Biznes

Jaworzno w inwestycyjnej czołówce

Jaworzno znalazło się na drugim miejscu w województwie pod względem wydatków inwestycyjnych w rankingu opracowanym przez ekspertów „Wspólnoty”. Nasze miasto pnie się sukcesywnie w górę. W porównaniu do poprzedniego rankingu, wydatki inwestycyjne samorządu Jaworzna w przeliczeniu na każdego mieszkańca wzrosły o 226 zł i wynoszą obecnie średnio 1.590 zł.

 

Jaworzno w pierwszej szóstce w kraju

W województwie śląskim tylko Gliwice mają większe od Jaworzna wydatki inwestycyjne na głowę mieszkańca. Nasze miasto wydaje na inwestycje w przeliczeniu nie tylko więcej niż Tychy (a właśnie do Tychów lubimy się porównywać), ale więcej nawet niż stolica województwa – Katowice.

Całkowicie zaś pozostawiamy w tyle sąsiadów. Wydatki na nowe inwestycje w Jaworznie wynosiły w latach 2015-2017 średnio 1.590 zł w przeliczeniu na mieszkańca. W Sosnowcu było to 1.001 zł, w Mysłowicach ledwie 622 zł. Chrzanów wydawał na inwestycje średnio 309 zł, ale nasz małopolski sąsiad to miasto powiatowe, więc znajduje się w trochę innej lidze.

Drugie miejsce wśród miast na prawach powiatu w województwie. A jak wypadamy na tle całego kraju? Okazuje się, że Jaworzno znalazło się na szóstym miejscu! Co więcej, pod względem wydatków inwestycyjnych per capita nasze miasto wyprzedziło 14 z osiemnastu miast wojewódzkich (województw mamy 16, dwa z nich – lubuskie i kujawsko-pomorskie – mają dwie stolice). Spośród miast wojewódzkich tylko Kraków (lider tej kategorii), Poznań, Rzeszów i Toruń inwestują więcej w przeliczeniu na mieszkańca niż Jaworzno.

Gliwice są w kategorii miast na prawach powiatu niekwestionowanym liderem rankingu wydatków inwestycyjnych w latach 2015-2017, opracowanego przez prof. Pawła Swianiewicza i dr Julitę Łukomską (oboje z Katedry Rozwoju i Polityki Lokalnej Uniwersytetu Warszawskiego). W tym mieście na każdego mieszkańca przypada 2.713 zł wydanych na projekty inwestycyjne.

Warto jednak porównać najnowszy ranking z poprzednim, obejmującym lata 2014-2016 i przyjrzeć się dynamice zmian. W przypadku Gliwic widać spadek wskaźnika wydatków o blisko 730 zł. Być może jest to związane z zakończeniem już budowy zachodniego odcinka Drogowej Trasy Średnicowej, która była jedną z najdroższych inwestycji Gliwic.

Tymczasem Jaworzno odnotowało w analogicznym okresie wzrost wydatków inwestycyjnych o 226 zł per capita. Kiedy Gliwice „hamowały”, Jaworzno nabierało rozpędu. Weszliśmy tym samym do pierwszej dziesiątki najsilniej inwestujących miast na prawach powiatu w całym kraju (awansowaliśmy z miejsca 11.). Z tego grona wypadło Zabrze oraz Dąbrowa Górnicza. Zwłaszcza w przypadku tego drugiego miasta przyhamowanie wygląda drastycznie, bo wydatki inwestycyjne per capita spadły o połowę – z 2.108 zł do 1.026 zł.

