Sport

Podsumowanie sportowego weekendu

Fantastycznie wręcz ułożył się miniony weekend dla jaworznickich sportowców. Koszykarze i siatkarze zrobili kolejne kroki w stronę I ligi a piłkarze chociaż grali ze zmiennym szczęściem, to generalnie pokazali się z dobrej strony.

Koszykarze znów na fali

Mnóstwo powodów do zadowolenia mają sympatycy jaworznickiego basketu. Koszykarze MCKiS znów potwierdzili, że w tym sezonie są w wybornej formie i żaden rywal jest im niestraszny. W niedzielę podopieczni trenera Bilińskiego rozegrali rewanżowe spotkanie w półfinale play-off z AZS AGH Kraków i nadspodziewanie łatwo zdominowali rywali.

Hala sportowa w Dąbrowie Górniczej, która podczas remontu jaworznickiego obiektu służy MCKiS-owi jako domowa, okazała się wyjątkowo gościnna dla Sokołów. MCKiS od samego początku zaskoczył rywali i szybko wypracował sobie dużą przewagę. Jaworznianie bezlitośnie punktowali rywali, AZS tymczasem raził sporą nieskutecznością. Wygrana 23:8 stała się dobrą podstawą do tego by trzymać krakowian na dystans. Wydawało się, że po słabym początku ekipa AGH będzie goniła wynik, tymczasem jednak druga kwarta do złudzenia przypominała pierwszą. Zagubieni krakowianie marnowali kolejne rzuty a w defensywie nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych jaworznian. MCKiS tymczasem robił swoje i na przerwę schodził prowadząc aż 44:20. Takie wysokie prowadzenie dawało podopiecznym trenera Bilińskiego sporo spokoju i pozwalało kontrolować przebieg wydarzeń na parkiecie. Po przerwie AZS nieco poprawił grę, chociaż akurat początek trzeciej kwarty znów zwiastował dalsza ucieczkę Sokołów. W pewnym momencie MCKiS prowadził już 29 punktami i stało się jasne, że krakowianie będą potrzebowali cudu by wrócić do gry. Co prawda przed końcem kwarty AZS zdołał przywrócić status quo, miał jednak do odrobienia wciąż 24 punkty. W ostatniej kwarcie MCKiS mógł grać już na dużym luzie i pozwolił rywalom na trochę zbyt dużo, ale ostatecznie i tak triumfował. Jaworznianie wygrali 78:66 a to oznacza, że w rywalizacji półfinałowej jest remis 1:1 i o wszystkim zdecyduje trzecie spotkanie. O tym kto awansuje do finału przekonamy się już w środę – decydujący mecz w Krakowie zaplanowano na godzinę 18:30.

Po meczu w Dąbrowie należy docenić starania całego zespołu, który po raz kolejny pokazał, że potrafi być bardzo groźny. Indywidualnie najlepsze noty zebrał Dawid Grochowski, który zaliczył 12 punktów, 9 zbiórek i 2 asysty. Najskuteczniejszym graczem wśród jaworznian okazał się Emil Podkowiński, który zdobył 15 punktów i dopisał do tego 6 zbiórek.

Siatkarze w finale!

Świetny weekend mają za sobą także siatkarze MCKiS, którzy również znaleźli się dosłownie o krok od I ligi. Podopieczni trenera Łozińskiego od piątku rywalizowali w Rybniku w turnieju półfinałowym i dzięki dwóm wygranym zapewnili sobie awans do finałowej czwórki.

Na dobry początek turnieju jaworznianie wysoko 3:0 pokonali ekipę Karpat Krosno. Dużo gorzej wypadli w starciu z gospodarzami całego turnieju – ekipą TS Volley. Porażka 0:3 sprawiła, że o awansie do kolejnej rundy decydować miał pojedynek z Avią Świdnik. Avia tylko w jednym secie zdołała się postawić MCKiS-owi. Ostatecznie jaworznianie wygrali 3:1 i z drugiego miejsca w tabeli zapewnili sobie promocję.

Turniej Finałowy odbywać się będzie w dniach 23 – 27 maja. MCKiS rywalizować będzie z ekipami TS Volley Rybnik, GBS Bank KS Orzeł Międzyrzecz, SPS Chrobry Głogów, Energa Net Ostrołęka, UKS Mickiewicz Kluczbork. Do I ligi awansują tylko dwa najlepsze zespoły, dlatego rywalizacją na pewno będzie bardzo zacięta.

