Polecamy

Skarb kibica Szczakowianki – jesień 2018

Piłkarski sezon 2018/19 wystartował już na dobre i zdążył dostarczyć jaworznickim kibicom całkiem sporo emocji. Dla Szczakowianki tegoroczne rozgrywki oznaczają zupełnie nowe wyzwania. Zapraszamy do Skarbu Kibica Szczakowianki!

Gdy latem 2017 roku Szczakowiankę opuściła większość zawodników a drużynę trzeba było budować niemal na nowo, nikt chyba nie spodziewał się, że kolejne lato może być jeszcze bardziej szalone. To co między czerwcem a początkiem sierpnia działo się z zespołem trudno nawet opisać. Mimo wszystko Szczakowianka przetrwała burzę i wydaje się, że teraz powraca znacznie silniejsza. Czy odrodzi się jak feniks z popiołów – trudno powiedzieć. Jedno wydaje się pewne – najgorsze ma już za sobą i teraz powinno być już tylko lepiej.

Szalone lato

Ostatnie dwa miesiące był dla Biało-Czerwonych niczym szalona jazda na górskiej kolejce. Spadek z Haiz IV ligi, przywrócenie nadziei po ogłoszeniu baraży, ogromne zawirowania z trenerami i składem, barażowe porażki i wreszcie świetny początek nowego sezonu. Taka emocjonalna huśtawka nie zdarza się często i mogła przyprawić kibiców o prawdziwe palpitacje serca. Wszystko zaczęło się jeszcze końcem maja, kiedy to spadek jaworznian został przypieczętowany na boisku. Los Biało-Czerwonych wydawał się przesądzony, ale już po zakończeniu rozgrywek do Jaworzna zaczęły napływać wieści z innych klubów. Najpierw z gry wycofała się Unia Turza Śląska a potem jeszcze BKS Bielsko-Biała. Tym sposobem w Haiz IV lidze zwolniły się dodatkowe miejsca a Śląski Związek piłki nożnej zdecydował o konieczności rozegrania baraży. Sama decyzja ŚlZPN – w normalnych warunkach mogłaby być uzasadniona, ale podjęta została zdecydowanie za późno. Nie dość, że Związek poinformował o barażach już niemal w połowie lipca, to jeszcze same mecze między Szczakowianką a Kuźnią miały zostać rozegrane dosłownie tydzień przed startem ligi, co zupełnie rozbijało letnie przygotowania obu klubów. W międzyczasie w ekipie Biało-Czerwonych doszło do ważnej zmiany. Prezes Andrzej Sojka podziękował za pracę trenerowi Szymonowi Stawowemu a w jego miejsce zatrudnił Łukasza Jagodę, powierzając mu budowę zespołu na baraże i potem już mecze ligowe. Pod wodzą nowego szkoleniowca jaworznianie rozegrali dwa mecze kontrolne – oba zremisowane 0:0 ze Świtem Krzeszowice i 1:1 z KS-em Chełmek. Nie minęły dwa tygodnie gdy wybuchnęła prawdziwa bomba – trener Jagoda zrezygnował z prowadzenia zespołu. Osierocona przez niego drużyna rozegrała ostatni sparing, w którym została rozbita przez Gwarek Tarnowskie Góry aż 7:0 i w sumie ostatni raz wystąpiła w takim składzie. Zamieszanie trwało kilka dni, ale na szczęście Zarząd szybko znalazł zastępstwo, sprowadził młodego perspektywicznego szkoleniowca z całkiem imponującym CV – Łukasza Beretę – a ten rozpoczął w trybie awaryjnym budowę drużyny praktycznie od zera. Zebrana na szybko i zupełnie ze sobą nie zgrana ekipa nie była już w stanie skutecznie powalczyć w barażach i uległa dwukrotnie Kuźni, ale też się nie skompromitowała. Po barażach czasu do startu ligi okręgowej było niewiele, ale zespół intensywnie pracował i to się opłaciło. Jaworznianie rozpoczęli sezon najlepiej od niemal dekady i zdaje się, że mogą grać jeszcze lepiej, co dla kibiców zdecydowanie jest dobrą wiadomością. Runda jesienna po tak udanym starcie zapowiada się niezwykle ciekawie i na pewno warto będzie śledzić poczynania Biało-Czerwonych.

