Kultura

Jaworznianianie z pasją – Sargis Davtyan z Szansą na sukces

W Jaworznie nigdy nie brakowało muzycznych talentów. Co prawda nie wszystkim udało się osiągnąć tak duży sukces jak chociażby Basi Trzetrzelewskiej, ale i tak jaworzniccy muzycy znani są w kraju i na świecie. Na dobrej drodze by podążyć ich szlakiem znalazł się niezwykle utalentowany Sargis Davtyan, który ma już sobą telewizyjny debiut.

Sargis z pochodzenia jest Ormianinem, ale większość życia spędził w Jaworznie i to tutaj czuje się najlepiej. Jego niezwykły muzyczny talent dość szybko dał o sobie znać i już w szkolnych konkursach wyróżniał się swoim niezwykłym krystalicznym głosem oraz sporą dojrzałością. W ostatnich latach coraz częściej zbierał laury na kolejnych muzycznych przeglądach. W 2016 roku wygrał Ogólnopolski Przegląd Filmowy „Piosenka Filmowa”. Zajął 2. miejsce w Międzynarodowym Festiwalu Piosenkarzy im. Henryka Morysa i Andrzeja Litwina w Kielcach, zgarnął też Grand Prix w Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki Bajkowej w Bielsku-Białej. Niedawno ukazał się jego pierwszy autorski utwór „Powiedz”, do którego teledysk kręcony był między innymi a jaworznickim Gródku. W ostatnich tygodniach kariera Sargisa nabrała sporego rozpędu. W Wielkanoc młody jaworznianin wystąpił w telewizyjnym programie Szansa Na Sukces Opole 2019, gdzie wykonał utwór „Wielka dama tańczy sama”. Za swój występ otrzymał wyróżnienie, które jest przepustką do udziału w koncercie, który odbędzie się 26 maja w warszawskiej hali COS Torwar.

 

Czy mógłbyś powiedzieć moim czytelnikom kilka słów o sobie?

– Nazywam się Sargis Davtyan, mam 17 lat i całkiem sporo celów do zrealizowania. Obecnie uczęszczam do jednego z jaworznickich liceów. W Polsce jestem od 15 lat. Miałem zaledwie 2 lata, kiedy przyjechałem tutaj z Armenii, mojego ojczystego kraju.

Jesteś młodym, utalentowanym, a co najważniejsze dobrze zapowiadającym się wokalistą. Jak rozpoczęła się twoja przygoda z muzyką?

– Moją największą pasją jest muzyka, a przygoda z nią rozpoczęła się już w pierwszej klasie podstawówki, gdy wziąłem udział w pierwszym konkursie wokalnym. Muzyka stanowi nieodłączną część naszego życia, towarzyszy nam prawie wszędzie i pomaga w pojmowaniu świata, dlatego zdecydowałem, że też będę tworzyć muzykę i w ten sposób pomagać ludziom.

Skąd czerpiesz swoje inspiracje? Kto jest twoim największym autorytetem muzycznym?

– Moją inspiracją są ludzie i natura – to nad nimi się zastanawiam – są to także dwa aspekty, które pobudzają mnie do tworzenia. Moim autorytetem muzycznym jest Charles Aznavour – muzyk, który śpiewając zwalał z nóg swoją szczerością i prostotą. Nigdy nikogo nie udawał. A może to, że również był Ormianinem, żyjącym poza granicami kraju, sprawia że jest mi bardziej bliski.

Masz na swoim koncie pierwszą autorską piosenkę. Muszę przyznać, że jestem wciąż pod jej wielkim wrażeniem, nie tylko z powodu jej dojrzałego tekstu, ale również sposobu śpiewania, który uwydatnia naturalne walory twojego głosu. Jak wyglądały prace nad tym projektem?

