Sport

Podsumowanie piłkarskiego weekendu

Po tym jak w miniony weekend wystartowały rozgrywki w A klasie, wszystkie zespoły z Jaworzna rozegrały swoje ligowe mecze. Na boiskach działo się wyjątkowo sporo a jaworznianie urządzili sobie prawdziwe strzelaniny.

Dwa zwycięstwa, remis i porażka – tak w skrócie wygląda bilans klubów z Jaworzna po sobotnich starciach. W sumie w meczach z udziałem jaworznian padło aż 26 bramek, co daje niesamowita średnią 6,5 bramki na mecz.

Szczakowianka lepsza w hicie

Fantastycznie nowy sezon rozpoczęła Szczakowianka, która po trzech kolejkach ma na swoim koncie komplet wygranych. W ubiegłym tygodniu Biało-Czerwoni pokonali 1:0 Odrę Miasteczko Śląskie i 4:1 Łazowiankę Łazy, dzięki czemu awansowali na pozycję wicelidera rozgrywek. Sobotnie wyjazdowe starcie z głównym faworytem do awansu – Siemianowiczanką Siemianowice – miało zweryfikować jak faktycznie silny jest zespół z Jaworzna. Podopieczni trenera Berety zdali test na piątkę z plusem i pokonali rywali 3:2. Co prawda początek meczu należał do miejscowych, którzy szybko objęli prowadzenie, ale jeszcze przed przerwą Łukasz Bereta doprowadził do wyrównania. Po wznowieniu gry Dawid Frąckowiak wyprowadził Biało-Czerwonych na prowadzenie. Siemianowiczanka zdołała jeszcze doprowadzić do remisu, ale w końcówce jaworznianie zadali decydujący cios. Bartosz Rutkowski po stałym fragmencie gry skutecznie zakończył akcję i zapewnił swojej ekipie komplet punktów. Szczakowianka obroniła pozycję wicelidera i może z umiarkowanym optymizmem czekać na kolejne starcia. Już w sobotę Jaworzniccy Drwale o godzinie 17:00 na Stadionie Miejskim zmierzą się z Cyklonem Rogoźnik.

Hokejowe przełamanie Victorii

Po dwóch porażkach w pierwszych ligowych kolejkach piłkarze Victorii 1918 wreszcie mogli poznać smak zwycięstwa. Biało-Zieloni na wyjeździe mierzyli się z Relaksem Wysoka a obie ekipy urządziły sobie prawdziwą strzelaninę. Mecz lepiej rozpoczęli jaworznianie, którzy wyszli na szybkie prowadzenie po trafieniu autorstwa Arkadiusza Żurawika a potem jeszcze podwyższyli wynik za sprawą gola Mariusza Suwaja. Przed przerwą gospodarze zdołali zdobyć jeszcze bramkę kontaktową. W drugiej połowie worek z bramkami rozwiązał się na dobre. Relaks nieoczekiwanie najpierw wyrównał po rzucie karnym a dosłownie kilkanaście sekund później wyszedł na prowadzenie 3:2. Radość miejscowych nie trwała jednak długo – Łukasz Gajda wykorzystał zbytnie rozluźnienie defensywy i dał Victorii remis. To jednak nie był jeszcze koniec emocji. Jaworznianie kilka minut później wykorzystali kolejny błąd rywali i po zgrabnej kontrze Gajda znów trafił do siatki zapewniając Victorii hokejową wygraną 4:3. Kolejne spotkanie Biało-Zieloni rozegrają już w najbliższą niedzielę. Na Stadionie Miejskim o godzinie 17:00 zmierzą się z Iskrą Klecza.

Remis na początek

Spory niedosyt po pierwszej ligowej kolejce może towarzyszyć sympatykom Ciężkowianki, która w ostatniej chwili straciła dwa punkty. Mocno osłabieni jaworznianie przed własną publicznością mierzyli się z Promykiem Bolęcin i byli o krok od wygranej. Mecz co prawda lepiej rozpoczęli goście, którzy do przerwy prowadzili 1:0 po trafieniu autorstwa Dominika Sieprawskiego. W drugiej połowie Ciężkowicki Walec narzucił rywalom swój styl i zepchnął ich do defensywy. To wkrótce przyniosło pożądany efekt. Najpierw Szymon Nowak pokonał bramkarza po efektownej akcji całego zespołu, parę minut później zaś Mateusz Bulga głową wyprowadził Ciężkowiankę na prowadzenie. Niestety nie udało się dowieźć takiego wyniku do końca – goście bowiem wywalczyli sobie w końcówce rzut karny, który z zimną krwią wykorzystał Sieprawski. Ciężkowiczanie w doliczonym czasie gry jeszcze oblegali bramkę rywali, ale zabrakło im już czasu by po raz kolejny zaskoczyć bramkarza, remis 2:2 stał się więc faktem. Kolejny mecz Ciężkowianka rozegra już w środę 22 sierpnia. W Ciężkowicach o godzinie 18:00 podejmować będzie ekipę Wolanki Wola Filipowska.

Kanonada w Preczowie

Aż dziesięć bramek obejrzeli kibice, którzy wybrali się na pojedynek w Preczowie, gdzie miejscowi mierzyli się ze Zgodą Byczyna. Byczynianie, grający jeszcze w nieco osłabionym składzie, źle weszli w spotkanie i już w drugiej minucie stracili bramkę. Gonitwa za rywalem przyniosła jednak efekt i po trafieniach Pawła Kalinowskiego i Marka Zielińskiego Żółto-Zieloni wyszli na prowadzenie. Niestety jeszcze przed przerwą ekipa z Preczowa wywalczył sobie rzut karny i znów doprowadziła do wyrównania. Pierwsza połowa okazała się zaledwie preludium do tego co działo się w drugiej części gry. Niestety to gospodarze okazali się stroną dominującą i szybko zdobyli trzy bramki, które już na dobre ustawiły spotkanie. Byczynianie próbowali odrabiać straty, ale ekipa z Preczowa nie pozwalała się już zbliżyć do siebie. W końcówce Zgoda co prawda dwa razy umieściła jeszcze piłkę w siatce, ale w międzyczasie gospodarze zaliczyli szóste trafienie i to oni wygrali cały mecz 6:4. W najbliższą sobotę Zgodę czeka pierwsze w sezonie domowe spotkanie. Żółto-Zieloni w Byczynie zmierzą się z silną ekipą CKS-u Czeladź. Początek meczu o godzinie 17:00.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top