Polecamy

Rower miejski Jawelo – abonament albo opłaty jednorazowe

fot. JaworznoPL

System Jaworznickiego Roweru Miejskiego (Jawelo) ma szanse zostać najbardziej nowatorskim w Polsce nie tylko ze względu na wykorzystanie w większości rowerów elektrycznych, ale także dlatego, iż będzie przewidywał dwie możliwości płatności za wypożyczenie jednośladu. Użytkownicy będą mogli wykupić abonament albo korzystać z systemu uiszczając jednorazowe opłaty z naliczaniem minutowym. W czwartek (26 lipca) Rada Miejska podjęła uchwałę w sprawie wysokości opłat za użytkowanie rowerów w ramach Jaworznickiego Roweru Miejskiego.

 

Może nie szybciej, ale na pewno przyjemniej i taniej

Czy jaworznianie przesiądą się masowo na rowery? Czy Velostrada między Osiedlem Stałym, Podłężem i Centrum zaroi się od cyklistów na rowerach miejskich, którzy będą woleli szybko „przepedałować” ze swoich osiedli do Śródmieścia (ewentualnie z powrotem), aniżeli pokonywać tę trasę samochodem lub autobusem?

– Jest taki powszechny błąd w rozumowaniu, że w miastach, gdzie funkcjonuje system roweru miejskiego korzystają z niego turyści. To zupełnie marginalne przypadki, gdyż rowery miejskie są przede wszystkim wykorzystywane przez mieszkańców danego miasta, by szybko i bezproblemowo się po nim przemieszczać – mówił rok temu w wywiadzie udzielonym naszej gazecie zastępca MZDiM Tomasz Tosza. – Statystycznie rower publiczny wykorzystywany jest na trasach długości od 3 do 5 km – takie są w większości odległości między jaworznickimi osiedlami.

Dojeżdżając z Osiedla Stałego do Centrum pokonamy samochodem 4,5 km. Z Podłęża będzie to 2,3 km. Na tym dystansie silnik nie ma prawa się nawet rozgrzać, nie mówiąc już o zapewnieniu odpowiedniego smarowania podzespołom. Ile czasu zajmie ta podróż? Bardzo niewiele, ponieważ Jaworzno nie należy do miast, gdzie tworzą się korki. Spowolnić nas może jedynie sygnalizacja świetlna. Miejsca do zaparkowania też nie będziemy długo szukać (chyba, że należymy do gatunku tych, co to „pod same drzwi”) – wystarczy wjechać pod Galenę.

Rower miejski na pewno w Jaworznie nie będzie szybszym środkiem transportu niż samochód, jak jest w większych miastach. Wszystko przez prezydenta i jego urzędników, którzy wpadli na pomysł zbudowania Trasy Śródmiejskiej i obwodnic, które skutecznie rozprowadzają ruch. Dzięki temu w Jaworznie nie ma korków. A na przykład badania przeprowadzone w Poznaniu już w 2008 roku (10 lat temu!) wykazały, że najszybszymi środkami transportu w tym mieście są: rower i motocykl. Podobne zresztą wyniki otrzymano w innych miastach, gdzie korki to codzienność. Od tego czasu niewiele się zmieniło – no chyba, że na gorsze, bo liczba samochodów przez ostatnie 10 lat wciąż wzrastała.

Ile zatem zajmie nam przejechanie rowerem z dwóch najludniejszych jaworznickich osiedli mieszkaniowych do Centrum? Przyjmując średnią prędkość rowerzysty na poziomie 15 km/h, z Osiedla Stałego dojedziemy Velostradą do Centrum (3,4 km) w około 13 minut. Dla porównania autobusem PKM linii 350 zajmie to 11 minut według czasu rozkładowego. Z Podłęża (1,7 km) przejedziemy rowerem w czasie 7 minut (linią 314 – 10 min., a linią 372 – 7 min.).

Zgodnie ze stawkami opłat, które uchwaliła w czwartek (26 lipca) Rada Miejska, oba te odcinki pokonamy rowerem miejskim jednak zupełnie bezpłatnie!

Jawelo – dwa systemy w jednym

Jaworzno nie zdecydowało się na jeden system opłat za korzystanie z roweru miejskiego. Dotychczas polskie miasta, które wprowadziły rower miejski wybierały system albo abonamentowy (np. Kraków), albo minutowy (większość pozostałych). Tak jakby oba rozwiązania wykluczały się nawzajem.

W naszym mieście uznano wręcz przeciwnie – oba systemy są równoważne, a to sami mieszkańcy powinni mieć wybór. Dlatego jaworzniccy urzędnicy zaproponowali system hybrydowy – kto pragnie używać roweru miejskiego z dużą częstotliwością do codziennych podróży, będzie mógł wykupić tani abonament miesięczny lub roczny; ci mieszkańcy, którzy z roweru miejskiego korzystać chcą tylko okazjonalnie, będą mogli wypożyczać rowery uiszczając jednorazowe opłaty. To nowatorskie rozwiązanie, ponieważ żadne polskie miasto do tej pory nie dawało mieszkańcom możliwości takiego wyboru.