– Moja pierwsza autorska piosenka pod tytułem „Powiedz” – to efekt pracy młodych ludzi. Kiedyś w nocy przed snem pojawiła mi się w głowie melodia. Bardzo mi się spodobała, więc zacząłem ją nucić. Nie chcąc jej utracić, pobiegłem po zeszyt, w którym zapisuję piosenki, złapałem za długopis i rozpocząłem układać do niej tekst. Po dwóch miesiącach, postanowiłem zgłosić się z owocem mojej twórczości do kolegi, który mógł pomóc mi w nagraniu piosenki. Oliwier zwerbował muzyków i tak zaczęły się nagrania studyjne, a później prace nad teledyskiem. 29 marca odbyła się jego premiera. W końcu, po latach śpiewania piosenek innych artystów, mogę tworzyć swoje utwory, a co za tym idzie, wyrażać w nich siebie.

Co według ciebie jest gwarantem sukcesu utworu muzycznego? Czym jeszcze zaskoczysz swoich fanów?

– Nie mam dużego doświadczenia w tworzeniu muzyki, można więc powiedzieć, że właśnie stawiam swoje pierwsze kroki. Uważam, że podczas komponowania należy podążać za głosem serca, żeby być szczerym ze sobą i nikogo nie udawać. Oczywiście, jestem w trakcie komponowania kolejnych utworów.

Wziąłeś udział w kultowym programie „Szansa na Sukces”. Jak wspominasz spotkanie z Natalią Kukulską i Adamem Sztabą?

– Spotkanie Pani Natalii i Pana Adama było dla mnie czymś niezapomnianym. Siedziałem w studiu, gdzie nagrywany był program „Szansa Na Sukces Opole 2019”, i wraz z uczestnikami czekałem na pojawienie się gości, aby zacząć nagrania. Byłem ogromnie zestresowany. Nagle zauważyłem postać, której twarz zasłonięta była statywem, na którym umieszczona była kamera. Okazało się, że to była Pani Natalia Kukulska – w mgnieniu oka ogarnął mnie niesamowity dreszczyk emocji. Artyści, których zazwyczaj widujemy w telewizji lub słyszymy w radiu, nagle stoją niedaleko ciebie. Jeżeli mieliście okazję obejrzeć program, to już wiecie, że zostałem wyróżniony przez Panią Natalię i Pana Adama, co więcej będę miał szansę, aby jako wykonawca, wziąć udział w koncercie – Życia mała garść – dedykowanym Jarosławowi Kukulskiemu i Annie Jantar. Wydarzenie to będzie miało miejsce 26 maja w warszawskiej hali COS Torwar. Będę miał tam okazję zaśpiewać u boku takich artystów jak: Kayah, Kuba Badach, Dorota Miśkiewicz, Igor Herbut, Daria Zawiałow i wielu innych. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy.

Oprócz muzyki zajmujesz się również aktorstwem. Chciałbyś w przyszłości połączyć te dwie dziedziny sztuki?

– Tak, aktorstwo to kolejne zajęcie, które lubię. Dzięki niemu mogę nie tylko wyzwolić się, ale również otworzyć się na otaczający mnie świat, przez co jeszcze lepiej poznać samego siebie. Należę do dwóch grup teatralnych, pierwsza z nich to „Nazwa in Progress”, z którą wystawiliśmy spektakl pod tytułem „Hydrozagadka”, a druga to „Indygo” pod kierownictwem Danuty Noszczyńskiej, z którą przygotowujemy sztukę pod tytułem „Monika z Czerniakowskiej, bardzo smutna komedia”, a jej premiera odbędzie się 12 maja. W przyszłości, na pewno chętnie będę wracał na deski teatru.

Czy masz inne pasje poza występami scenicznymi?

– Oprócz sztuki kocham też ogrodnictwo. Dotykając ziemi uspokajam się. W swoim ogródku hoduję zioła i pielęgnuję drzewa owocowe – sprawia mi to ogromną przyjemność.

Gdzie widzisz siebie za 10 lat?

– Za 10 lat pewne jest to, że chciałbym nadal być związany z muzyką, grać koncerty i ukończyć studia muzyczne. A kto wie? Może nawet zahaczyć o Eurowizję!

Bardzo dziękuję za tą inspirującą rozmowę i życzę ci powodzenia podczas majowego koncertu oraz dalszych prac nad nowymi utworami.

– Dziękuję bardzo i pozdrawiam!

Rozmawiała Natalia Gerlich, autorka bloga Passion Piece

Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze

To Top