Polecamy

Cuda przedwyborcze

Rozpoczyna się sezon cudów. Cudów przedwyborczych oczywiście. Niektórzy starają się nas przekonać, że nie są reprezentantami konkretnej partii politycznej i że mają inne poglądy niż dotychczas się wydawało. Przekonują, że potrafią w cudowny sposób pomnożyć pieniądze, a w zasadzie nie pomnożyć lecz wydać (choć to akurat potrafi każdy). Liczą, że przy urnach wyborczych również dokona się cud i wyborcy uwierzą.

 

O jaką zmianę chodzi?

W niedzielę kandydat PO na prezydenta Jaworzna – Paweł Bańkowski – przedstawił nam swoje dziesięć punktów programowych na nadchodzącą pięcioletnią kadencję samorządową. Trudno dociec, czy stworzył je sam czy raczej, jak Mojżesz, otrzymał wyryte na kamiennych tablicach od wyższej instancji. W tym wypadku sztabowców Platformy Obywatelskiej. Jedno jest pewne – przedstawiciel partii, która podczas 8-letnich rządów zafundowała nam wzrost podatków (VAT i akcyza), podwyższenie wieku emerytalnego, a sześciolatki zagnała do szkół (żeby wcześniej poszły do pracy i płaciły podatki) – macha jaworznickim wyborcom przed nosem programem nacechowanym socjalnie. Programem populistycznym – „pod publiczkę”.

„Dziś stoimy przed wyborem, czy wybrać odpowiedzialną drogę rozwoju gospodarczego czy rozdawnictwo w stylu PiS” – słyszeliśmy w spocie Platformy Obywatelskiej przed wyborami 2015 roku. Sztabowcy PO odrobili lekcję z przegranych wyborów i teraz obiecują na potęgę – nie zważając na wiarygodność. Nawet główne hasło kampanii Pawła Bańkowskiego jest podejrzanie znajome: „Czas na zmianę!” Czy chodzi o „Dobrą zmianę” – zarezerwowaną domenę PiS? Jeśli nie dobrą, to po prostu „jakąś zmianę” – najpewniej na stołkach.

Przewrotny urok rozdawnictwa

Jest w tym pewna przewrotność. Politycy Platformy grozili Polakom, że wdrożenie przez PiS programu „500+” będzie skutkować zapaścią budżetu państwa – miało się skończyć katastrofą. A przypomnijmy, że był to pierwszy od lat przypadek, gdy państwo zaproponowało obywatelom powszechnie dostępny program społeczny, skierowany do rodzin. Teraz nie kto inny, a poseł PO Paweł Bańkowski obiecuje jaworznianom bon oświatowy w wysokości 500 zł od gminy na każde dziecko w wieku szkolnym. Nie martwi się skutkami dla miejskiego budżetu. Przewrotne, czyż nie?

Dzieci uczęszczających do szkół w Jaworznie jest aktualnie 9.575. Jak łatwo obliczyć, pomysł wyborczy kandydata PO miałby kosztować miejski budżet blisko 4,8 mln zł. Warto wiedzieć, że już teraz Jaworzno dokłada blisko 43 mln zł z własnych środków budżetowych do funkcjonowania szkół. Państwo, dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego i ukróceniu procederu wyłudzania podatku VAT, miało czym sfinansować program „500+”. Co miałaby uszczelnić gmina, żeby znaleźć 4,8 mln rocznie na wyborczą obietnicę Bańkowskiego?

„Cóż to czytasz, mości książę? Słowa, słowa, słowa”

Jest tego więcej do poczytania. Kandydat PO podtrzymuje bowiem obietnicę 100% dopłaty do wymiany starych pieców węglowych. Skutki dla budżetu? Byczyna liczy około 4.500 mieszkańców, czyli około 1.500 gospodarstw domowych. Jeśli założymy, że we wszystkich domostwach mieszkańcy zechcą wymienić dotychczasowy kocioł na nowy – węglowy V klasy lub gazowy – będzie trzeba znaleźć w budżecie około 10 mln zł na dopłaty. Tylko dla mieszkańców Byczyny, a przecież w Jaworznie mamy jeszcze kilka dzielnic o rozproszonej zabudowie jednorodzinnej, więc całą sumę należy zwielokrotnić.

Sam pomysł dopłat do ekologicznych pieców jest populistycznym pójściem na łatwiznę, ale także przykładem kiepskiego zdiagnozowania zagadnienia. Problem leży przecież nie w kosztach wymiany kotła, a w późniejszych kosztach zakupu paliwa – ceny ekogroszku zaczynają się od 700 zł za tonę. Aby skutecznie walczyć ze smogiem, bardziej potrzebny jest powszechny program termomodernizacji budynków (w celu zmniejszenia strat ciepła) i zaoferowanie ciepła sieciowego (z ciepłowni) lub pójście w stronę źródeł alternatywnych bez spalania paliwa (pompy ciepła i fotowoltaika). Jak mówi stare porzekadło: „nie ma dymu bez ognia”. A gmina w bieżącym roku wystąpiła o pozyskanie środków unijnych na program „Zielone Jaworzno”, w ramach którego chce zapewnić dofinansowanie w 85% instalacji solarnych i fotowoltaicznych dla mieszkańców.

