Polecamy

Awantura o dworzec

By Skyblue [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], from Wikimedia Commons

Żaden temat podczas czwartkowej sesji Rady Miejskiej nie rozpalił tak emocji radnych (zwłaszcza opozycji), jak temat budynku dworca w Szczakowej. Opozycja wraz z radnym Jerzym Nieużyłą (były radny JMM) życzyłaby sobie, aby gmina przejęła ten budynek niezależnie od okoliczności. Tymczasem w aktualnej sytuacji jest to niemożliwe, ponieważ księgi wieczyste nieruchomości zaginęły. Nawet gdyby gmina wyraziła chęć przejęcia budynku dworcowego, PKP Nieruchomości nie mają prawa zrealizować transakcji. Inną kwestią jest odpowiedź na pytanie, co w olbrzymim obiekcie (w głównej mierze biurowym) miałoby się znaleźć.

O niezwykle skomplikowanej sytuacji prawnej budynku dworca w Szczakowej pisaliśmy na naszych łamach już trzy lata temu – w czerwcu 2015 roku. Obiekt o stosunkowo dużej powierzchni użytkowej około 2.400 m kw. pochodzi z czasów zaborów. Został on zewidencjonowany w austriackim katastrze gruntowym (WHL) jako majątek Uprzywilejowanej Kolei Północnej Cesarza Ferdynanda. Niestety ślad po księdze wieczystej prowadzi do… Lwowa i tam się urywa. Trudno ustalić czy dokument uległ zniszczeniu, czy po prostu zagubieniu w tonach nieskatalogowanych historycznych akt. Stąd płynie zasadniczy problem z udokumentowaniem prawa własności dworca w Szczakowej, a co za tym idzie ze swobodnym dysponowaniem nim przez PKP Nieruchomości.

– Temat budynku dworca w Szczakowej nie jest nam obojętny. W środę odbyliśmy kolejne spotkanie z Dyrektor Zarządu PKP Nieruchomości w Katowicach i rozmawialiśmy na temat sytuacji prawnej dworca, możliwości jakie ma PKP Nieruchomości oraz potencjalnych relacji gminy i PKP w związku z budynkiem – informował prezydent Paweł Silbert. – Stan prawny tej nieruchomości od wielu lat jest niezmienny. Istnieje poważny problem z pełnym prawem władania tą nieruchomością przez kolejową spółkę, ponieważ księga wieczysta tego obiektu założona we Lwowie najprawdopodobniej zaginęła. To powoduje, iż próba wpisania tego obiektu jako własności PKP Nieruchomości jest niemożliwa. Niemożliwe jest również obecnie podjęcie próby komunalizacji nieruchomości przez gminę.

Jest to zrozumiała konstatacja. Nikt przecież nie może sprzedać (czy przekazać) nieruchomości, jeśli nie potrafi udokumentować, że ta nieruchomość jest jego własnością – dotyczy to zarówno osób prywatnych jak i spółek czy innych podmiotów.

Zagadnienie dworca w Szczakowej stało się najwyraźniej tematem, który obsesyjnie zawładnął radnym Jerzym Nieużyłą. Postawił on sprawę na „ostrzu noża”, żądając przejęcia i przywrócenia działania dworca oraz kontestując plan budowy obiektów Miejskiego Centrum Integracji Transportu w Szczakowej. Radny następnie opuścił klub radnych Jaworzno Moje Miasto. Nieużyła zarzucił, iż obecna sytuacja prawna dworca w Szczakowej… jest w sporej mierze efektem zaniedbań prezydenta i miejskich urzędników.

Zadziwiający zarzut, ponieważ to właśnie jaworzniccy urzędnicy jako pierwsi próbowali ustalić, jaki jest właściwie stan prawny dworca w Szczakowej i to oni podjęli się poszukiwania ksiąg wieczystych. Dotarli w końcu do lwowskich archiwów, gdzie ślad się urwał. A przecież działania te powinien podejmować w pierwszym rzędzie zarządzający nieruchomością (podmiot, który ma interes prawny w ustaleniu prawa własności i założeniu nowych ksiąg wieczystych), czyli PKP Nieruchomości – nie gmina.