Totalna przebudowa

W nowym sezonie na boisku oglądać będziemy zupełnie nową Szczakowiankę opartą w większości na nowych piłkarzach. Z zawodników, którzy zimą dołączyli do zespołu nie został nikt, poza tym odeszło lub zrezygnowało z gry kilku kolejnych graczy, który już wcześniej byli w składzie. Nowy szkoleniowiec Biało-Czerwonych miał niewiele czasu na zbudowanie zespołu, ale udało mu się to całkiem dobrze. Trener Bereta w dużej mierze zaufał piłkarzom, z którymi pracował już w przeszłości w Warcie Kamieńskie Młyny czy Pogoni Ruda Śląska. Praktycznie każda formacja została przebudowana i wzmocniona a ekipa jest ciekawą mieszanką młodości z doświadczeniem. Zawodnicy cały czas poznają się jeszcze na treningach i podczas meczy, ale jak widać nie przeszkadza to temu by całkiem dobrze jako zespół prezentować się na boisku. Można oczekiwać, że z upływem czasu, gdy zespół zgra się w pełni, to i sportowo będzie prezentował jeszcze lepszy poziom, co daje ogromne powody do optymizmu.

W bramce pojawiła się bardzo ciekawa konkurencja między dwoma młodymi bramkarzami. Na początku sezonu wygrywa ją Konrad Kołodziej, który od swojego debiutu imponuje formą i już zdążył kilka razy uratować zespół przed utratą bramki. Jest bardzo zwinny, dobrze gra nogami i imponuje spokojem w bramce. Warto zauważyć, że jest to bramkarz rodem z Jaworzna, który piłkarskie szlify zdobywał w MCKiS i Górniku. W przeszłości zaliczył epizod w Ruchu Chorzów i zagrał w III-ligowych rezerwach, ostatnio zaś był jednym z lepszych IV-ligowych golkiperów i ważną postacią w Polonii Poraj. Cały czas naciska na niego Przemysław Adamus, syn wybitnego reprezentanta Szczakowianki – Artura Adamusa. Adamus junior przez lata zbierał bramkarskie szlify w młodzieżowych ekipach Zagłębia Sosnowiec i dobrze prezentował się już w okresie przygotowawczym, czeka go jednak walka trafił bowiem na godnego siebie rywala.

Kolejną ciekawą postacią jest niewątpliwie sam grający trener Łukasz Bereta. Mimo młodego wieku ma bardzo imponujące trenerskie CV. Z Pogonią Ruda Śląska wywalczył awans do ligi okręgowej a także doprowadził do zdobycia przez klub pierwszego w historii Pucharu Polski na szczeblu podokręgu Katowice. Jako trener Warty Kamieńskie Młyny sięgnął po Puchar Polski w podokręgu częstochowskim i dotarł aż do ćwierćfinału tych rozgrywek na szczeblu Śląskiego ZPN. Koordynuje też grupy młodzieżowe w Ruchu Chorzów a w międzyczasie uczestniczył w wyjazdach szkoleniowych do Manchesteru United, Manchesteru City, Evertonu, Sevilli, Madrytu czy Barcelony. Zaliczył też kilka staży trenerskich, m.in. u trenera Fornalika w Ruchu Chorzów a także w Rozwoju Katowice i… Borussii Dortmund. Jako piłkarz otarł się o młodzieżowe reprezentacje U-15 i U-17, zaliczył epizod w grającym w Młodej Ekstraklasie Ruchu Chorzów a także pograł w III-ligowym Rozwoju Katowice, potem jednak skupił się głównie na nabywaniu trenerskich doświadczeń. Na co dzień wspomaga zespół nie tylko z ławki, ale i na boisku – w środku pomocy stworzył razem z Michałem Biskupem ciekawy duet, który jak na razie sprawdza się w lidze.

Trener Bereta zabrał ze sobą ze swojego poprzedniego klubu – Warty Kamieńskie Młyny trzech zawodników – Bartosza Rutkowskiego, Michała Wojciechowskiego i Michała Zycha. Bartosz Rutkowski to wysoki i na pierwszy rzut oka dość niezgrabny środkowy obrońca. Pozory jednak mylą – bardzo dobrze wywiązuje się bowiem ze swoich obowiązków a na dodatek jest niezwykle przydatny pod bramką rywali przy stałych fragmentach gry – co udowodnił ostatnio zdobywając efektownego gola i zapewniając Szczakowiance wygraną z Siemianowiczanką.

Michał Wojciechowski gra w Szczakowiance na prawej obronie i chętnie podłącza się do akcji ofensywnych. W defensywie jest pewny, ale sporo wnosi też do ofensywy. Jako młody piłkarz zbierał szlify w barwach Rozwoju Katowice a ostatnio był pewnym punktem Warty Kamieńskie Młyny i nie tylko zapewniał spokój w tyłach, ale też potrafił zdobywać bramki.

