Sport

Sportowa EXTRA Kronika

Końcówka maja dostarczyła jaworznickim kibicom mnóstwa emocji. Najważniejszym wydarzeniem ostatnich dni a pewnie i całego sportowego roku był awans siatkarzy MCKiS do pierwszej ligi. Ale i w innych dyscyplinach działo się sporo.

Koniec marzeń

Koszykarze MCKiS po długim i wyjątkowo emocjonującym sezonie zakończyli II-ligowe rozgrywki na 4. miejscu w ligowej tabeli. Jaworznianie mają prawo odczuwać ogromny niedosyt byli bowiem. dosłownie o krok od awansu do I ligi. MCKiS mimo wszystko ma za sobą najlepszy w ostatnich latach sezon, który pokazał jak spory potencjał drzemie w jaworznickim baskecie. W fazie zasadniczej MCKiS zajął 3. miejsce w grupie C. Podopieczni trenera Bilińskiego wygrali 17 spotkań i zaliczyli 7 porażek. W play-offach jaworznianie przebrnęli przez trzy rundy i dopiero w półfinale znaleźli swego pogromcę. Po zaciętych bojach MCKiS minimalnie okazał się gorszy od AZS AGH Kraków i o awans walczyć musiał w meczu o 3. miejsce z Syntexem Księżak Łowicz.

Pierwszy mecz w Łowiczu był bardzo wyrównany a losy zwycięstwa ważyły się do ostatnich sekund. MCKiS rozpoczął mecz z wysokiego C i wypracował sporą przewagę zmuszając gospodarzy do pościgu. Dopiero przed przerwą miejscowi zdołali złapać kontakt a na drugą połowę jaworznianie schodzili prowadząc już tylko 55:54. Kolejne dwie kwarty były już wyrównane a obie ekipy starały się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Udało się to gospodarzom, którzy wygrali cały mecz 106:104.

Po porażce w pierwszym spotkaniu MCKiS stanął pod ścianą i nie mógł już pozwolić sobie na wpadkę. Jaworznianie mecz w roli gospodarza ze względu na remont Hali Widowiskowo-Sportowej rozgrywać musieli na obiekcie Wisły Kraków. I tym razem niestety ta hala nie okazała się szczęśliwa. Już od początku meczu zbyt wiele rzeczy szło nie po myśli jaworznian. Błędy w defensywie i skuteczna gra gości sprawiły, że ekipa z Łowicza szybko odskoczyła na kilkanaście punktów i pilnowała swojej przewagi. Na przerwę koszykarze schodzili przy stanie 46:37 dla Syntexu. O losach spotkania zdecydowała trzecia kwarta, która dla gospodarzy okazała się wręcz katastrofalna. Łowiczanie rozbili podopiecznych trenera Bilińskiego 26:7 i w praktyce przypieczętowali awans do I ligi. Co prawda w czwartej kwarcie MCKiS jeszcze nieco zdołał zniwelować stratę ostatecznie jednak uległ 65:85 i tym samym zajął czwarte miejsce w II lidze. Oczywiście taki wynik to spory sukces, tym bardziej, że w rozgrywkach udział brało aż 55 zespołów. Mimo wszystko w Jaworznie kibice i zawodnicy mają prawo czuć ogromny niedosyt, I liga była bowiem dosłownie na wyciągnięcie ręki i nie wiadomo kiedy znów powtórzy się taka doskonała szansa na awans.

MCKiS Jaworzno : Syntex Księżak Łowicz 65:85

(20:26; 17:20; 7:26; 21:13)

MCKiS: Weiss – 15(5×3); Zub – 12(2×3); Maj – 8; Gworek – 7(1×3); Goldammer – 7; Dąbek – 6; Podkowiński – 5; Lemański – 3(1×3); Wróblewski – 2; Roszkowski.

