Polityka

Przed nami wybory samorządowe. Wybierzmy mądrze!

W niedzielę czekają nas wybory samorządowe. Czasu na zapoznanie się z programami wyborczymi kandydatów na stanowisko prezydenta i radnych było wystarczająco. Teraz pora, aby kierując się rozsądkiem i sumieniem wybrać tych, którzy nas będą reprezentować. Sprawować władzę w naszym imieniu. Najbliższa kadencja trwać będzie pięć lat – to okres, w którym można wiele dobrego zdziałać, ale też czas wystarczający, aby wiele zepsuć – choćby przez zaniechanie.

„Niezależnie od tego, kto wygra – miasto pozostanie i będzie trwać” – mogą stwierdzić niektórzy. I w dużym stopniu mają rację. Miasto będzie trwać – tylko jakie i jak nam się będzie w nim żyło? To jest fundamentalne zagadnienie, o którym mamy szansę zadecydować w wyborach.

Nie dokonujemy wyborów między uśmiechniętymi twarzami na plakatach. Głosujemy na żywych ludzi, z których każdy ma pewną historię, doświadczenia, poziom kompetencji, wiedzę oraz pomysł na dalszy rozwój miasta – dotyczy to zarówno kandydatów na prezydenta, jak i radnych.

Są wśród nich tacy, którzy reprezentują tę lub inną partię, są też bezpartyjni. O tym, których uznamy za lepszych i damy mandat zaufania, zależy wyłącznie od naszych preferencji. Warto zatem na wybory iść i wyrazić swoje zdanie.

Powiadają „święto demokracji”. Rzeczywiście trochę święto, bo tak rzadko się zdarza ta sytuacja, kiedy obywatele mogą sami zadecydować, kto ma ich reprezentować. Kiedyś w samorządzie było to co cztery lata. Od najbliższej kadencji będzie to pięć lat. Zbyt długi okres, by pozwolić sprawować władzę ludziom przypadkowym. Dlatego powinni zostać wybrani przez nas z rozmysłem. Skutki wyboru będziemy musieli akceptować przez pięć lat. A to czas, kiedy rzeczywiście dużo można zmienić na lepsze i dużo planów zrealizować. Z drugiej strony, to czas wystarczający żeby doprowadzić do chaosu i sporo szans zmarnować lub zepsuć.

Z ostatnich badań CBOS wynika, że 59% Polaków czuje, że ma wpływ na sprawy lokalne, które dzieją się w samorządzie. Aż 73% obywateli uważa za najważniejsze wybory samorządowe. Słusznie, bo dotyczą władz najbliższych mieszkańcom, których decyzje mają bezpośredni wpływ na jakość ich życia.

A gdy przychodzi już do tych wyborów? Mamy frekwencję na poziomie około 43%. Czyli mniej niż połowa uprawnionych do głosowania mieszkańców idzie do urn wyborczych.

Zagonieni, zmęczeni codziennością odpuszczamy. „Niech inni wybiorą” – myśli część z nas. Ale przecież wszyscy jesteśmy mieszkańcami tego miasta i chyba wszyscy chcemy, aby ono rozwijało się zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Samo jednak nic się nie zrobi. Mogą tego dokonać tylko ludzie, którym damy do tego nasz mandat. Bo to nasze miasto – pozwalamy nim tylko zarządzać tym, którzy wedle naszej opinii zrobią to dobrze. Dajmy sobie zatem szansę i wybierzmy tych ludzi na najbliższe pięć lat.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top