Kandydat Platformy Obywatelskiej rzuca również hasło „Mieszkania komunalne dla młodych”. Oczywiście tylko hasło, bez rozwinięcia jak i za co chce te mieszkania budować. W rzeczy samej Platforma Obywatelska ma duże doświadczenie w oferowaniu programów mieszkaniowych. Czołowym przykładem „Mieszkanie dla Młodych” wdrożone w 2014 roku. Dofinansowywano z państwowych pieniędzy wkład własny do… kredytów na zakup mieszkania. Eksperci Banku Gospodarstwa Krajowego obliczyli, że przeciętne dofinansowanie wynosiło 26 tys. zł, a skorzystały z niego w większości osoby, które stać było na uzbieranie wkładu własnego na kredyt mieszkaniowy. Innymi słowy, program nie zapewnił możliwości zakupu mieszkania ludziom, których na to nie było stać. Jak skonstruowany miejski program mieszkaniowy kryje się za hasłem posła PO Pawła Bańkowskiego, nie wiemy. Bo jest to na razie tylko chwytliwe hasło wyborcze.

„Podgrzewane chodniki i gumowe drzewa”

A może po prostu zbyt poważnie podchodzimy do „Dziesiątki Bańkowskiego”? Nie traktujemy jej w kategoriach li tylko „gry” o głosy wyborców, ale jako rzeczywiste zobowiązanie? Wynikałoby z tego, że facebookowa społeczność ma podejście zdrowsze – „same ogólniki, zero konkretów”, „postulaty ustalone na podstawie badań opinii społecznej, czyli to, co się najlepiej sprzeda”, „nikt wam tyle nie da, co polityk przed wyborami obieca”, „a kiedy podgrzewane chodniki i gumowe drzewa?”, „11. bankructwo miasta – czemu nie zostało dodane do programu?” – czytamy w komentarzach mieszkańców.

A wracając do obietnic… Mamy pewną zagadkę – skąd pochodzi poniższy cytat? „Będę wspierał jaworznickich przedsiębiorców i organizacje pozarządowe przy korzystaniu z funduszy zewnętrznych. (…)Jako poseł zadbam o organizację szkoleń dla jaworznickich przedsiębiorców i stowarzyszeń. Doprowadzę także do stworzenia w mieście punktu konsultacyjno-doradczego dla tych, którzy chcą się ubiegać o środki unijne. Będziemy pomagać wypełniać wnioski i przejść skomplikowane unijne procedury” [podkr. red.]. Źródło – „Plan 4-letni Bańkowskiego”, z którym kandydat PO startował w 2015 roku do Sejmu. Drodzy przedsiębiorcy, korzystaliście już z punktu konsultacyjno-doradczego by pozyskać środki unijne? Znaleźliście go w ogóle?

A co z metropolią?

Przy tworzeniu swej „Dziesiątki” kandydat PO chyba zupełnie zapomniał o tych elementach, które wskazywał w swych spotach „nie-wyborczych”. Już nie chce rewitalizować Tarki, uzyskać pełnego dostępu Jaworzna do autostrady A4 czy dotrzeć z DWR do Oświęcimia? Czyżby odzew społeczny był zbyt słaby, a jeżeli był to w większości negatywny?

Nabrał również „wody w usta” w kwestii metropolii. – Podejście Pawła Silberta jest niewłaściwe, a Jaworzno nie może zostać odizolowane od metropolii przez decyzje prezydenta. Metropolia to nie tylko transport, ale i szansa na pozyskiwanie inwestycji oraz funduszy unijnych – mówił dla „Dziennika Zachodniego” w czerwcu 2016 Paweł Bańkowski. Podtrzymał tę opinię również w bieżącym roku w wywiadzie na antenie Radia Piekary.

Teraz zagadnienie całkowicie pomija, mimo pytań mieszkańców, jaki jest jego stosunek do GZM. Wyborcy chyba zasługują na jasną deklarację kandydata na prezydenta, czy widzi Jaworzno włączone do metropolii czy raczej odrębnie. Zwłaszcza, że od lat niezmiennie krytykował fakt, iż nasze miasto częścią metropolii się nie stało.

Może rację ma użytkownik serwisu społecznościowego, pisząc że Bańkowski przedstawił „postulaty ustalone na podstawie badań opinii społecznej, czyli to, co się najlepiej sprzeda”. A metropolia w Jaworznie ewidentnie się „nie sprzedaje”. Jest natomiast szansa, że sprzeda się bon edukacyjny, dopłaty, mieszkania komunalne, parkingi czy bezpłatna komunikacja miejska.

Zakończmy cytatem. Cytatem z listu (felietonu) Pawła Bańkowskiego, zamieszczonego przed dwoma laty w lokalnym, „niebieskim” tygodniku. „Oby nie sprawdził się scenariusz, że znów po cichu późnym wieczorem, rządzący zafundują nam kolejny haracz na realizację ich pomysłów wyborczych”.
Rzeczywiście – oby się nie sprawdził.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top