Bezpieczeństwo

Jaworzno liczy straty po nawałnicy

fot. OSP Jeleń

Zerwane dachy, uszkodzone elewacje budynków, dziesiątki powalonych i połamanych drzew, wywrócone wiaty przystankowe – to efekt nawałnicy, jaka w miniony weekend przetoczyła się nad Jaworznem.

Wyjątkowo niespokojny weekend mają za sobą służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo a także mieszkańcy Jaworzna. Przez cały kraj przetaczała się ogromna wichura i tym razem niestety nie oszczędziła także naszego miasta. Momentami porywy wiatru przekraczały nawet 100 km/h czyniąc znaczne szkody. Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego odebrało dziesiątki telefonów dotyczących licznych zniszczeń na terenie miasta.

Strażacy na ratunek

Całe miasto ucierpiało mniej więcej w takim samym stopniu, nie było praktycznie ani jednej dzielnicy gdzie udałoby się uniknąć zniszczeń. Strażacy od soboty mieli ręce pełne roboty. – W sumie zanotowaliśmy około 70 interwencji związanych z usuwaniem skutków wichury – mówi st. kpt. Marcin Ziemiański z Państwowej Straży Pożarnej w Jaworznie. – Usuwanie skutków trwało prawie trzy dni – wyjaśnia.

Najwięcej zniszczeń przyniosła noc z niedzieli na poniedziałek, a rano mieszkańcy w wielu miejscach mogli zobaczyć rozmiary zniszczeń. Strażacy w pierwszej kolejności usuwali drzewa z dróg by umożliwić płynny ruch, a także zabezpieczali domy i likwidowali konary, które oparły się na liniach energetycznych. Niestety część jaworznian bardzo mocno odczuła skutki wichury, a co najmniej kilka domów zostało mniej czy bardziej poważnie uszkodzonych. – Najbardziej ucierpiał jeden z domów przy ulicy Dębnickiej w Byczynie, gdzie został zerwany cały dach – wyjaśnia kpt. Marcin Ziemiański. Do uszkodzenia dachów doszło także chociażby przy ul. Północnej czy na Azotce. Uszkodzone dachy zostały zabezpieczone doraźnie plandekami, które są na stałe na wyposażeniu magazynu zarządzania kryzysowego. Urzędnicy z Wydziału Zarządzania Kryzysowego pojawili się na miejscu zdarzeń i dokonali wizji lokalnej uszkodzonych budynków. Wszystkie informacje przekazane zostały do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, który przyjrzy się ewentualnej możliwości udzielenia pomocy finansowej poszkodowanym rodzinom.

Zniszczenia w mieście

W sobotę (9 marca) trochę strachu najedli się mieszkańcy Ciężkowic. Strażacy musieli bowiem interweniować przy kościele pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy przy ul. Mroczka. Silny wiatr strącił z wieży kościelnej elementy dekoracyjne, które dość poważnie uszkodziły poszycie dachu. Istniało ryzyko dalszych zniszczeń, ale służby sprawnie zabezpieczyły teren, a inspekcja budowlana zamknęła częściowo obiekt. Sam teren wokół kościoła nie jest jeszcze w pełni bezpieczny i dopóki nie zostaną wykonane stosowne prace, będzie można z niego korzystać tylko w ograniczonym zakresie. – Obiekt jest cały czas częściowo wyłączony z użytkowania – potwierdza Małgorzata Chrobok, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Jaworznie. Do środka wierni mogą dostać się tylko bocznymi nawami. Jak udało się nam dowiedzieć, właściciel terenu organizuje już roboty, które usuną problem, może to jednak potrwać przez jakiś czas.