Będzie drogo? Z pewnością nie! W systemie minutowym pierwsze 20 minut użytkowania roweru miejskiego będzie bezpłatne. W tym czasie bez problemu pokonamy trasę Osiedle Stałe – Centrum. Za każde następne 20 minut zapłacimy złotówkę. To oznacza, że złotówkę będzie nas kosztować wynajęcie roweru miejskiego, żeby przejechać malowniczym odcinkiem Velostrady z Centrum do Ciężkowic przez Jeziorki. Te 6 km w umiarkowanym tempie 15 km/h pokonamy w około 24 minuty (jeśli trochę „pociśniemy” zmieścimy się w bezpłatnym limicie). A że spośród 200 rowerów aż 120 będzie elektrycznych, to nawet nie zdołamy się zmęczyć. Po upływie 120 minut (2 godzin) każda kolejna godzina będzie kosztować 6 zł.

Natomiast w systemie abonamentowym miesięczny abonament będzie kosztować 30 zł, a roczny 150 zł. Uprawniać one będą do wykorzystywania roweru miejskiego we wszystkie dni opłaconego abonamentu (rowery miejskie będą funkcjonować niezależnie od pory roku) przez 90 minut dziennie (łączny czas przejazdów w ciągu dnia). Ten czas pozwala na pokonanie na rowerze około 22 km. Każda kolejna minuta „nadwyżki” będzie kosztować 5 groszy, co oznacza, że za „nadliczbową” godzinę ponad limit abonamentowy zapłacimy 3 zł.

Jednorazowa opłata inicjalna za zarejestrowanie użytkownika w systemie Jaworznickiego Roweru Miejskiego wyniesie 10 zł.

Velostrada wygeneruje ruch

Pierwsza faza funkcjonowania systemu Jawelo zakłada, że w Jaworznie pojawi się łącznie 200 rowerów (w tym 120 elektrycznych) na 20 stacjach rozsianych we wszystkich dzielnicach. Przedstawiciele środowiska cyklistów i zagorzali zwolennicy transportu rowerowego stwierdzą, że to zbyt mało. Warto jednak zwrócić uwagę, iż w 300-tysięcznych Katowicach na system City by bike składają się 52 stacje z dostępnymi 428 rowerami. W Jaworznie docelowo ma funkcjonować 40 stacji z 400 jednośladami (choć jesteśmy miastem o ponad trzykrotnie mniejszej liczbie ludności od Katowic).

Velostrada jest już bliska ukończenia. Zważywszy na jej szczególny charakter – drogi rowerowej odizolowanej od ruchu samochodowego (więc bezpiecznej) i w swym przebiegu łączącej najintensywniej zaludnione osiedla Jaworzna – będzie ona przyciągać spore rzesze miłośników jazdy na rowerze. Jeśli dodamy do tego system roweru miejskiego, to można z dużą dozą prawdopodobieństwa przewidywać, iż jakieś 2/3 ruchu rowerami publicznymi będzie odbywać się na osi między Osiedlem Stałym a Centrum przez Podłęże. Przemawiać będzie za tym wygoda, bezpieczeństwo, krótki dystans, a co za tym idzie czas przejazdu mieszczący się w bezpłatnych limitach 20 minut.

– To jest projekt, który ewidentnie spełnia oczekiwania i założenia nakreślone przez Unię Europejską. Wszędzie tam, gdzie powstaje wydzielona infrastruktura drogowa dla rowerzystów, ludzie zaczynają na rowerach jeździć. Dlatego, że staje się to bezpieczne, wygodne i przyjemne – wskazywał przed rokiem Tomasz Tosza.

Czas na przetarg

Po ustaleniu przez Radę Miasta stawek za korzystanie z systemu Jaworznickiego Roweru Miejskiego, Wydział Inwestycji Miejskich będzie mógł przygotować dokumenty przetargowe i rozpisać przetarg wyłaniający operatora systemu. I tu rodzi się niestety pewna obawa. Przetargu o tego typu parametrach nie rozpisywała dotąd żadna polska gmina.

Pierwsza kwestia to fakt, że Jawelo opierać się ma w przeważającej mierze na rowerach elektrycznych. W innych polskich gminach (np. Warszawie) rowery elektryczne były tylko pewnym uzupełnieniem istniejącego systemu – zamawiane w niewielkiej ilości i traktowane raczej eksperymentalnie. W Warszawie były spore problemy z ich wprowadzeniem i zapewnieniem obsługi.

Druga sprawa to wspomniany wyżej „mieszany” sposób płatności za korzystanie z systemu. Operatorzy są przyzwyczajeni do tego, że gminy wybierały albo naliczanie minutowe albo stały abonament. Nikt dotąd nie zażyczył sobie obu możliwości jednocześnie, tak aby to użytkownik decydował, który woli. Dla przyszłych uczestników przetargu stanowić to może poważne wyzwanie.

Prezydent Paweł Silbert dodał również, iż nie będzie się godził na „bylejakość”. – Widziałem aż nadto przykładów z kilku miast, gdzie po upływie terminu gwarancyjnego wyznaczonego umową z gminą, rowery miejskie właściwie nie nadawały się do użytku. Były tak niesprawne i skorodowane, że z samych względów bezpieczeństwa nie powinny być dalej użytkowane – zauważa prezydent Silbert. – Na to sobie na pewno pozwolić nie możemy. Jaworzno postawi na sprzęt trwały, bezpieczny i wygodny. Chcę żeby rowery miejskie służyły jaworznianom przez lata i żeby mieszkańcy byli z nich zadowoleni.

Te czynniki sprawiają, że może być trudno ze znalezieniem wykonawcy zadania. Ewentualnie może się okazać, że oferty będą wbijać w ziemię proponowanymi cenami. Oby tak się nie stało.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top