– Nowej księgi nie da się założyć, jeśli nie ma dokumentów źródłowych, bądź nie ma informacji, że ta księga gdziekolwiek indziej nie istnieje. A tych dokumentów w przypadku dworca nie udało się odnaleźć. Każdy kto chce założyć nową księgę wieczystą musi udowodnić swój interes prawny. Gmina Miasta Jaworzna nie mogła takiego interesu dowieść, ponieważ dworzec kolejowy zawsze był elementem infrastruktury kolejowej a nie gminnej – wyjaśniała Naczelnik Biura Obrotu Nieruchomościami UM, Agnieszka Zemuła-Czarnik. – Bardzo łatwo przychodzi Panu zarzucanie urzędnikom gminnym zaniechań. Ale co przez te lata robił w sprawie dworca faktyczny jego zarządca, czyli PKP? Dlaczego do tej pory ta nieruchomość nie uległa uwłaszczeniu przez PKP Nieruchomości? Przecież jest to część ich infrastruktury i majątku, którym zarządza spółka. To oczywiste, że jeśli ktoś ma tytuł do nieruchomości, to powinien starać się to udowodnić i uregulować.

W związku z brakiem regulacji stanu prawnego własności dworca w Szczakowej, jedyną formą jaką może zaproponować gminie spółka kolejowa jest dzierżawa.

– Nawet gdyby gmina miała wydzierżawić ten obiekt, to ze względu na jego stan techniczny, trudno sobie wyobrazić użytkowanie bez poniesienia nakładów na jego remont i przystosowania do nowych funkcji. To 2.400 m kw. powierzchni obiektu, w którym trzeba byłoby całkowicie przebudować wnętrze i dokonać gruntownego remontu elementów konstrukcyjnych. Koszty liczone już nie w milionach złotych, ale w dziesiątkach milionów. A do tego jeszcze płacić czynsz dzierżawny – zwracał uwagę prezydent Silbert. – W moim przekonaniu największym znakiem zapytania jest cel, jaki uzasadniałby wyłożenie ogromnej kwoty z budżetu gminy na przystosowanie obiektu, tak żeby mógł być wykorzystany. Dzisiaj rozważając potrzeby mieszkańców w innych sferach oraz możliwości finansowe miasta, wydaje mi się, że ewentualna dzierżawa budynku dworca w Szczakowej przez gminę nie znajduje racjonalnego uzasadnienia.

Warto zauważyć, iż na cały kompleks dworca w Szczakowej składa się w przeważającej mierze budynek biurowy, w którym powierzchnie nie cieszą się szczególnym powodzeniem wśród najemców. Z najmu biur w budynku zrezygnowała nawet spółka kolejowa PKP Cargo. Skoro trudno znaleźć tu najemców komercyjnych w postaci firm, co mogłaby z tym dużym obiektem zrobić gmina? Zupełnie irracjonalnym wydaje się dążenie do wydzierżawienia nieruchomości, po to by później zastanawiać się, w jaki sposób ją wykorzystywać i to tak, aby przychody zrównoważyły nakłady.

– Jak wspomniałem, los budynku dworcowego nie jest gminie obojętny, ponieważ stanowi on część dziedzictwa historycznego naszego miasta. PKP nie noszą się z zamiarem jego wyburzenia. Natomiast kwestie własnościowe i ewentualnych przyszłych jego funkcji pozostają otwarte. Wydaje mi się, że warto byłoby wyjść z propozycją do ustawodawcy, aby wprowadzić specjalną ustawę, która poskutkowałaby przechodzeniem wszystkich nieruchomości bez uregulowanego statusu własnościowego na rzecz Skarbu Państwa lub gmin. W określonym terminie i o ile nie pojawią się osoby lub podmioty potrafiące udowodnić tytuł prawny do takich nieruchomości. To rozwiązałoby ostatecznie problem nie tylko dworca w Szczakowej, ale wielu innych obiektów. Nie dotyczy to wyłącznie Jaworzna, bo mówimy tu o olbrzymim problemie w skali całego kraju – podkreślał prezydent Paweł Silbert.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top