Michał Zych dał się już poznać kibicom z bardzo dobrej strony. Szybki, dynamiczny, do tego dobrze zbudowany z łatwością rozrywa szeregi obronne rywali i trudno go nie zauważyć na boisku. Może grac zarówno w ataku jak i pomocy, w ekipie Jaworznickich Drwali zadomowił się na razie na prawym skrzydle. W przeszłości pograł trochę na IV-ligowych boiskach w barwach Zagłębiaka i Sarmacji. Jako młody piłkarz związany był tez z GKS-em Katowice. W poprzednim sezonie ustrzelił kilka cennych bramek dla Warty Kamieńskie Młyny.

Adam Seiler grający na pozycji środkowego obrońcy jak na razie dobrze wprowadził się do zespołu. Grający w przeszłości w Pogoni Ruda Śląska stoper dysponuje niezłymi parametrami fizycznym i powinien być pewnym punktem jaworznickiej defensywy.

Kolejny nowy zawodnik to Łukasz Guzy, który może grywać na obu bokach pomocy, chociaż akurat w Szczakowiance trafił na boczną… obronę i jak na razie radzi sobie tam całkiem dobrze. Ma spore inklinacje do gry ofensywnej, jest szybki, dynamiczny. Do Jaworzna trafił z ŁTS-u Łabędy gdzie był wyróżniającym się graczem, w przeszłości był też związany z GKS-em Katowice.

Prawdziwym bohaterem początku sezonu okazuje się grający na pozycji napastnika Dawid Frąckowiak. Obok Adama Janeczki jest najbardziej doświadczonym graczem w całym zespole i na murawie wykorzystuje w pełni swoje możliwości a na dodatek imponuje strzelecką formą. 34-latek przez lata związany był z GKS-em Tychy, potem Nadwiślanem Góra, w ostatnich latach grał zaś m.in. w LKS-ie Czaniec, Spójni Landek i wreszcie Polonii Łaziska. Co ciekawe w przeszłości wiele razy grał przeciwko Szczakowiance i raz nawet zdołał pokonać bramkarza Biało-Czerwonych. Warto wspomnieć, że w sezonie 2014/15 mając na swoim koncie aż 34 bramki dla Spójni Landek został królem strzelców Bielskiej Ligi Okręgowej.

Do drużyny dołączył też Marcin Nawrat, który może imponować swoją… muskulaturą. Trudno się temu jednak dziwić – na co dzień prowadzi firmę Personal Football Assistance i pracuje indywidualnie z wieloma niezłymi zawodnikami. Na pewno skorzystają z tego także pozostali Biało-Czerwoni, którym przy okazji służy swoją wiedzą. Na boisku gra na co dzień jako obrońca. W przeszłości jeszcze jako junior zwyciężył razem z Górnikiem Zabrze w Śląskiej Lidze Juniorów Starszych. Ostatnio grał w Pogoni Ruda Śląska.

Adrian Łuszcz z kolei może grać zarówno na boku pomocy, jak i w obronie. Ostatnio grał w Sparcie Szczekociny, a w przeszłości związany był z klubami z Bytomia – Polonią i Szombierkami. Na początku rozgrywek ma trochę pecha, ostatnio bowiem na rozgrzewce zdarzyła mu się kontuzja mięśnia czworogłowego, wypada mu więc życzyć zdrowia by szybko wrócił do gry.

Poza tym do zespołu dołączyło jeszcze trzech wychowanków z rocznika 2002, których dotychczas szkolił trener Andrzej Dylowicz. Mowa tutaj o Jakubie Bąku, Kacprze Grodzkim i Szymonie Baronie. Cała trójka zdążyła już zadebiutować i przy okazji zostać najmłodszymi debiutantami w klubowej historii. Na razie do pierwszego składu przebił się Kuba Bąk i w kolejnych meczach pokazuje się z dobrej strony. Cała trójka jak na razie gdy tylko pojawia się na boisku daje z siebie wszystko i już teraz zespół korzysta z ich umiejętności. Oczywiście 16-latkowie cały czas muszą się jeszcze uczyć, ale dzięki temu że zostali rzuceni na głęboką wodę zdobywają doświadczenie w praktyce i klub w przyszłości powinien mieć z nich sporą pociechę – kto bowiem zostawi na boisku tyle serca co wychowankowie.

Poza tym z zespole pozostali dobrze znani kibicom piłkarze. Michał Biskup od lat pozostaje wierny zespołowi i teraz jako kapitan prowadzi go do kolejnych wygranych. Adam Janeczko przeżywa drugą piłkarską młodość i ze sporym podziwem można patrzeć na jego grę. Trochę pecha ma na razie Artur Molenda, który pali się do gry, ale od kilku tygodni zmaga się z kontuzją i musi powoli odzyskiwać formę, gdy jednak wróci może być ważnym ogniwem zespołu. Cały czas mocno pracuje i dobija się do pierwszego składu Krzysztof Kamiński i na pewno będzie wykorzystywany przez trenera, nawet bowiem jako zmiennik wnosi sporo dobrego.