– Tak wysokie miejsce w prestiżowym rankingu inwestycji samorządów, to powód do dumy dla nas wszystkich. To, że z roku na rok pniemy się w górę, ale bez gwałtownych wahnięć świadczy, iż nasze miasto rozwija się w sposób zrównoważony i konsekwentny. Takie zresztą przyjęliśmy założenie – komentuje prezydent Paweł Silbert. – Ten wzrost wydatków oczywiście jest ważny, ale dla mnie o wiele większe znaczenie ma to, na co wydajemy pieniądze. Nie budujemy bardzo drogich i przewymiarowanych obiektów, które służą później nielicznym lub „od święta”. Stawiamy na inwestycje w infrastrukturę, która służy mieszkańcom na co dzień i poprawia ich komfort życia. Mam tu na myśli między innymi sieci kanalizacyjne, system transportu publicznego, parki i place zabaw w dzielnicach, budynki szkolne, modernizacje dróg, aby były wygodniejsze i bezpieczniejsze. Z tego korzystamy wszyscy i jestem przekonany, że właśnie na takie przedsięwzięcia warto łożyć publiczne środki.

Województwo w ogonie

Zdecydowanie mniej optymistyczne i budujące wnioski płyną z rankingu wydatków inwestycyjnych województw. Województwo Śląskie zarządzane przez marszałka Wojciecha Saługę (PO) uplasowało się na czwartym miejscu od końca. Żadne z pozostałych polskich województw nie spadało tak konsekwentnie w rankingu „Wspólnoty” rok do roku, jak śląskie – z miejsca 9. na 10., a teraz na 13.

Średnie wydatki inwestycyjne per capita w latach 2015-2017 wyniosły na Śląsku niecałe 109 zł, czyli ponad dwukrotnie mniej (!) niż w zajmującym pierwsze miejsce województwie podlaskim (255,54 zł na mieszkańca). Pod względem wydatków inwestycyjnych w przeliczeniu na ludność, dawno wyprzedziła nas Małopolska, a nawet niewielkie województwo opolskie.

Warto zauważyć na co wydają pieniądze samorządy województw będących w czołówce. Opolskie zakupiło np. nowoczesne pociągi i postawiło na rozwój połączeń kolejowych. Zainwestowało też w kształcenie lekarzy (których odczuwamy w Polsce dotkliwy brak) poprzez pomoc finansową w uruchomieniu kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Opolskim. Podlaskie przeznaczyło olbrzymie środki na rozwój komunikacji publicznej i budowę nowoczesnego dworca PKS w Białymstoku. W województwie śląskim przez lata rolę najistotniejszej inwestycji odgrywał zaś – kosztujący setki milionów – remont Stadionu Śląskiego.

Spadek województwa śląskiego w rankingu nie może dziwić. Co roku przecież przyglądamy się sprawozdaniu wykonania budżetu samorządu zarządzanego przez Wojciecha Saługę. Wydatki w ubiegłym roku zostały wykonane ledwie w 71,5%, a w zakresie wydatków majątkowych (czyli głównie zadań inwestycyjnych) na poziomie ok. 42%! Bieżący rok zapowiada się nie lepiej, skoro po pierwszym półroczu wydatkowanie przekroczyło ogólnie zaledwie 30% planu.

Jeszcze gorzej jest w przypadku wykonania wydatków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego – do połowy roku wykonano tylko nieco ponad 17% rocznego planu. To między innymi dlatego wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski pozwolił sobie na uwagę, że „województwo śląskie jest jednym z liderów niewydatkowania środków unijnych”, a minister infrastruktury i rozwoju Jerzy Kwieciński ostrzegał, iż „śląskie może stracić miliony euro z programów unijnych, bo tempo ich realizacji jest zbyt wolne”.

Niestety pod względem wydatków inwestycyjnych większość pozostałych województw nam ucieka. A przecież województwo śląskie dysponuje olbrzymim potencjałem rozwojowym – ekonomicznym, technologicznym, naukowym, a przede wszystkim potencjałem tkwiącym w zamieszkujących tu ludziach. Tymczasem dociera coraz więcej niepokojących sygnałów, a jednym z nich było sklasyfikowanie Śląskiego najniżej ze wszystkich polskich województw w unijnym raporcie z końca 2016 roku badającym Indeks Rozwoju Społecznego, że ten potencjał nie jest wykorzystywany.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top