Bezpieczeństwo

Kiepski weekend na drogach

Miniona sobota na jaworznickich drogach obfitowała w niebezpieczne zdarzenia i kolizje. Na szczęście udało się uniknąć ofiar śmiertelnych, chociaż w dwóch przypadkach niewiele brakowało do prawdziwej tragedii.

Sobota rozpoczęła się od bardzo groźnie wyglądającego wypadku do jakiego doszło tuż przed 8:00 na skrzyżowaniu ulicy Grunwaldzkiej i Piłsudskiego. Jadący od strony Osiedla Stałego 38-letni kierowca Land Rovera zignorował czerwone światło i z dużą prędkością wjechał na skrzyżowanie, uderzając w prawidłowo wyjeżdżającego z Podłęża Forda Focusa. – Siła uderzenia była tak ogromna, że z forda wyrwało silnik. Ten silnik uderzył jeszcze w trzeci samochód, marki opel, który wyjeżdżał z ulicy Piłsudskiego w ulicę Grunwaldzką – mówi asp. Szt. Michał Nowak z Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie. Na całe szczęście udało się uniknąć ofiar w ludziach. Dwoje pasażerów Forda trafiło do szpitala, ale zostali już z niego wypisani. Zdarzenie wstępnie zostało zakwalifikowane jako „kolizja drogowa”, kierowcy Land Rovera zabrano prawo jazdy i jeżeli taka kwalifikacja zostanie podtrzymana w dalszym postępowaniu, to może je stracić na trzy lata. Władze miasta już zastanawiają się jak sprawić, by to skrzyżowanie stało się bardziej bezpieczne. Jednym z proponowanych rozwiązań jest montaż kamer rejestrujących kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle.

Służby ledwo zdążyły uprzątnąć drogę po wypadku a kilka kilometrów dalej, także przy ulicy Grunwaldzkiej doszło do dwóch kolejnych zdarzeń – na szczęście znacznie mniej groźnych. Najpierw na pasach w pobliżu skrzyżowania z ul. Szybową lekko potrącony został mężczyzna. Poszkodowany trafił do szpitala na obserwację. Kilkanaście minut później dosłownie kilka metrów dalej doszło do pożaru samochodu. Przybyli na miejsce strażacy bardzo sprawnie poradzili sobie z płonącym pojazdem. Przyczyną zdarzenia najprawdopodobniej było zwarcie instalacji elektrycznej.

W godzinach wieczornych sporo pracy mieli za to policjanci. W pobliżu Podłęża mundurowi chcieli zatrzymać do kontroli samochód Volkswagen Golf. 43-letni kierowca z Mysłowic zdecydował się na ucieczkę przed policją i mocno przyspieszył. Po przejechaniu ulicy Martyniaków na skrzyżowaniu z ulicą Wojska Polskiego stracił panowanie nad samochodem i zakończył podróż rozbijając pojazd na jednej z okolicznych posesji. Mężczyzna po wypadku był agresywny w stosunku do policjantów, odmówił także badania alkomatem. By ustalić zawartość alkoholu we krwi konieczne było pobranie jej próbki. Pijany mężczyzna trafił do izby wytrzeźwień i najprawdopodobniej straci prawo jazdy na dłuższy okres.

 Foto: Grupa na Facebooku „Informacje drogowe Jaworzno i okolice”
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top