Koniecznie trzeba jeszcze zauważyć, że całkiem dobra wiosna w wykonaniu Biało-Czerwonych nie przeszła niezauważona i niektórzy gracze na tym skorzystali. Tomasz Czogała, który imponował swoją postawą na boisku trafił do II-ligowego Górnika Łęczna. Z kolei na IV-ligowych boiskach nadal biegają Paweł Sermak (MKS Trzebinia) oraz Łukasz Dębski i Tomasz Sanok (Sarmacja Będzin).

Warto jeszcze dodać, że także organizacyjnie doszło w klubie do kilku zmian. Sztab trenerski został rozbudowany o trenera Andrzeja Dylowicza, który wspiera Łukasza Beretę szczególnie podczas meczy. Zarząd zdecydował też o tym, by wstęp na mecze był darmowy, co zdecydowanie ucieszyć musiało kibiców, który coraz liczniej zaczynają pojawiać się na trybunach. Czy moda na Szczakowiankę powróci – trudno prorokować, ale w klubie wszyscy po cichu liczą na powrót do dobrych lat i być może pierwszy krok ku temu został wykonany właśnie latem.

Nasza prognoza: miejsce na podium

Przed startem sezonu gra Szczakowianki była wielką niewiadomą. Praktycznie nikt nie wskazywał Biało-Czerwonych jako ligowych faworytów, trudno było bowiem myśleć tak o drużynie złożonej na szybko. Pierwsze kolejki pokazały jednak, że w Jaworznie udało się zbudować całkiem sensowny team, który może walczyć praktycznie z każdym i którego bać się mogą inne ligowe drużyny. Oczywiście kibice Szczakowianki marzą o szybkim powrocie do IV ligi, to jednak bardzo trudne zadanie i nikt nie oczekuje, że uda się to osiągnąć w tym sezonie. Drużyna może grać bez zbędnej presji i po prostu skupiać się na każdym kolejnym meczu. Na papierze zespół prezentuje się całkiem dobrze, chociaż sama ławka rezerwowych jest nieco zbyt krótka i ewentualnie to może być pewnym problemem w dalszej części sezonu. Mimo wszystko na tle reszty stawki Jaworzniccy Drwale nie mają się czego wstydzić. Jaki będzie kres możliwości zespołu pokaże czas, ale na chwilę obecną wydaje się, że ligowe podium może być w zasięgu Biało-Czerwonych.

Mecze Szczakowianki – jesień 2018

1. kolejka – 11.08.2018 godz. 17:00: Szczakowianka Jaworzno – Odra Miasteczko Śląskie 1:0

2. kolejka – 15.08.2018 godz. 17:00: Szczakowianka Jaworzno – MKS Łazowianka Łazy 4:1

3. kolejka – 18.08.2018 godz. 17:00: MKS Siemianowiczanka – Szczakowianka Jaworzno 2:3

4. kolejka – 25.08.2018 godz. 17:00: Szczakowianka Jaworzno – Cyklon Rogoźnik

5. kolejka – 01.09.2018 godz. 12:30: Drama Zbrosławice – Szczakowianka Jaworzno

6. kolejka – 08.09.2018 godz. 17:00: Szczakowianka Jaworzno – Tęcza Błędów (mecz w Szczakowej)

7. kolejka – 15.09.2018 godz. 16:00: AKS Górnik Niwka – Szczakowianka Jaworzno

8. kolejka – 22.09.2018 godz. 16:00: Szczakowianka Jaworzno – LKS Źródło Kromołów

9. kolejka – 29.09.2018 godz. 16:00: Górnik Bobrowniki Śląskie – Szczakowianka Jaworzno

10. kolejka – 06.10.2018 godz. 15:00: Szczakowianka Jaworzno – LKS Orzeł Miedary

11. kolejka – 13.10.2018 godz. 15:00: LKS Sokół Orzech – Szczakowianka Jaworzno

12. kolejka – 20.10.2018 godz. 15:00: Szczakowianka Jaworzno – Górnik Wojkowice

13. kolejka – 28.10.2018 godz. 11:00: Zagłębie II Sosnowiec – Szczakowianka Jaworzno

14. kolejka – 03.11.2018 godz. 14:00: Szczakowianka Jaworzno – Silesia Miechowice

15. kolejka – 10.11.2018 godz. 11:00: SKS Łagisza – Szczakowianka Jaworzno

Uwaga: Terminarz spotkań ma charakter orientacyjny i może ulegać zmianom w trakcie rozgrywek.

