Edukacja

Strajkujący bez wynagrodzeń. Radni opozycji wykorzystują strajk politycznie

Krakowska Regionalna Izba Obrachunkowa wydała przed tygodniem pierwszą wiążącą prawnie wykładnię, w której orzekła, iż strajkujący nauczyciele nie są uprawnieni do wynagrodzenia za dni strajku. Samorządom, które będą usiłowały wypłacać pensje strajkującym, grozi zarzut naruszenia dyscypliny finansów publicznych i sankcje prawne. Tymczasem radni jaworznickiej opozycji chcą zmusić Prezydenta Miasta do wypłacenia pełnej pensji nauczycielom.

W ubiegły piątek (12 kwietnia) do Prezydenta Miasta Jaworzna wpłynął projekt uchwały podpisany przez siedmioro radnych jaworznickiej opozycji – Tomasza Sędora, Bogusława Śmigielskiego, Renatę Chmielewską, Barbarę Sikorę, Ewę Głąbik, Macieja Bochenka i Janusza Ciołczyka. Projekt uchwały w sprawie „ustalenia kierunków działań dla Prezydenta Miasta Jaworzna zmierzających do wypłacenia pełnego wynagrodzenia za okres strajku w oświacie, wszystkim nauczycielom, a także innym pracownikom oświaty”.

W uzasadnieniu tego pomysłu radni opozycji napisali między innymi: „Rada Miejska w Jaworznie stwierdza, że nasze miasto, a zatem jego mieszkańcy mają moralny obowiązek stanąć po stronie strajkujących, solidaryzując się z ich postulatami.”

Ta solidarność miałaby się przejawiać także poprzez wypłacenie strajkującym pełnego wynagrodzenia, nawet za dni, w których nie podjęli pracy. A tymczasem ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych wyraźnie wskazuje, iż „w okresie strajku zorganizowanego zgodnie z przepisami ustawy pracownik zachowuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz uprawnień ze stosunku pracy, Z WYJĄTKIEM PRAWA DO WYNAGRODZENIA”. [podkr. red.]

Do tego przepisu wprost odwołała się 9 kwietnia Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie, kiedy wystosowała oficjalną odpowiedź na pytanie burmistrza Myślenic. RIO kategorycznie stwierdziła, że „protestujący w całej Polsce nauczyciele oraz personel szkolny nie mogą otrzymać wynagrodzenia z kasy samorządowej za dni, w których wstrzymują się od pracy”. Ostrzegła również, iż próby „obejścia” prawa i wypłacenie pensji poprzez wykorzystanie innych metod będzie skutkować zarzutem naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

W całą sprawę, a jakże włączył się poseł PO Paweł Bańkowski, który jak to napisał jeden z internautów „zaktualizował bazę protestów” i w pełni „wspiera” strajk nauczycieli – w jaki sposób oprócz zamieszczania partyjnych grafik na facebooku – trudno stwierdzić. Ważne, że znów pojawił się wianuszek pochlebców, którzy będą posłowi budować pozycję przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. I tak oto, nawet w Jaworznie można przed świętami poczuć warszawski polityczny klimat.

Projekt uchwały skierowany do prezydenta przez radnych opozycji można rozpatrywać jedynie w kategoriach propagandowych i politycznych. W każdym innym aspekcie jest kuriozalny. Po pierwsze, dlatego że pracodawcą dla nauczycieli nie jest Prezydent Miasta, lecz dyrektorzy poszczególnych placówek oświatowych. Po drugie, ponieważ przebiega „w poprzek” przepisów krajowych i stanowi nakłanianie do ich ignorowania. Po trzecie, Rada Miejska nie jest powoływana do określania „obowiązków moralnych”, lecz do stanowienia prawa miejscowego – w zgodzie z ogólnokrajowym porządkiem prawnym.

Warto przypomnieć, iż w budżecie wydatków Jaworzna, który wynosi 525,6 mln zł, ponad 150 mln zł (ok. 30%) przeznaczonych jest na finansowanie systemu oświaty. Z tej sumy 103 mln zł stanowią wynagrodzenia pracowników.

Fragmenty komentarza Prezydenta Pawła Silberta zamieszczonego w mediach społecznościowych:

– Nie próbuję w jakikolwiek sposób wpływać na decyzje, ani oceniać postępowania nauczycieli, którzy upominając się o swe wynagrodzenia sięgnęli do takiej formy protestu. Żałuję ogromnie, że ich protest jest wykorzystywany politycznie, szczególnie przez te środowiska, które mogły oświacie pomóc, a zrobiły w tej sprawie niewiele lub wręcz nic – w tej grupie są również wnioskodawcy tej uchwały.

Wyjaśniam zainteresowanym, że próba „ustalenia kierunków dla Prezydenta Miasta zmierzających do wypłacenia pełnego wynagrodzenia za okres strajku nauczycielom strajkującym, a także innym pracownikom oświaty…” nie ma żadnej podstawy prawnej.

Podjęcie takich działań przez prezydenta byłoby nakłanianiem dyrektorów placówek oświatowych – pracodawców dla nauczycieli i pracowników administracji i obsługi – do łamania przepisów i narażanie ich na sankcje dyscyplinarne z tytułu naruszenia dyscypliny finansów publicznych. Z oczywistych powodów takich działań Prezydent Miasta podjąć nie może i nie powinien.

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top