Kultura

Ponad pół miliona za dwa eventy marszałka!

Urząd Marszałkowski wydał na organizację dwóch imprez z okazji Dni Otwartych Funduszy Europejskich ponad 581 tys. zł. Kwota kolosalna – ponad pół miliona złotych – za event w Tychach (12 maja) i w Jaworznie (13 maja na Plantach). Tymczasem organizacja przez jaworznicki Urząd Miejski i MCKiS dwudniowego Święta Rodziny w parku na Podłężu kosztowała tylko około… 90 tys. zł.

„Wspaniała organizacja i wyjątkowy koncert Małgorzaty Ostrowskiej. Panie Marszałku, Jaworzno dziękuje” – pisała radna Renata Chmielewska w związku z marszałkowską imprezą 13 maja w Jaworznie. Podobne peany na cześć Wojciecha Saługi i niesamowitych atrakcji, które przygotował, wypisywali członkowie jaworznickiej Platformy Obywatelskiej.

Za dwa eventy Dni Otwartych Funduszy Europejskich – w Tychach i Jaworznie – katowicki Urząd Marszałkowski zapłacił ponad 581 tys. zł!

Zważywszy na koszty, imprezy rzeczywiście powinny być wspaniałe i obfitujące w niezwykłe atrakcje.

A co można zorganizować za „marne” 90 tys. zł? Tyle bowiem kosztowała organizacja dwudniowego jaworznickiego Święta Rodziny. Nędza w porównaniu z rozpasanym budżetem, którym dysponował marszałek Saługa – ponad sześciokrotnie mniej. Skąpy budżet, więc i pewnie słaba oferta.

To co udało się za te 90 tys. zł? Udało się na przykład zapewnić darmową degustację. Podczas pierwszego dnia Święta Rodziny wszyscy uczestnicy mogli liczyć na bezpłatny chleb z domowym smalcem i ogórkami małosolnymi. Wydano 2.000 porcji. W dzień drugi w ramach poczęstunku wydano natomiast 2.000 porcji ciepłego leczo. Oczywiście też bezpłatnie.

Na deser w oba dni dostępne było domowe ciasto. Powszechnie wiadomo, że dzieci uwielbiają lody. Dlatego też podczas dwudniowego Święta Rodziny mogły liczyć na 2.000 porcji pysznych i bezpłatnych lodów. O darmowej wodzie w upalne dni nawet już nie wspominamy – zapewniły ją na imprezie jaworznickie Wodociągi.

Skoro organizując dwudniowe Święto Rodziny za 90 tys. zł dało się w tej kwocie zapewnić darmowe posiłki i desery, to pewnie na imprezach marszałka za 581 tys. zł uczestnicy raczyli się policzkami cielęcymi i ośmiorniczkami. Jednak nie? Były za to płatne food-trucki… I mocno ograniczona liczba różowych puszek z wodą – bardziej w celach promocji profilaktyki raka piersi niż po to, by napoić odwiedzających. Te pieniądze nie zostały wydane na poczęstunek.

Ale przecież kulturalny człowiek nie idzie na imprezę, żeby się za darmo najeść. Idzie dla innych atrakcji – jogi dla seniora, ogródka ćwiczeń, saloniku zdrowia. A także po to, aby pobawić się z innymi kulturalnymi ludźmi podczas koncertu. To wszystko uczestnicy mieli zapewnione podczas marszałkowskich obchodów Dni Otwartych Funduszy Europejskich.

Podobne atrakcje można było znaleźć na miejskim Święcie Rodziny. Było ich jednak zdecydowanie więcej i dla osób w każdym wieku. Największym wzięciem cieszyły się porady specjalistów rehabilitacji, którzy na miejscu badali dzieci pod kątem wad postawy i napięcia mięśniowego (czy trzeba jeszcze dodawać, że bezpłatnie?).

Święto Rodziny nie było imprezą tak kameralną (pod względem ilości uczestników), jak wydarzenie zorganizowane dwa tygodnie wcześniej przez marszałka. W ciągu dwóch dni Święta Rodziny przez teren imprezy mogło przewinąć się łącznie nawet siedem tysięcy mieszkańców. Największe tłumy odnotowano podczas sobotniego koncertu grupy Baciary.

Po co te porównania? Przecież powinniśmy się cieszyć z różnorodnej oferty, a przede wszystkim cieszyć się i klaskać z radości, kiedy w Jaworznie organizuje coś marszałek Saługa – idąc za przykładem Renaty Chmielewskiej, słać do niego serduszka na facebooku.

Mocno jednak radość zakłóca niesamowita rozpiętość kosztów. Miasto zorganizowało udaną dwudniową imprezę z koncertem i darmowym poczęstunkiem za 90 tys. zł. Dodajmy, że Jaworzno kwotę około 300 tys. zł płaci za całokształt związany ze startem etapu Tour de Pologne z rynku – jednego z największych wydarzeń sportowych w kraju. Ogólnopolska promocja tego wydarzenia wliczona jest już w umowę! Miasto było już widoczne zarówno podczas Dni Otwartych w Warszawie na Stadionie Narodowym, jak i 18 maja podczas oficjalnej prezentacji trasy 75. TdP w Wilanowie.

W ubiegłym roku za trzydniowe (!) obchody Dni Czeladzi samorząd tego miasta zapłacił ok. 325 tys. zł. W tym koncerty między innymi Lombardu, Ewy Farnej, Maryli Rodowicz. Były również występy popularnych kabaretów.

A marszałek Saługa na dwa popołudniowe eventy „lekką ręką” wydał 581 tys. zł (średnio 290 tys. zł za każdy)! Na co poszły te olbrzymie pieniądze?! Bo efekt z pewnością nie był współmierny do zaangażowanych środków.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top