Z miasta

Co się dzieje w spółdzielni „GÓRNIK”?

Zbliża się Walne Zgromadzenie Członków SM „Górnik” i coraz większa liczba spółdzielców ma duże wątpliwości, co do sposobu funkcjonowania organów spółdzielni. Mnożą się pytania, na które nikt członkom nie chce odpowiedzieć. Jednym z nich jest to, czy SM „Górnik” jest zadłużona i czy planuje brać kolejne kredyty pod zastaw budynków? Innym pytaniem jest, kto aktualnie zarządza spółdzielnią? To nie żart. Członkowie spółdzielni rzeczywiście już nie wiedzą, kto zarządza wspólnym majątkiem i kto odpowiada za finanse!

– Zwolnienie Pani prezes Katarzyny Martyki było dla mnie szokiem. Jeszcze większym szokiem było to, że o tym fakcie dowiedziałem się z waszej gazety. Nikt nas w spółdzielni nie informował, że prezes została odwołana – mówi nam anonimowy pracownik SM „Górnik”.

Nas z kolei zdumieniem napawa fakt, że nawet osoby zatrudnione w SM „Górnik” nie zostały poinformowane, iż zwolniono ich szefową. Członkowie spółdzielni również dowiadywali się z naszych łamów, że zaszły zmiany na stanowisku prezesa. Przypomnijmy, iż taką informację opublikowaliśmy 11 maja, a prezes Martyka została odwołana 19 kwietnia. Blisko miesiąc – do czasu naszej publikacji – spółdzielcy nie mieli pojęcia, że Rada Nadzorcza SM „Górnik” odwołała Katarzynę Martykę!

Kto jest obecnie prezesem SM „Górnik” i jak wygląda skład zarządu? Oto jest pytanie. Rada Nadzorcza po odwołaniu Katarzyny Martyki na jej miejsce powołała przewodniczącego Rady Nadzorczej Macieja Bochenka. Na stronie internetowej jako Prezes Zarządu także figuruje Bochenek. Tymczasem w Krajowym Rejestrze Sądowym jeszcze na początku czerwca wpisana była Katarzyna Martyka.

Przed trzema tygodniami grupa spółdzielców wystąpiła z oficjalnymi pytaniami do Zarządu i Rady Nadzorczej SM „Górnik”. Chcą bowiem ustalić, czy Maciej Bochenek jednocześnie piastuje funkcje Przewodniczącego Rady Nadzorczej i Prezesa Zarządu. Chcą również ustalić, ilu obecnie jest członków zarządu, ponieważ poprzednie walne zgromadzenie przyjęło uchwałę o zarządzie dwuosobowym, a obecnie na stronie internetowej spółdzielni figurują trzy nazwiska.

Dla odmiany skład Rady Nadzorczej SM „Górnik” opublikowany na jej stronie jest 12-osobowy (bez nazwiska Macieja Bochenka), a to również jest niezgodne ze statutem spółdzielni, który mówi wyraźnie, że rada składa się z 13 członków.

Sytuacja zrobiła się dosyć zagmatwana. A trzeba dodać, że zgodnie ze statutem zadaniem zarządu jest sporządzanie rocznych sprawozdań finansowych spółdzielni, natomiast zadaniem rady nadzorczej jest ich badanie i ocena. Dosyć nieokreślona w tym momencie rola Macieja Bochenka ma znaczenie kluczowe, stąd spółdzielcy pytają czy jest on członkiem rady nadzorczej, czy prezesem zarządu. Nie może bowiem odpowiadać za sporządzenie sprawozdania finansowego, a jednocześnie przewodniczyć organowi, które będzie sprawozdanie kontrolować. Odrębną sprawą, acz równie ważną, którą chcą ustalić spółdzielcy jest zagadnienie, kto odpowiada aktualnie za finanse SM „Górnik”.

Do chwili obecnej na pytania przesłane do zarządu i rady nadzorczej nie otrzymali żadnej odpowiedzi.

Wielkimi krokami zbliża się Walne Zgromadzenie Członków Spółdzielni. I tu niespodzianka – zostało ono nieoczekiwanie podzielone na dwa etapy. Pierwszy etap w w dniach 26-28 czerwca, natomiast etap drugi dopiero za… trzy miesiące – w październiku. Wybory do nowej rady nadzorczej (ponieważ właśnie mija jej trzyletnia kadencja) zaplanowano dopiero na termin październikowy.

Obecna rada nadzorcza wybrana została na trzyletnią kadencję 11 czerwca 2015 roku. Spora grupa spółdzielców jest zbulwersowana tą próbą „przedłużenia” kadencji o dodatkowy kwartał. Złożyli więc żądanie wprowadzenia zmian do porządku czerwcowych obrad i uwzględnienia punku w postaci wyboru nowego składu rady nadzorczej. Tego typu żądanie podpisane przez członków spółdzielni bezwarunkowo zobowiązuje zarząd do przedłożenia go pod głosowanie na walnym zgromadzeniu. Powinno również zostać ogłoszone wprowadzenie zmian do porządku obrad na wniosek spółdzielców. To na razie się nie stało.

Coraz więcej pojawia się także obaw związanych z sytuacją finansową największej spółdzielni w Jaworznie. „Spółdzielnia ma realizować plany gospodarcze i wydawać pieniądze członków i mieszkańców bloków – czy to jeszcze wspólne dobro członków Spółdzielni czy już tylko narzędzie w rękach wąskiej grupy osób, której działalność nasuwa wiele wątpliwości? Co z odpowiedzialnością za finanse, co z obowiązkiem gospodarności i rzetelności? Co z kontrolą nad Zarządem? Komu to pasuje i dlaczego Rada Nadzorcza doprowadziła do takiej sytuacji? Czy na pewno wszyscy są świadomi dokąd zmierza Spółdzielnia Mieszkaniowa Górnik?” – piszą w liście do naszej redakcji członkowie spółdzielni.

Już za kilkanaście dni walne zgromadzenie członków SM „Górnik”. Największej jaworznickiej spółdzielni, w której zasobach mieszka grubo ponad 8.000 osób. Ilu członków weźmie w nim udział? Znowu tylko garstka? Na facebookowym profilu zatytułowanym „SM Górnik – Czas na zmiany” pojawiła się „klepsydra” wieszcząca rychły pogrzeb. Czy sytuacja jest już tak dramatyczna?

Najnowsze

To Top