Polityka

Paweł Silbert zdecydowanym sondażowym liderem

Według sondaży preferencji wyborczych, niekwestionowanym liderem w wyścigu o fotel Prezydenta Jaworzna jest obecny prezydent Paweł Silbert. Może on liczyć na zdecydowane poparcie połowy mieszkańców miasta. Wciąż nie wiadomo, kto stanie w wyborcze szranki z urzędującym prezydentem.

Zgodnie z zapowiedzią Łukasza Pawłowskiego – prezesa Instytutu Badań Samorządowych – ruszył portal lokalnapolityka.pl, gdzie znajdziemy wyniki sondaży oraz prognozy przedwyborcze dla wielu polskich samorządów. „Naszym priorytetem jest dostarczanie faktów, danych i wiedzy eksperckiej, dzięki czemu komentowanie zbliżającej się kampanii samorządowej może być nieco bardziej oparte na wiedzy fachowej, a mniej na przypuszczeniach i domysłach” – czytamy w jednym z tekstów na portalu.

Wśród wielu sondaży samorządowych, znajdziemy tu także sondaż preferencji wyborczych w Jaworznie, przeprowadzony w połowie lutego 2018 roku na próbie 519 pełnoletnich mieszkańców Jaworzna.

Paweł Silbert na czele stawki

Na pytanie: „Na kogo zamierza Pan (Pani) oddać głos w najbliższych wyborach na Prezydenta Jaworzna?” aż 48,88% ankietowanych wskazało aktualnie urzędującego prezydenta Pawła Silberta. To większy odsetek niż prezydent uzyskał w pierwszej turze wyborów 2014, kiedy głosowało na niego 45,58% wyborców.

Kto jeszcze stanie w wyborcze szranki, wciąż nie wiadomo. Po stronie opozycji nikt bowiem nie kwapi się do wczesnego ujawnienia planów. Zbliża się koniec maja, a Platforma Obywatelska nie przedstawiła swoich kandydatów nawet na prezydentów największych polskich miast.

Instytut Badań Spraw Publicznych w swym lutowym badaniu założył więc, iż kontrkandydatami w Jaworznie mogliby być: Wojciech Saługa (PO), Dariusz Starzycki (PiS), Marcin Kozik i Krzysztof Lehnort. W takim zestawieniu marszałek Wojciech Saługa mógłby liczyć na 17,94% poparcia, poseł Dariusz Starzycki – 6,73%, radny Marcin Kozik – 5,38%, a radny Krzysztof Lehnort – 4,93%.

Warto zauważyć, że 16,14% ankietowanych nie wiedziało lub nie potrafiło zdecydować, na kogo spośród tak dobranych kandydatów oddać głos.

Czy tylko jedna tura?

Badanie ukazuje zdecydowaną przewagę Pawła Silberta (48,88%) nad potencjalnym kandydatem Platformy Obywatelskiej – Wojciechem Saługą (17,94%). Można przypomnieć, iż przed czterema laty Bogusław Śmigielski z Platformy Obywatelskiej w pierwszej turze wyborów uzyskał wynik 25,15%.

Jak zauważają analitycy portalu lokalnapolityka.pl, „pod znakiem zapytania stoi fakt, czy wybory w Jaworznie mogłyby zakończyć się w I turze”. Po rozdzieleniu odpowiedzi „Nie wiem/Trudno powiedzieć” proporcjonalnie wśród wszystkich wskazywanych w badaniu kandydatów, poparcie dla urzędującego prezydenta wyniosłoby 58,29%.

Nie należy ignorować też faktu, iż poseł PiS Dariusz Starzycki na pewno nie będzie kandydował w wyborach na prezydenta Jaworzna. Można zatem domniemywać, że „twardy” elektorat Starzyckiego skłonny będzie zagłosować na kandydata, którego oficjalnie rekomendować będzie sam poseł. Elektorat PiS także zagłosuje na kandydata popieranego przez tę partię. Dzisiaj już wiemy, że Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości oraz poseł Dariusz Starzycki poparł kandydaturę Pawła Silberta. Rozstrzygnięcie wyborów prezydenckich w Jaworznie w jednej turze wydaje się zatem coraz bardziej realne.

Prezydent i poseł z wspólnym elektoratem

Warto zauważyć, iż elektoraty Pawła Silberta i Dariusza Starzyckiego w dużej mierze nakładają się na siebie. Dariusz Starzycki, mimo że od ponad dwóch lat zasiada w ławach poselskich, nadal mocno kojarzony jest z miastem, gdzie przecież sprawował funkcję zastępcy prezydenta. A przeważająca grupa jego wyborców oraz wyborców PiS naturalnie wspiera w mieście Pawła Silberta.