Srebrna Karolina

Ponad 900 zawodników i zawodniczek z aż 54 klubów z całej Polski rywalizowało w rozgrywanych w Częstochowie Mistrzostwach Województwa Śląskiego oraz Drużynowych Mistrzostwach Polski U-20. Miejski Stadion Lekkoatletyczny okazał się szczególnie szczęśliwy dla jaworznickich zawodniczek. Jak zwykle świetną formę potwierdziła Karolina Smalcerz, która wróciła z dwoma krążkami. Zawodniczka MCKiS-u zarówno w rzucie dyskiem jak i rzucie młotem sięgnęła po srebrne medale. Srebro padło także łupem Pauliny Gaj, która dobiegła jako druga na metę w biegu an dystansie 1500 m. Pozostali jaworznianie tym razem niestety nie zdołali zakończyć zawodów na medalowych pozycjach, ale i tak mogą uznać zawody za całkiem udane, udało się bowiem pobić kilka rekordów życiowych. Alicja Wąsowicz dobrze spisała się w biegach na 200 m i 400 m. Patryk

Patryk Górski i Aneta Kramarczyk startowali w rzucie dyskiem i pchnięciu kulą a rywalizacji oszczepników swoich sił próbował Szymon Baca. Podopiecznym trenera Bednarczyka gratulujemy udanych zawodów.

Szczakowianka w okręgówce

Jaworznicka piłka nożna na dobre już sięgnęła dna. Po tym jak Szczakowianka w środę przypieczętowała swój spadek do ligi okręgowej wiemy już, ze w sezonie 2018/19 ani jedna drużyna z naszego miasta nie będzie grała na wyższym niż szósty poziomie krajowych rozgrywek. Tak katastrofalnej sytuacji w jaworznickim futbolu nie było od wielu dekad… Nie czas i miejsce by teraz zastanawiać się nad przyczynami takiego stanu rzeczy, skupmy się więc na ostatnich wydarzeniach.

Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście spadek Szczakowianki do okręgówki. Ostatni raz na tak niskim poziomie rozgrywkowym Biało-Czerwoni grali w sezonie 2009/10. W środę jaworznianie nieoczekiwanie przegrali 2:5 z rezerwami Piasta Gliwice. Bramki dla Szczakowianki zdobyli Michał Biskup i Tomasz Czogała. Podopiecznym trenera Stawowego pozostały do rozegrania jeszcze dwa ligowe mecze. Już w sobotę o godzinie 13:00 na Stadionie Miejskim będą się mierzyli z trzecią w tabeli Przemszą Siewierz.

W minionym tygodniu Victoria 1918 pauzowała i mogła pozwolić sobie na odrobinę luzu. W najbliższych dniach Biało-Zielonych czeka ligowe starcie z dobrze znaną w Jaworznie ekipą Garbarza Zembrzyce. Początek spotkania na Stadionie Miejskim w niedzielę o godzinie 17:00.

Szalone spotkanie zaliczyli w miniony weekend piłkarze Zgody Byczyna. Podopieczni trenera Jacka Skopowskiego pokonali 6:3 Unię Ząbkowice. Tylko w pierwszej połowie kibice zobaczyli aż siedem bramek a na drugą połowę żółto-zieloni wychodzili prowadząc 4:3. Po przerwie Zgoda dołożyła jeszcze dwie bramki. Golami w tym spotkaniu podzieli się Paweł Kalinowski – autor czterech trafień i Wojciech Sabuda, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Kolejny mecz byczynianie grali w środę – i wtedy na wyjeździe zremisowali 2:2 z silną ekipą Niw Brudzowice. Tym razem gole dla Zgody zdobywali Szymon Ostachowski i Paweł Kalinowski. W sobotę o 17:00 byczynianie będą podejmowali u siebie o 17:00 Iskrę Psary.

Do skutku nie doszło za to starcie Ciężkowianki z Victorią Zalas. Goście nie do jechali na spotkanie, jaworznianie otrzymają więc za ten mecz walkower i trzy punkty. W sobotę podopiecznych trenera Tomasiewicza czeka pojedynek, który może zdecydować o tym, czy jaworznianie zakończą sezon na podium. Cieżkowianka na wyjeździe zmierzy się ze Startem Kamień i w przypadku wygranej zdystansuje rywali na ostatniej prostej.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top