściciel Galerii Galena planuje natomiast w roku 2019 oddanie do użytku nowego obiektu handlowego w bezpośrednim sąsiedztwie galerii.

Edukacja zamiast wydobycia

Historia GEOsfery jest historią dosyć nieoczekiwanego sukcesu. Nikt w najśmielszych nawet oczekiwaniach nie przewidywał, że już w ciągu pierwszego roku od otwarcia ośrodka (maj 2014), odwiedzi go ponad 50 tys. osób. W roku 2015 GEOsfera zdobyła zaś tytuł Najlepszej Przestrzeni Województwa Śląskiego w plebiscycie internautów.

Ośrodek Edukacji Ekologiczno-Geologicznej wrósł do tego stopnia w krajobraz Jaworzna, że nikt już nie pamięta, że decyzja władz miejskich z roku 2012, by ubiegać się o dofinansowanie unijne na jego utworzenie budziła kontrowersje. Projekt traktowany był przez niektórych jako „fanaberia władzy”. Tłumy mieszkańców Jaworzna (i nie tylko), odwiedzających co roku ośrodek, zdają się całkowicie unieważniać te obiekcje sprzed sześciu lat.

fot. UM

– To nie fanaberia, tylko świadomość, że mieszkańcy oprócz dróg, kanalizacji, infrastruktury technicznej potrzebują dobrze zagospodarowanych miejsc do spędzania wolnego czasu. Miejsc, które chętnie się odwiedza, gdzie można zaprosić gości. Zarzucano mi kiedyś, że stawiam tylko na budowę dróg, później mówiono, że przekształcam Jaworzno w miasto-sypialnię, teraz słyszę, że mamy zanadto „futurystyczne” plany. Nie! Mnie i moim współpracownikom zależy, żeby Jaworzno było miastem, w którym po prostu dobrze się mieszka, do którego chętnie się wraca i które ma coś do zaoferowania swoim mieszkańcom. Wygodne i bezpieczne drogi, dobrze zorganizowany transport publiczny, nowe mieszkania, miejsca do wypoczynku i rekreacji są właśnie elementami tego programu, który realizujemy krok po kroku od lat. Na tym polega w moim mniemaniu zrównoważony rozwój – podkreśla prezydent Paweł Silbert.

GEOsfera przyciąga dziś turystów z całego regionu – spacerowanie po dnie płytkiego morza sprzed 230 mln lat (tym faktycznie jest ten obszar) stanowi niewątpliwą atrakcję. A przecież ośrodek powstał na poprzemysłowym terenie po nieczynnym kamieniołomie wapieni. Zaczęło się od odkrycia skamieniałych szczątków notozaura i konstatacji, że działalność kamieniołomu odsłoniła zapisane w skałach dzieje Ziemi sprzed milionów lat. Tutaj można uczyć geologii czy paleontologii niemal „cofając się w czasie” do okresu triasu. Stąd powodzenie GEOsfery również wśród naukowców m.in. UŚ i AGH.

Łąka i arboretum w miejsce wysypiska

Do pewnego stopnia historia GEOsfery powtarza się w przypadku Parku Gródek. Kiedyś miejsce przemysłowego wydobywania dolomitu i wysypisko odpadów komunalnych. Dzisiaj krajobrazowo-przyrodnicza perełka Jaworzna, która już wkrótce będzie mieć szansę uzyskania statusu Ogrodu Botanicznego „Arboretum”.

fot. UM

Największe wrażenie robi skuteczność miejskich władz w zabezpieczeniu i kompleksowej rekultywacji dawnego wysypiska odpadów komunalnych na Pieczyskach. Przywieziono tysiące ton iłów z jaworznickiej kopalni, aby uszczelnić wysypisko i zapobiec przenikaniu do odpadów wód gruntowych i opadowych. Następnie tysiące ton materiału rekultywacyjnego pozyskanego z wykopów pod fundamenty nowego bloku energetycznego. To przy okazji pokazuje również umiejętność porozumienia się gminy z największymi przedsiębiorstwami na jej obszarze.

Tam, gdzie niegdyś składowano odpady z całego miasta, wkrótce zakwitnie tradycyjna kwietna łąka. W efekcie rekultywacji wysypiska i zagospodarowania kamieniołomu Gródek mieszkańcy zyskali zupełnie nowy obszar do aktywności rekreacyjnej i odpoczynku na łonie przyrody – jedno z najbardziej malowniczych krajobrazowo miejsc w Jaworznie. Wkrótce na terenie Parku Gródek ustanowiony zostanie Ogród Botaniczny „Arboretum”.

Tor saneczkowy na dawnej hałdzie

Przez dziesiątki lat działalności górniczej na obszarze między Starą Hutą a Borami wyrosła potężna hałda. Ponad 30 ha spiętrzonych odpadów pogórniczych nosi zwyczajową nazwę hałdy „Piłsudski” (od pobliskiego szybu). Brunatny pagór pocięty rozpadlinami i kraterami, z którego po deszczach spływał szlam. Wrzód nabrzmiały w sąsiedztwie schludnej zabudowy jednorodzinnej i zieleni.

Od przełomu 2016 i 2017 roku trwa intensywna rekultywacja hałdy „Piłsudski”, która niedługo stanie się kolejnym obszarem rekreacji. Szczególną atrakcją będzie tu tor saneczkowy długości prawie 700 m, być może nawet sztucznie naśnieżany.

Pustki pod powierzchnią gruntu po płytkim wydobyciu (na głębokości 60-80m), zostały zatłoczone, a teren ustabilizowany. Trwa przemieszczanie mas ziemnych, aby wypełnić leje i rozpadliny, a także wyprofilować powierzchnię wzniesienia oraz budowa rowów melioracyjnych odprowadzających wodę opadową. W dalszej kolejności zostanie nawieziona warstwa żyznego humusu, który umożliwi posianie trawy oraz zasadzenie drzew i krzewów. Nieopodal przy ul. Reja powstanie parking dla osób, które będą chciały korzystać z zimowych uroków saneczkowania.

Drugi etap rekultywacji zakłada również zagospodarowanie zielonego obszaru między hałdą a Starą Hutą (od strony ul. Olszewskiego i Robotniczej). W leśnym zagajniku pojawią się alejki, ławeczki, elementy małej architektury.

Hałda do niedawna odstręczała swym wyglądem i przygnębiała całkowitą bezużytecznością. Już wkrótce będzie przyciągać mieszkańców, dając możliwość bezpiecznego saneczkowania czy nauki jazdy na nartach. W lecie pozwoli zaś pohasać z latawcami lub modelami latającymi.

 


Jaworzno niezwykle konsekwentnie podeszło do pozostałości po swej przemysłowej historii. Przywracanie terenów zdegradowanych przez przemysł do użytku mieszkańców trwa w naszym mieście od kilkunastu lat. Co najważniejsze miasto skutecznie pozyskuje środki z funduszy unijnych i krajowych na te rewitalizacyjne projekty.

Dzisiaj robimy zakupy w galerii handlowej, spacerujemy po plantach, odwiedzamy GEOsferę czy Park Gródek. Warto jednak pamiętać, że wszystkie te inwestycje wyrosły na terenach zrujnowanych działalnością przemysłową. Trzeba było wielomilionowych nakładów, aby mogły służyć dziś mieszkańcom. Potrzeba było także czasu. Cieszy, że nie był to czas stracony, jak bywa w przypadku wielu innych miast.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top