Z miasta

Dziki pod ostrzałem

Dziki w ostatnich latach już na dobre stały się elementem miejskiego krajobrazu i często zaglądają na jaworznickie osiedla. Aby zmniejszyć ich populację regularnie dokonuje się odstrzałów redukcyjnych. W tym roku jednak w związku z zagrożeniem Afrykańskim Pomorem Świń szykuje się prawdziwa masakra gatunku, co może mieć nieprzewidziane skutki dla całego ekosystemu.

Jednym z głównych tematów, jakim w ostatnich dniach zajmują się media, jest sprawa masowego odstrzału dzików. Także w Jaworznie w dwie ostatnie soboty stycznia planowane są polowania, które spotykają się z coraz większym sprzeciwem.

W ochronie świń

Kluczem do zrozumienia problemu jest Afrykański Pomór Świń (ASF), czyli groźna choroba wirusowa, na którą chorują tylko i wyłącznie zwierzęta z rodziny świniowatych. Pierwsze przypadki ASF stwierdzono ponad 100 lat temu w 1910 roku w Kenii. Stamtąd choroba rozprzestrzeniła się w wiele miejsc na świecie. Obecna epidemia ASF do Polski dotarła z Gruzji przez Rosję i Białoruś. Rozprzestrzenianie się choroby zagraża hodowlom świń i od jakiegoś czasu rolnicy naciskali na władze, by te podjęły kroki w kierunku ochrony zwierząt hodowlanych. Ministerstwo Środowiska zdecydowało się na bardzo radykalne działania. Pod koniec grudnia i na początku stycznia do kół łowieckich dotarła informacja, że minister środowiska w celu walki z ASF wskazuje na pilną potrzebę organizacji wielkoobszarowych polowań zbiorowych na dziki. – Naszym celem jest obniżenie populacji dzika, a co za tym idzie, nierozprzestrzenianie się afrykańskiego pomoru świń – wyjaśniała Paulina Marzęcka, rzeczniczka prasowa PZŁ. W praktyce zlecono wybicie ponad 90% populacji dzików. Skoordynowany masowy odstrzał ma ruszyć 12 stycznia. Ministerstwo zachęca myśliwych do polowania obiecując gratyfikacje finansowe. Za zabicie dzika mogą bowiem dostać 300 zł, a za lochę – nawet 650 zł.

Masakra dzików wzbudziła spore protesty i nawet część myśliwych jest do niej negatywnie nastawiona. Głos w sprawie zabrało ponad 300 naukowców. W liście otwartym do premiera Mateusza Morawieckiego stanowczo protestują przeciwko akcji, która ich zdaniem nie tylko nie rozwiąże problemu ASF, ale też może przynieść nieprzewidziane konsekwencje dla ekosystemu. – Apelujemy o natychmiastowe cofnięcie decyzji o odstrzale redukcyjnym dzików i wdrożenie alternatywnych działań na bazie wiedzy naukowej i eksperckich opinii (ukierunkowanych na rzeczywisty mechanizm roznoszenia ASF związany ze świadomym bądź nieświadomym udziałem człowieka), mających na celu wstrzymanie dalszego rozprzestrzeniania się tej choroby w Polsce – czytamy w liście. WWF Polska zauważa, że likwidacja dzików może przynieść nawet odwrotny efekt od pożądanego. – Masowe zabijanie dzików wpłynie na liczebność innych gatunków i paradoksalnie może przyczynić się do rozprzestrzenienia ASF – przekonują przedstawiciele WWF. Na razie jednak Ministerstwo Środowiska broni swoją decyzję i nie zamierza się wycofywać.

Postrzelają w Jaworznie

W minionych latach w Jaworznie regularnie dokonywano redukcyjnych odstrzałów zmniejszających populację dzików, która wyjątkowo mocno się rozrosła. Zwykle odstrzelonych było kilkadziesiąt sztuk zwierząt i pozwalało na regulowanie ilości zwierząt w mieście. Planowana przez ministerstwo masakra może w praktyce nawet całkowicie usunąć dziki z naszych lasów. Jak udało się nam dowiedzieć prewencyjny odstrzał dzików związany z zagrożeniem ASF odbędzie się także w Jaworznie. W mieście działają cztery koła łowieckie, nie wszystkie jednak chcą uczestniczyć w tego typu polowaniach. Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Jaworznie informuje, że wpłynęły pisma od dwóch kół łowieckich, dotyczące dodatkowych polowań zaplanowanych w styczniu. Tylko jedna z organizacji – Koło Łowieckie „JAWOR” planuje dodatkowe polowanie zbiorowe zgodne z wytycznymi Ministra Środowiska. W soboty 19 i 26 stycznia od godz. 9:00 na terenie lasu w Ciężkowicach oraz Piaskowni odbywać się będzie polowanie. O ile politycy w ostatniej chwili nie zmienią jeszcze zdania, to w tych dniach lepiej będzie unikać lasów w rejonie polowań. Tereny, na których odbywają się odstrzały muszą być odpowiednio oznaczone, ale i tak trzeba zachować dodatkową ostrożność a wchodzenie do lasu może wiązać się ze zagrożeniem zdrowia a nawet życia.

1 Comment

1 Comment

  1. Zbuyszko

    10 stycznia 2019 at 20:46

    Po pierwsze proszę poczytać o odstrzałach dzików w uwielbianych przez KODowców Niemczech w ostatnim sezonie.
    Po drugie, o liczbie odstrzelonych dzików w Polsce w ostatnich latach, zwłaszcza za „panowania” PO.
    Po trzecie, włączcie myślenie i odłączcie się od TVN.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top