Biznes

Kolej Metropolitalna nie dotrze do Jaworzna

W żadnej z czterech koncepcji Kolei Metropolitalnej, opracowanych przez specjalistów Politechniki Śląskiej, nie znalazło się miejsce na połączenie z Jaworznem. Nie jesteśmy zrzeszeni w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, więc nie powinno nas to szczególnie dziwić. Zwłaszcza, że w dwóch z czterech wariantów, pociągi metropolitalne nie docierają nawet do Mysłowic (miasta członkowskiego przecież). Najtańszy wariant ma kosztować 8,6 mld zł. Metropolia zaś dysponuje rocznym budżetem na wszystkie swe wydatki na poziomie 1,2 mld zł.

W grudniu 2018 roku światło dzienne ujrzało Studium transportowe Subregionu Centralnego Województwa Śląskiego. Stanowi ono właściwie jedyny dokument studialny, który w sposób kompleksowy diagnozuje zagadnienia transportu w metropolii. To dokument, który nie powstał na zlecenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, lecz właśnie Związku Gmin i Powiatów Subregionu Centralnego (do którego należy również Jaworzno).

Z uśrednionych obliczeń zawartych w studium wynika, iż udział przewozów transportem zbiorowym w metropolii jest żenująco niski i wynosi 28,4%. W Warszawie ten udział jest niemal dokładnie dwukrotnie wyższy. Aż 64% mieszkańców metropolii wybiera do swych podróży samochód. W perspektywie do roku 2025 przewiduje się dalszy spadek znaczenia komunikacji publicznej oraz pogorszenie warunków podróżowania po aglomeracji.

W studium transportowym wskazano między innymi potrzebę zorganizowania Kolei Metropolitalnej, która powinna funkcjonować obok Kolei Śląskich uzupełniając ich ofertę. W każdym z wariantów (nawet minimalnym) proponowanej Kolei Metropolitalnej podkreślono, iż powinna ona docierać do Jaworzna Szczakowej, ponieważ uzasadnia to wielkość potoków ruchu między Jaworznem a Mysłowicami oraz Sosnowcem.

Co na to Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia? Nie czekając na wnioski studium, lecz równolegle z procesem jego tworzenia, metropolia przystąpiła do opracowania koncepcji Kolei Metropolitalnej, które zlecono specjalistom z Politechniki Śląskiej. W grudniu 2018 – czyli w tym samym terminie, gdy opublikowano finalnie studium transportowe – pojawiła się gotowa koncepcja Kolei Metropolitalnej. Została ona zaprezentowana oficjalnie 29 stycznia br.

Tutaj również znajdujemy cztery warianty (podobnie jak w studium), z tą różnicą, że w żadnym z nich nie figuruje Jaworzno. Co więcej w dwóch wariantach z obsługi Koleją Metropolitalną wyłączono nawet Mysłowice.

Wariant 0 zakłada wyłącznie zakupienie przez GZM pociągów i uruchomienie dodatkowych połączeń na dwóch głównych osiach – z Gliwic do Dąbrowy Górniczej oraz z Tychów do Tarnowskich Gór – wykorzystując istniejącą infrastrukturę PKP PLK. Wariant 1 wiąże się już z budową 220 km torów i 26 przystanków oraz zakupem 33 pociągów. Koszt realizacji tego projektu oszacowano na 8,6 mld zł. Wariant 2 (za 15,6 mld zł) zakłada rozbudowę torowisk kolei klasycznej oraz budowę lekkiej kolei miejskiej, czyli systemu pośredniego między pociągiem a tramwajem. Najbardziej zaawansowany wariant 3 zakłada już zoptymalizowany rozwój sieci kolei tradycyjnej i lekkiej kolei miejskiej, a jego koszt wyniósłby ok. 16,2 mld zł.

W tym miejscu warto zdać sobie sprawę, że realizowany obecnie przez PKP PLK S.A. największy w historii Polski program rewitalizacji linii kolejowych – Krajowy Program Kolejowy – kosztuje około 66 mld zł. Czy istnieje więc szansa, że sama Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia mogłaby zrealizować projekt warty jedną czwartą tej sumy? Nadmieńmy, dysponując rocznym budżetem rzędu 1,2 mld zł. Już teraz w niektórych sceptycznie nastawionych mediach miast członkowskich GZM pada pytanie, czy budowa Kolei Metropolitalnej zajmie – podobnie jak Drogowej Trasy Średnicowej – 40 lat. I czy finalnie zapłacą za nie ze swych budżetów miasta metropolii?

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top