Zniszczenia dotknęły także szeroko pojętą infrastrukturę drogową. Powalonych zostało kilka wiat przystankowych – chociażby w samym centrum czy w Szczakowej. Część znaków drogowych i tablic informacyjnych została wywrócona, wiatr poobracał także sygnalizację świetlną na Osiedlu Stałym i na Borach. Miejski Zarząd Dróg i Mostów, głównie własnymi siłami, naprawił już większość szkód. Wyjątkowo mocno ucierpiała też kładka na Velostradzie, która dopiero kilka miesięcy temu została oddana do użytkowania. Jedno ze złamanych drzew upadło wprost na schody rozbijając szyby i niszcząc barierki. W Jeleniu przewrócone drzewo uszkodziło ogrodzenie placu zabaw przy ul. Celników. Nawet cmentarze nie uniknęły zniszczeń. Tylko na samym Wilkoszynie wiatr powalił i połamał 25 drzew. W wielu miejscach leżały porozbijane znicze i zniszczone ozdoby z grobów. Poza tym straty liczą też przedsiębiorcy. Przy wielu budowach powalone zostały ogrodzenia a na jaworznickim rynku zniszczony został zimowy ogródek piwny należący do jednego z lokali.

Mocno ucierpiały też lasy na terenie Jaworzna, szczególnie w południowych dzielnicach. Leśnicy zalecają na razie unikanie wizyt w lasach. – W trosce o zdrowie i życie mieszkańców Nadleśnictwo Chrzanów apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności udając się wycieczki do lasu lub czasową rezygnację z odwiedzania terenów leśnych – informuje nadleśniczy Andrzej Berkowski. W wielu miejscach cały czas leżą powalone drzewa i połamane gałęzie. Część drzew jest mocno nadwyrężona i w każdej chwili może spaść na ziemię. Sporo pracy mieli energetycy, chociaż w Jaworznie akurat dość szybko poradzili sobie z problemami. Gałęzie uszkodziły linie energetyczne w kilku miejscach, a mieszkańcy wielu okolic byli pozbawieni prądu. Od sobotniego wieczoru Tauron w skali kraju zarejestrował blisko 17 tysięcy zgłoszeń dotyczących uszkodzeń linii niskiego napięcia, w tym podczas nocy z niedzieli na poniedziałek ponad 8,5 tysiąca.

W sumie w całej Polsce w miniony weekend strażacy interweniowali prawie 11 000 razy. Najwięcej, bo ponad 6200 wyjazdów miało miejsce w poniedziałek 11 marca. W tym czasie uszkodzonych zostało ponad 1800 budynków, z czego ponad 1300 to budynki mieszkalne. Rannych zostało 15 osób, w tym czterech strażaków.

Skutki ocieplenia klimatu

Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzegają, że to jeszcze nie koniec problemów z wichurami. W najbliższych dniach warto śledzić komunikaty i ostrzeżenia, podobne wichury – chociaż już raczej na mniejszą skalę – mogą nawiedzać nasz region. Służby apelują by zawsze stosować się do zaleceń z komunikatów, dzięki czemu w przypadku wystąpienia niebezpiecznych zjawisk pogodowych, można nieco zminimalizować straty. W przypadku silnych wiatrów zaleca się pozostanie z domach, usunięcie zaparkowanych samochodów spod drzew a także zabezpieczenie wszelkich luźnych przedmiotów znajdujących się na balkonach i parapetach.

Niestety trzeba się spodziewać, że nawałnice podobne do tej ostatniej a nawet jeszcze silniejsze będą przydarzały się coraz częściej. Klimatolodzy są w tej kwestii zgodni i już od dawna biją na alarm. – Katastrofalne nawałnice będą coraz częstsze. Na ich intensywność i regularność wpływa postępujące ocieplenie klimatu, do którego przyczynia się człowiek – mówi prof. Szymon Malinowski z Instytutu Geofizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Coraz cieplejszy klimat sprzyja ekstremalnym zdarzeniom meteorologicznym, dlatego można się spodziewać, że z biegiem czasu będzie rosła zarówno częstotliwość, jak i siła takich zjawisk. To niestety nie jest dobra wiadomość dla nas wszystkich, ale zmiany klimatyczne zaszły już na tyle daleko, że trzeba się będzie liczyć z ich konsekwencjami.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top