Polecamy

Popieram nauczycieli i czytam książki – felieton Toszy

Idiota, bezmózg, imbecyl, przeczytał parę książek i myśli, że jest najmądrzejszy, debil, kretyn. To tylko krótki przegląd opinii na temat likwidacji kolejnej autobusowej zatoki. Wolność wypowiedzi jaką dał nam internet jest oszałamiająca. Tylko czy tak wygląda społeczny pogląd, czy to tylko opinie jednostek?

 

Trochę rozdarty jestem czytając wkurzonych a jednocześnie widząc niekłamane oczarowanie w oczach ludzi, którzy przyjechali naocznie sprawdzić czy prawdą jest to co się mówi o Jaworznie w Polsce. Są tacy, którzy opuszczają miasto w nastroju rozpaczy. Są tacy, którzy zazdroszczą. Ale większość podładowuje się entuzjazmem, że jednak się da.

Być może jestem w felietonach monotematyczny, ale mam w sobie głęboką wiarę, że najpotężniejszą siłą zmieniającą świat jest edukacja. Zdecydowanie łatwiej rządzi się ludźmi, którzy nic nie wiedzą, niczego nie rozumieją, nie czytają, nie próbują analizować przyczyn i skutków. Jeżeli tylko jednostka nie zamyka się na wiedzę, i próbuje podejmować dyskusję, to jest nadzieja.

Kilka miesięcy temu byłem na spotkaniu nauczycieli, który dyskutowali nad tym jak sprawić, by edukację dzieciaków i ich rozwój umysłowy uczynić lepszym. Tak. Spierali się o to jak uczyć lepiej, a nie o to jak lepiej zarabiać. Rozbawiła mnie wtedy ich dykteryjka, że…

… błędy lekarskie można znaleźć na cmentarzach, zaś błędy nauczycielskie w sejmie. I nie chodzi tu o samych posłów, ale o tych, którzy dali się nabrać i ich wybrali.

A czasy są niełatwe, bo zbyt łatwo można zostać przekupionym obietnicami łatwego życia… Ścieżką, którą przechodzili współcześni Grecy. Kto był, to wie, że poza turystycznymi kurortami, które sobie jakoś radzą, to poziom zgnuśnienia i beznadziei zwykłej Grecji jest porażający. Życie na kredyt całych społeczeństw ma bardzo, bardzo krótką perspektywę. Myślę, że krowy i świnie nie dadzą się nabrać. Ale społeczeństwo zdiagnozowane jako ciemny lud? Kupi to?

Jeśli zależy nam na przyszłości powinniśmy wszyscy ostro kibicować nauczycielom. To nie chodzi o pieniądze, ale o jakość kształcenia naszych dzieci. Bez najmniejszych wątpliwości najbardziej efektywnej inwestycji jakich mogą dokonać całe społeczeństwa. To w ten sposób z przerażającej biedy wychodzili Finowie, Szwedzi, południowi Koreańczycy czy jakakolwiek nacja ze szczytów poziomu kształcenia. I uderzająca jest zbieżność między poziomem jakości życia państw, z poziomem kształcenia. To nie może być przypadek. Dziś Polska ze swoim systemem edukacji zajmuje 14. miejsce w światowych rankingach. Ale to nie jest zasługa Państwa, ale samorządów, które dorzucają do systemu jedną trzecią środków z własnych (naszych) pieniędzy, choć to Państwo zobowiązało się finansować edukację w całości. Jeśli dziwicie się, że samorządowcy w większości popierają protest nauczycieli, to wiedźcie, że to właśnie chodzi o to, że Państwo odpuściło sobie odpowiedzialność za jakość kształcenia dając zarówno samorządom jak i nauczycielom jałmużnę tak nędzną, że wstyd.

Nie dziwię się, że ten protest eksplodował właśnie teraz kiedy kumulują się błędy „reformy” oświaty wprowadzonej przez obecnie rządzących. Reformę napisałem w cudzysłowie gdyż zmiany winny przynosić poprawę sytuacji. A nie jej pogorszenie. Po trzech latach widać wyraźnie, że rewolucja oświatowa wydała tylko konflikt i problemy. A co gorsza – została przeprowadzona tak, że nie można jej odwrócić. O rozmiarze katastrofy świadczy to, że z przestrzeni publicznej zniknęli jej autorzy. I wygląda na to, że wybyją z kraju w ogóle. Do wrażego europarlamentu. Jako namacalny dowód błędów nauczycielskich.

Jako idiota, bezmózg, imbecyl, co przeczytał parę książek i myśli, że jest najmądrzejszy, debil i kretyn wrócę jednak do kwestii związanych z mobilnością – zauważyliście państwo jak od kilku dni zmniejszył się ruch w mieście? Nie tylko w naszym. Wszędzie. Choć są miasta, gdzie było to tak znaczące, że ludzie zaczęli się zastanawiać co się stało. Mojego pokolenia nikt nie podwoził do szkoły. I jakoś się wykształciliśmy. Dziś podobno się nie da nie podwozić. I wielce zastanawiające jest jacy to kretyni i idioci rządzą w takim Wiedniu, że podwożenia zabraniają. We wspólnym interesie. I zastanawiające, że coś co było szalonym eksperymentem stworzonym przez potencjalnych durni, bezmózgów i imbecyli ostatecznie stało się pozytywną zarazą pożerającą kolejne wiedeńskie szkoły a dziś rozszerzającą się na całą Europę.

Mamy kolejny dowód na to, że mobilność rządzi się paradoksami. Niewiele w niej jest zdroworozsądkowych praw, więcej natomiast schematów zaprzeczających niewykształconemu rozumowi. Dlatego popieram nauczycieli i czytam książki. Od tego nie da się zgłupieć.

Tomasz Tosza

Wiedza ze skoliozą w prezencie – felieton Pstruchy

 

1 Comment

1 Comment

  1. Pingback: Wiedza ze skoliozą w prezencie – felieton Pstruchy – extra

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top