Letnie sparingi Szczakowianki:

  • Świt Krzeszowice 0:0
  • KS Chełmek 1:1 (Janeczko)
  • Gwarek Tarnowskie Góry 0:7

Bilans: 3 mecze – 2 remisy, 1 porażka, bramki 1:8

KADRA SZCZAKOWIANKI – WIOSNA 2018

Imię i nazwisko

Pozycja

Data urodzenia

Poprzedni klub

Przemysław Adamus

bramkarz

24.05.1999*

Zagłębie Sosnowiec

Konrad Kołodziej

bramkarz

1.05.1997

Polonia Poraj

Bartosz Rutkowski

obrońca

16.03.1994

Warta Kamieńskie Młyny

Adam Seiler

obrońca

29.04.1994

Pogoń Ruda Śląska

Michał Wojciechowski

obrońca

15.01.1992

Warta Kamieńskie Młyny

Tomasz Dworak

obrońca

6.01.1996

Zagłębie Sosnowiec

Łukasz Guzy

obrońca / pomocnik

9.08.1996

ŁTS Łabędy

Marcin Nawrat

obrońca / pomocnik

26.08.1992

Pogoń Ruda Śląska

Michał Biskup

pomocnik

29.07.1990

Soła Oświęcim

Łukasz Bereta

pomocnik

10.01.1991

Warta Kamieńskie Młyny

Adrian Łuszcz

pomocnik

22.04.1994

Sparta Szczekociny

Szymon Baron

pomocnik

16.05.2002*

Wychowanek

Jakub Bąk

pomocnik

26.05.2002*

Wychowanek

Artur Molenda

pomocnik

13.08.1996

MCKiS Jaworzno

Krzysztof Kamiński

pomocnik /napastnik

30.07.1999*

Ciężkowianka

Michał Zych

pomocnik /napastnik

2.02.1994

Warta Kamieńskie Młyny

Dawid Frąckowiak

napastnik

1.02.1984

Polonia Łaziska

Adam Janeczko

napastnik

16.08.1980

LKS Rajsko

Kacper Grodzki

napastnik

27.06.2002*

Wychowanek

*gracz młodzieżowy

Przychodzą: Łukasz Bereta, Michał Zych, Michał Wojciechowski, Bartosz Rutkowski (wszyscy Warta Kamieńskie Młyny), Konrad Kołodziej (Polonia Poraj), Przemysław Adamus (Zagłębie Sosnowiec via Victoria 1918), Adam Seiler, Marcin Nawrat (Pogoń Ruda Śląska), Łukasz Guzy (ŁTS Łabędy), Dawid Frąckowiak (Polonia Łaziska), Adrian Łuszcz (Sparta Szczekociny), Kacper Grodzki, Szymon Baron, Jakub Bąk (wychowankowie)

Odchodzą: Tomasz Czogała (Górnik Łęczna), Łukasz Dębski, Tomasz Sanok (obaj Sarmacja Będzin), Krystian Wylężek (LKS Gorzów), Paweł Sermak (MKS Trzebinia), Jacek Pieczara (Victoria 1918), Daniel Olszewski (AKS Mikołów), Daniel Niedzielski (Nadwiślanin Gromiec), Piotr Holewa (Niwa Nowa Wieś), Miłosz Socha, Michał Kojdecki, Paweł Kędroń, Michał Chrapek, Jakub Leda

KADRA SZCZAKOWIANKI JESIEŃ 2018 – FOTOGALERIA

O klubie

JAWORZNICKIE STOWARZYSZENIE PIŁKARSKIE SZCZAKOWIANKA JAWORZNO

Data założenia: 9 lipca 1923

Barwy: biało-czerwone

Adres: ul. Kościuszki 1, 43-602 Jaworzno

Stadion: ul. Krakowska 8, 43-600 Jaworzno

Internet: www.szczakowianka.pl oraz fb.com/Szczakowianka

E-mail: jsp.szczak@gmail.com

Władze klubu: Andrzej Sojka (prezes), Arkadiusz Jamróz (wiceprezes), Marian Morawski (sekretarz), Stanisław Łazarz (członek zarządu)

Trener: Łukasz Bereta

II trener: Andrzej Dylowicz

Kierownik drużyny: Bogdan Paluch

Największy sukces: 13. miejsce w Ekstraklasie 2002/03

Foto dzięki uprzejmości portalu Szczakowianka.pl
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top