Emocje na zielonych murawach

Ten weekend dostarczył też mnóstwa emocji kibicom piłkarskim i pokazał, że koniec sezonu może być bardzo ciekawy. Największym wygranym ostatnich dni jest Szczakowianka, która w sobotę sensacyjnie 3:1 ograła na wyjeździe Ruch Radzionków. Broniący się przed spadkiem Biało-Czerwoni jechali na pożarcie na boisko niepokonanego od 13 spotkań zespołu, pokazali jednak, że żaden rywal jest im nie straszny. Już do przerwy podopieczni trenera Stawowego prowadzili 1:0 po bramce Tomasza Czogały. Co prawda na początku drugiej połowy radzionkowianie wyrównali, ale kolejne minuty należały już do jaworznian. Dzięki trafieniom autorstwa Miłosza Sochy i Marcina Smolika Biało-Czerwoni zapewnili sobie komplet punktów i znów są w grze o utrzymanie. Szczakowiankę od bezpiecznego miejsca dzielą zaledwie trzy punkty, wszystko jest więc możliwe. W następnej kolejce w sobotę przy Krakowskiej jaworznianie podejmować będą MKS Myszków. Początek spotkania o godzinie 13:00.

Na dobre tory wróciła już na dobre chyba Victoria 1918, która tym razem na wyjeździe bez najmniejszych problemów uporała się z Kalwarianką. Już do przerwy Biało-Zieloni prowadzili 1:0 po trafieniu autorstwa Kamila Majki. W drugiej połowie między 60 a 63 minutą Victoria dobiła rywali a na listę strzelców wpisali się Dawid Wrona i Mateusz Maziarz. W końcówce wynik na 4:0 ustalił Łukasz Gajda. Jaworznianie zajmują 4. miejsce w tabeli ligi okręgowej. W następnej kolejce podejmować będą ekipę Halniaka Maków Podhalański. Warto jeszcze odnotować, że w tej kolejce LKS Jawiszowice definitywnie zapewniły sobie awans do IV ligi i potwierdziły swoją dominację nad resztą stawki.

Mnóstwo emocji doświadczyć mogli kibice, który w sobotę wybrali się do Byczyny. Zgoda mierzyła się trzecim w tabeli CKS-em Czeladź a w meczu nie brakowało bramek i licznych starć. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli byczynianie a na listę strzelców wpisał się Łukasz Przebindowski. Goście przed przerwą zdołali jeszcze odrobić straty, ale na prawdziwe emocje trzeba było poczekać do drugiej połowy. Czeladzianie dość szybko zdobyli bramkę na 2:1 a potem jeszcze w 66. minucie podwyższyli prowadzenie. Na dodatek w 70. minucie czerwoną kartkę obejrzał Daniel Kuciel i tym samym osłabił swoją drużynę. Wydawało się, że grając w dziesiątkę Zgoda nie zdoła już za wiele zdziałać, ale w 83. minucie Dawid Rudnicki zdobył kontaktową bramkę. CKS, który wciąż jeszcze liczy się w walce o awans nie zamierzał jednak już oddać punktów i zdołał jeszcze dwa razy zaskoczyć jaworznickiego golkipera ustalając wynik na 2:5. Zgoda zajmuje 8. miejsce w ligowej tabeli a w następnej kolejce będzie pauzowała.

Punkty tym razem straciła niestety Ciężkowianka, która na wyjeździe mierzyła się z Promykiem Bolęcin. Podopieczni trenera Tomasiewicza liczyli na wygraną i długo wydawało się, że trzy punkty pojada do Jaworzna. Do przerwy jaworznianie prowadzili 2:0 po dwóch trafieniach Seweryna Podralskiego i zdawało się, że kontrolują przebieg spotkania. Gdy w 68. minucie gospodarze zdobyli bramkę kontaktową, wciąż to Ciężkowianka miała wszystko w swoich rękach. Dopiero w doliczonym czasie gry Jakub Piegza wpakował piłkę do siatki i mecz ostatecznie zakończył się remisem 2:2. Ciężkowianka zajmuje 4. miejsce w tabeli chrzanowskiej A klasy. W najbliższy weekend jaworznianie będą pauzowali.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top