Z miasta

Komunikacja w mieście z najwyższymi ocenami

fot. M. Kowal

Najwyższą ocenę w listopadowym badaniu opinii publicznej mieszkańców Jaworzna otrzymała komunikacja miejska oraz infrastruktura rowerowa. To kolejne badanie z rzędu, w którym jaworznianie najlepiej ocenili poziom usług oferowanych przez PKM Jaworzno.

 

„Ogórek” i „lotniskowiec”

Zimowy poranek. Mróz szczypie w twarze ludzi oczekujących na przystanku przyjazdu autobusu, który dowiezie ich do pracy lub szkoły. Oczekiwanie się przedłuża o kwadrans. Potężnie spóźniony ale jest! Pojawia się rachityczny Ikarus, ciągnąc za sobą kłęby czarnego dymu. Wewnątrz zamiast choć odrobiny ciepła, smród spalin. Z oszronionego przegubu autobusu wieje przeciąg. Trzeba wybrać – przeciągi z tyłu czy spaliny w środkowej części pojazdu. W drodze do Katowic pasażerowie tracą już z dojmującego zimna czucie w palcach u nóg.

Albo jeszcze inaczej. Na linii 306 z niemiłosiernym warkotem i padaczkową drgawką podjeżdża poczciwy „ogórek”. Tak, tak – Jelcz 043, którego produkcja ruszyła w Polsce w roku… 1959. W kolorze niebieskim (z błękitnym dachem). Trzeba mocno szarpnąć za klamkę w drzwiach i wdrapać się po wąskich schodkach. Kobiety z wózkami dziecięcymi nie mają szans. Autobus zakończył jaworznicką karierę w rowie nieopodal zakładu oponiarskiego przy ul. Ciężkowickiej. Jakaś drobna awaria. Wpadł wypełniony pasażerami do przydrożnego rowu. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Tak wyglądała komunikacja miejska w Jaworznie w połowie lat 90-tych. Później przyszedł czas na stare Scanie kupowane bodaj w Danii z demobilu. Świetne w zimie, bo bardzo ciepłe – z olejowym systemem ogrzewania. Niestety w lecie niemiłosierne, bo system ogrzewania sprzężony był z systemem chłodzenia silnika. Pasażerowie wysiadali ociekający potem. Albo tzw. „lotniskowiec” – biały autobus do obsługi lotniska i tam kupiony, kiedy jego czasy świetności minęły. Przeszklony jak akwarium i raczej mało przystający do obsługi linii miejskich.

Komunikacja na (prawie) „piątkę”

Dwadzieścia lat temu jaworznianie na system komunikacji miejskiej mogli jedynie narzekać. Dzisiaj to właśnie komunikacja miejska zbiera wśród ankietowanych jaworznian najwyższe oceny. PKM Jaworzno może się pochwalić średnią ocen 4,6 w pięciostopniowej skali – ocena bliska ideału. Podobnie wysokie oceny zebrała tylko infrastruktura rowerowa. Niewiele niższą – 4,5 – tempo rozwoju miasta.

Dziesiątki milionów złotych zainwestowane w komunikację publiczną, a także determinacja prezydenta Pawła Silberta oraz prezesa PKM Zbigniewa Nosala doprowadziły do sukcesu. Miejskie przedsiębiorstwo, któremu kiedyś groził upadek, jest obecnie firmą, którą odwiedzają goście z całej Polski, a nawet z zagranicy, aby uczyć się budowania sprawnego systemu komunikacji miejskiej. A u podstaw tego sukcesu stoi przekonanie, że to pasażer jest najważniejszy, bo jeśli nie będzie zadowolony pojedzie samochodem.

W Jaworznie aż 73% mieszkańców przyznaje się do korzystania z komunikacji miejskiej, a 84% bardzo dobrze ocenia wprowadzenie biletu rocznego za 180 zł, kolejne 6% ocenia to tylko dobrze. Pozostałe 10% nie ma wyrobionej opinii. To oznacza, że praktycznie nie ma nikogo, kto oceniałby to posunięcie źle!

W jakim kierunku powinna się rozwijać nasza komunikacja? Odpowiedź jest prosta – w kierunku ekologii i komfortu. Aż 98% jaworznian optuje za tym, aby PKM Jaworzno „przesiadł” się całkowicie na autobusy elektryczne. Ciche, wygodne, nowoczesne, nie pozostawiające po sobie spalin.

Nadal jest o co walczyć

Czy listopadowy sondaż daje powody do zadowolenia organizatorowi oraz operatorowi transportu publicznego w Jaworznie? W dużym stopniu tak. Najwyżej ocenione aspekty jej funkcjonowania to roczny bilet za 180 zł (ocena 4,9) oraz Jaworznicka Karta Miejska, do której mieszkańcy zdążyli się już przywiązać (ocena 4,9). Dalej – z oceną 4,8 – uplasowały się: system OpenPayment (opłacanie biletu kartą płatniczą), flota elektrycznych autobusów, multimedia w autobusach (np. wi-fi, system informacji pasażerskiej), biletomaty w pojazdach oraz jakość usług w stosunku do ceny. W tym ostatnim aspekcie PKM Jaworzno wypada wręcz bezkonkurencyjnie w porównaniu do innych przewoźników w regionie. Większych zastrzeżeń wśród ankietowanych nie budzi również punktualność kursowania czy rozmieszczenie przystanków.

Rysujący się wręcz idealny obraz miejskiego „zbiorkomu” zakłóca słabsza ocena dostosowania rozkładu jazdy do potrzeb mieszkańców. W tej sferze ankietowani wystawili ocenę średnią 4,1 i była ona nieco niższa niż przed dwoma laty. To oznacza, że na tym polu możliwa jest jeszcze poprawa.

Wygląda na to, że pasażerowie byliby radzi z większego taktu (częstotliwości kursowania) autobusów oraz lepszej koordynacji czasowej kursów między poszczególnymi liniami.

W zakresie jakości taboru nie da się już nic poprawić, bo PKM Jaworzno dysponuje jednymi z najnowocześniejszych autobusów w Polsce (a nawet w Europie). Niższą ceną biletów także nie zdobędzie nowych pasażerów – ta granica została już osiągnięta i nawet wprowadzenie bezpłatnych przejazdów raczej nie przyniesie wzrostu liczby korzystających z usług PKM Jaworzno.

Pamiętajmy, że 27% procent jaworznian deklaruje, że nie korzysta z autobusów nigdy. Czy da się ten odsetek zmniejszyć i jednocześnie zwiększyć odsetek osób korzystających z komunikacji miejskiej regularnie, jako z podstawowego sposobu przemieszczania się po mieście? Raczej tak, ponieważ w roku 2016 tylko 16% mieszkańców zastrzegało, że autobusami nie jeździ nawet okazjonalnie.

Im więcej osób wybierze autobus, tym mniejsza ilość samochodów pojawi się na ulicach Jaworzna. Jest zatem o co powalczyć.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top