Dotarliśmy do wyników badań opinii publicznej tego samego instytutu, przeprowadzonych w Jaworznie na komercyjne zlecenie. Wyłączenie z sondażu preferencji wyborczych Pawła Silberta (jako niekwestionowanego lokalnego lidera), powodowało, iż poparcie dla Dariusza Starzyckiego (jako kandydata na prezydenta) rosło do 20,21% (po proporcjonalnym rozdzieleniu niezdecydowanych – 25%), przekraczając tym samym poziom poparcia dla Wojciecha Saługi. To właśnie dowodzi, iż elektoraty obecnego prezydenta oraz Dariusza Starzyckiego mocno się pokrywają. Z tym, że dla tych wyborców liderem w wyścigu o fotel prezydenta jest Silbert, natomiast liderem w wyborach do parlamentu Starzycki.

Sam Dariusz Starzycki nie zamierza kandydować w wyborach samorządowych i nie ukrywa, że jego celem są najbliższe wybory parlamentarne w roku 2019. Zważywszy na notowania PiS, rosnące w Jaworznie na przestrzeni ostatnich lat (także dzięki działalności Starzyckiego), poseł ma olbrzymie szanse na kolejną kadencję. W roku 2014 na kandydatów z list PiS jaworznianie oddali w wyborach samorządowych 27% głosów. W wyborach do Sejmu w 2015 roku PiS zdobył w Jaworznie ponad 34% głosów. Wspomniany sondaż z listopada 2017 wskazuje skok poparcia dla PiS w naszym mieście do 43,58%.

Zamieszanie z kontrkandydatami

Redaktor jednego z lokalnych mediów komentując wyniki sondażowe zauważył, iż Wojciech Saługa nigdy nie deklarował startu w wyborach na prezydenta. Zastanawia się także czy brak w zestawieniu „rzeczywistego kandydata jaworznickiej PO, jakim jest Paweł Bańkowski”, to błąd badawczy Instytutu, czy raczej „zamierzone działanie”.

Tymczasem polityk, o którym pisze redaktor również do tej pory nie zadeklarował startu w wyborach prezydenckich! To, czy Bańkowski jest „rzeczywistym kandydatem jaworznickiej PO”, wie zapewne tylko zaufany krąg w Platformie Obywatelskiej – współpracownicy posła PO oraz marszałka Saługi. Teraz, dzięki redaktorowi Matysikowi, dowiedziało się o tym szersze grono mieszkańców Jaworzna.

Trudno doszukiwać się więc spisku „sondażowni”. Pod uwagę wzięty został najsilniejszy polityk PO w Jaworznie i regionie, który na domiar stara się być zauważany w mieście (np. poprzez organizację imprez). Tenże najsilniejszy potencjalny kandydat PO cieszy się poparciem niespełna 18% mieszkańców.

Z pewnym rozbawieniem przyjąć można również tezę redaktora, iż sondażowy wynik 4,93% poparcia jest sukcesem Krzysztofa Lehnorta. Lider jaworznickiej opozycji, zasiadający w Radzie Miasta drugą kadencję, wcześniej długoletni prezes jednej z największych spółek medycznych w Jaworznie (oraz prezes klubu sportowego) uzyskał wynik gorszy niż debiutujący w Radzie Marcin Kozik. Cóż, jaki lider, takie poparcie – można rzec.

Kto wyłoni się zza „zasłony dymnej”?

Tegoroczne wybory samorządowe ewidentnie staną się potyczką między bezpartyjnym prezydentem Pawłem Silbertem a niezidentyfikowanym jeszcze kandydatem Platformy Obywatelskiej. Podobnie zresztą jak było to w roku 2014.

Zastanawiać może nieco „zasłona dymna”, którą stawia jaworznicka Platforma Obywatelska, do tej pory nie wskazując jasno, kto będzie jej kandydatem na urząd prezydencki. Warto jednak zdać sobie sprawę, że kierownictwo tej partii nie opiera się na dosyć ogólnym i powszechnie dostępnym sondażu (ten może mieć jedynie pewną funkcję pomocniczą), ale na drobiazgowych i analitycznych sondażach zakładających różne scenariusze. Trudno jednak przypuszczać, by ich zasadniczy wynik znacząco odbiegał od przedstawionego przez Instytut Badań Samorządowych.

Stąd pewnie bierze się nieco ambiwalentny stosunek do kandydowania w Jaworznie i zapewne dlatego o fotel prezydenta nie będzie walczyć marszałek Wojciech Saługa.

Wszyscy przecież pamiętają, co stało się z Bogusławem Śmigielskim po przegranej z Pawłem Silbertem w ostatnich wyborach. Kandydat Platformy praktycznie „zniknął”, mimo że wcześniej był Marszałkiem Województwa i Senatorem RP – jedna porażka z Silbertem zmiotła go ze sceny politycznej. Nikt nie chce więc ryzykować pójścia w ślady Śmigielskiego. Zwłaszcza, że sytuacja sondażowa jest dla Platformy jeszcze bardziej niekorzystna niż przed czterema laty. Paweł Silbert ma wyższe poparcie, a rekordowe wyniki sondażowe odnotowuje w Jaworznie Prawo i Sprawiedliwość.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top